Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gówniano sie czuję

Czuję się w domu jak intruz-czy to sprawiedliwe?

Polecane posty

Gość peirdoliszniesolisz
myśl tak dalej to i tak Cie traktować będą .. do tej pory to już bys sto rayz zmieniła swoje zycie a nie narzekała, nawet nei wychodzac zdomu mozna kase zarabiać, mozna coś robić tylko kurwa trzeba chciec... ja wolalbym na Twoim miejscu głodować,. pojsc na studia zaoczne w oinnym miescie zapierdalac clay tydzien gdzie sie da ale zyc po sowjemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnie...
a moze powinnas gdzies wyjechac za granice do pracy i w ten sposob odciac sie od tego domu, bo im dluzej bedziesz tam siedziec tym gorzej bedzie z Twoja samoocena :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gówniano sie czuję
Niby jak mogę zarabiać siedzac w domu? Chętnie wyjechałabym do pracy za granicę,ale nie mam takiej mozliwości.Nie mam żadnej.Ty miałaś kasę na początek na mieszkanie,ja nie mam i nie mam skąd wziąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnie...
a ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość peirdoliszniesolisz
jak mnostwo rzeczy robiac, mozna przpeisywac cos, mozna dawac korepetycje, mozna uczycjezyka przez skype, mozna cos pisać, milion rzeczy mozna kurwa robic.... mozna prowadzic internetowy sklep ... mozna zajac sie projektowaniems tron internetowych ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gówniano sie czuję
Na domiar tego złego wszytskiego nie wiem czemu ale ja ich kocham,jak ich dłużej nie widzę to tęsknię i strasznie sie ciągle o nich martwię.Nie umiem wyjechać z domu,wiem że kiedys będę musiała,ale chcę odwlec ten moment,cieszylam się ze jak ie poszłam na studia to jeszcze ten ostatni rok sobie tu pobędę a oni chcą się mnie jak najszybciej pozbyć :( Nie wiem czemu tak im przeszkadzam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gówniano sie czuję
Mam 19 lat. Nie umiem robic stron,szukałam ofert korekty ale nie ma nic dla ludzi bez wykształcenia a korepetycje każdy woli brać od nauczyciela niż amatora.Uwierz,że długo już wszytsko rozważałam,nie siedzę i nie płaczę w rekaw,ale nie poradzę nic na to ze nie mam żadnego wyjścia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość peirdoliszniesolisz
to jak nie umeisz to się naucz czegos nie trać czasu, przez neta można skońćzyć wiele kursów, uczyć się języków ., możesz się dokształcać zamiast marnowac czas, mozesz pomysleć o wlasnym biznesie jakimś, o jessu Twoj problem to jest to ze ci sie nie chce..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnie...
troche za mloda jestes tu gdzie jestem szukaja do opieki do starszych osob ale to chyba nie dla ciebie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gówniano sie czuję
Tak,nie chce mi sie,kocham siedzieć w domu i patrzeć w ścianę :O Przeciez kursy są płatne,zreszta ja jeszcze nie spotkałam się z ofertą pracy,tym bardziej w domu,dla osób bez wykształcenia,tym bardziej,ze pełno jest bezrobotnych magistrów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gówniano sie czuję
mam podobnie a gdzie jesteś??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnie...
w Niemczech siedze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnie...
poza tym jesli tak tesknisz to nie wytrzymasz tej rozlaki jesli wyjedziesz za granice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gówniano sie czuję
Kiedys muszę,a za granicę chyba byłoby łatwiej niz tu gdzieś,bo całkiem inne otoczenie.No i miałabym motywację-większe zarobki,nauka języka...I pokazałabym im że nie jestem taka niedojda jak myślą.Ale praca ze starszymi to nie dla mnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość peirdoliszniesoliszz
a tam nie gadaj, ja pracuje na etat, dorabiam tłumaczeniami, pisze prace, wróze z kart ;) przpeisuje, i jeszcz emysle o zalozeniu wlasnej firmie gotujacej domowe jedzenie i to nie kniec pomysłow..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gówniano sie czuję
No to zazdroszczę kreatywności :) Ja nie mam żadnych pomysłów,umiejetnosci raczej też nie...Jestem do niczego :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość peirdoliszniesoliszz
e tma jest na pewno coś co umiez, co lubisz nie gadaj głupot

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gówniano sie czuję
Lunię polski i angielski,jestem w tym dobra,mogłabym dawać korepetycje np dzieciom z podstawówki,ale nie wiem czy będę umiała tłumaczyć no i wątpię zeby ktos do mnie przyszedł,jak ktos potrzebuje to chodzi do nauczyciela :( Bardzo chciałabym robic korekty,ale nie mam komu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strzyga__
czasem trzeba postawic wszystko na jedną kartę! ja się wyprowadziłam z domu, studiuję, uczę się, mieszkam kątem u koleżanki/ faceta/ gdzie się da. kasy za dużo nie mam, w dodatku teraz poblemy z jakąś popierzona pracą, w którą się wpakowałam, ale wiem jedno: MUSZĘ dac sobie radę sama. I nie ma innego wyjścia. Moja matka jak się wyprowadzilam, to powiedziała, że nie chce mnie znac, umarłam dla niej i nie ma dla mnie powrotu do domu. Wyprowadzałam się w nocy, ukradkiem, podczas jej nieobecności, drżąc na każde szczeknięcie psa, które mogło zwiastowac jej powrót, bo powiedziała, że mi rzeczy nie da zabrac jeśli się nie wymelduje. Na razie mam chociaż dach nad głową, choc warunki są iście spartańskie - na inne mnie nie stac, a i na to by nie było, gdyby nie to, że koleżanka odroczyła mi termin zapłąty za ten pokój. jedno wiem: trzeba mówic o swojej sytuacji w realu, nawet jeśli to nieprzyjemne, pytac i jeszcze raz pytac, zawracac wszystkim głowę, bo jak inni nie będą wiedziec, to kto pomoże? jakbyś dostała się na studia, to zobacz wcześniej jaki jest na danym wydziale/uczelni próg stypendium socjalnego - wylicz na próbę czy się łapiesz, złóż papiery o kredyt studencki - to zawsze 400 czy 600 zł w miesiącu do przodu. reszte można spokojnie dorobic w większym miescie i to niekoniecznie pod latarnią. I pamiętaj: najtrudnijeszy pierwszy krok!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnie...
jestes do niczego? a moze twoja rodzina juz ci to wmowila? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gówniano sie czuję
Owszem,stale to słyszę. strzyga,ja też mogłabym postawić wszytsko na jedna kartę ale gdybym miała jakiś cel i iedziałabym,ze jest dobry.A ja tak naprawdę nie wiem czego chcę,jeszcze nie dojrzałam na tyle żeby podejmować życiowe decyzje.Tak mnnie wychowali że o wszytskim decydowali za mnie a teraz nagle z dnia na dzien wymagaja ode mnie totalnej dorosłości.A mi ciężko jest sie rozstać z dotychczasowym życiem,wyprowadzić sie z domu i od razu zostać dorosłym czlowiekiem.Chciałabym jeszcze troche pocieszyć się życiem nastolatki,beztroską,a oni marzą by na cały dzień wygonić mnie do prac,jeszcze możliwie najgorszej,twierdza że przyda mi sie szkoła życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×