Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość koralgol

czuję się podle..

Polecane posty

Gość koralgol

w sobotę byliśmy w pubie,zabawa się toczyła a moje kochanie większość czasu spędziło przy barze i jak sądzę nie dlatego że podawano tam piwo tylko że podawała je ładna barmanka...nie należy on do facetów lubiących flirty, przynajmniej nigdy nie byłam tego świadkiem, nigdy podczas naszego 9-letniego związku powodów do zazdrości mi nie dawał , jednakże ja tylko widziałam jak się im po prostu dobrze "bajerowało". Nie uważam się za zaborczą, niech się chłopak bawi ale niekoniecznie w ten sposób. Trafił mnie szlag, przez większość czasu obserwowałam jak się sytuacja przy barze rozwija, oczywiście psując sobie dawno oczekiwaną imprezę. Raz zwróciłam mu uwagę ze może mógłby poświęcić mi więcej czasu, poświecił na pare chwili , na jeden taniec wspólny i kilka "grupowych" a potem wrócił grzać stołek przy barze. Stwierdziłam że to i tak nie ma sensu nie będę się o nic prosić, straciłam humor i po prostu zażyczyłam sobie powrotu do domu. Jasna sprawa byłam zazdrosna, najgorsze jest to że byłam WŚCIEKLE ZAZDROSNA miałam ochotę wywlec go stamtąd , odegrać się w podobny sposób, wyjść sobie samej i iść do domu i sprawdzić kiedy by się zorientował że mnie nie ma. Byłam zazdrosna że inna kobieta wywołuje na jego twarzy "ten" uśmiech, że absorbuje jego uwagę byłam zazdrosna o ten czas który spędzał tam zamiast ze mną, czułam się gorsza.. Oczywiście alkohol wzmógł moje odczucia jednakże wczoraj cały dzień zbierałam się do "kupy" bo wcale mi nie przeszło dalej byłam zła, zazdrosna ..wieczorem już mi się udało wrócić do stanu równowagi tymczasem kilka uwag rzuconych przez mego lubego "bo Aneta(barmanka) tak nas upiła... a jak przedstawiałem chłopaków Anecie to..." i znowu spadałam w dół i trzyma mnie to do dziś... nie umiem sobie z tym poradzić mam ochotę mu dokuczyć tak by jego też zabolało, stale sobie wyobrażam o czym tak bajerowali itd. Nikomu o tych uczuciach nie mówię bo się najnormalniej wstydzę ..ale kilka razy do roku zdarza mi się taki napada zazdrości i wtedy czuję jakby mnie ktoś wrzucił do rwącej rzeki a ja nie daje rady sama wyjść na brzeg, tylko się miotam... to nie jest taka normalna zazdrość ale też (chyba) nie chorobliwa gdyż na co dzień nie mam takich jazd. Wyżaliłam się i trochę mi lżej:) dobrze że jestem optymistką... alleluja i do przodu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trochę przesadzasz wg mnie a z drugiej strony to piękne - taka zarliwa zazdrość po 9 latach związku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdrosnica
Ja tez tak mam,nie martw sie. Jestesmy ze soba trzeci rok a ja nadal jestem o mojego tak samo zazdrosna jak na poczatku zwiazku. Ostatnio dorwalam jego wiadomosci na naszej klasie,przez przypadek nie wylogowal,zdazylam tylko przeczytac czesc tych wiadomosci,bo zaraz wrocil. Co prawda nie bylo tam nic niepokojacego ale jednak. Pisal do jakiejs lali "milej nocy Ci zycze",zapytalam co to ma znaczyc ale on odpowiedzial ze ona sama do niego zagadala. Niewiem czy mu wierzyc,nie ma tej dziewczyny na liscie znajomych,nie wiem ile ma lat,skad jest,widzialam tylko jej fotke i zapamietalam tylko imie. Boje sie,ze pewnego dnia zdradzi mnie,jak nie z nia to z inna. Boje sie poraz kolejny stracic rodzine przez osobe trzecia,ktora rozbije moj zwiazek. Niewiem jakbym to zniosla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale te baby glupie
I co tak sobie siedzialas a on cie olewal i bajerowal inna????? buehehehehe niektore to sie poprostu nie szanuja. facet jawnie podrywa inna na ich oczach bo wybacz ale dla mnie to nie jest normalne ze jestesmy na imprezie a moj facet sterczy caly wieczor przy barze i gada sobie z barmanka, wymiana imion, przedstawianie kolegom i pewnie telefonow tez. No ale coz skoro pozwalasz sie tak traktowac to sie nie dziw zecie tak traktuje. Wyobraz sobie odwrotna sytuacje i to z etwoj facet by sobie siedzial i patrzyl jak sie chichrasz z barmanem caly wieczor? Pomysl sobie co ona musiala o tobie myslec- zalosbna idiotka bo facet wali ja w rogi i to jeszcze na jej oczach a ona jest tak tepa z etego nie widzi. Zapewne tak pomyslala. Albo tak zalosna ze udaje ze nie widzi byle by tylko nie uciekl od niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja wychodzę z takiego założenia, ze jak się idzie w 2 na imprezę to się na niej bawi w dwójkę. I prędzej bym wyszła z tej imprezy pokazując mu, że mam go gdzieś albo przysiadła się do jakiegoś fajnego faceta niż wkurzała kilka dni i trzymała to wszystko w sobie. Ja idąc na imprezę z moim facetem, nie podrywam innych, nie bajeruje barmana, bo to nie jest fair wobec partnera... co innego gdybym była znudzona związkiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co miała zrobic
twoim zdaniem?? scene zazdrosci na oczach obcych ludzi i znajomych, ciekawe widowisko??? takie rzeczy sie zalatwia w czterech scianach a nie live...troche kultury

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolargol
no cóż zdaje sobie sprawę że każdy interpretuje na swój sposób różne forumowe wypowiedzi jednakże uwierz mi gdybym odniosła wrażenie że jest tak jak piszesz od razu bym zareagowała, niestety równie dobrze to zazdrość mogła mi oczy przysłaniać bo sam przy tym barze nie siedział tylko z kolega/kolegami a co do przedstawienia się to bez przesady do łóżka się od razu po tym nie wskakuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety równie dobrze to zazdrość mogła mi oczy przysłaniać bo sam przy tym barze nie siedział tylko z kolega/kolegami a co do przedstawienia się to bez przesady do łóżka się od razu po tym nie wskakuje... No więc w czym problem? skoro sama go tłumaczysz i wiesz, że Cię nie zdradzi to o co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale te baby glupie
Nikt tu nie wymaga scen zazdrosci ale poinformowanie partnera ze nie zyczysz sobie takich zachowan a jesli ma zamiar to kontynuowac to do widzenia. Dlaczego wy sie pozwalacie tak traktowac? tak bardzo sie boicie ze jednak odejdzie? Dziewczyny pamietajcie nie ma tego zlego co na dobre nie wyjdzie. Jasne ze nie raz mialam sytuacje ze myslalam ze swiat mi sie zawalil na glowe, po czym po krotkim okresie czasu okazywalo sie ze musialo sie tak stac i to co spotkalo mnie w zamian za to poprzednie jest 100 razy lepsze dla mnie. Wiec naprawde nie warto trzymac na sile kogos kto trakyuje nas w taki sposob, bo mozemy przeoczyc kogos kto bedzie wartynaszej milosci i w pelni zaslugiwal na to zeby go kochac i poswiecac sie dla niego. Sama tak mialam. Mialam takiego lobuza kiedys co potraktowal mnie jak nic nie znaczacy romans (3 lata!!!) w koncu powiedzialam dosyc tych klamstw i oszukiwania, olewania i innych zachowan. Oj bolalo pol roku ale bylam twarda. I dzieki temu spotkalam milosc mojego zycia. Cudownego chlopaka ktorego nigdy nie spotkala bym bedac w tamtym nieudanym zwiazku. A tamten wiecie co robi? Regularnie dwa razy w tygodniu prosi bym wrocila. Niestety nich spada do tych swoich blacharskich panienek ktore tak lubil adorowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a dlaczego aaaaa
a dlaczego nie usiadlas obok niego przy tym barze z kuflem piwa i nie dyskutowalas z nimi:) trzeba bylo tak zrobic a nie siedziec gdzies dalej i obserwowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a dlaczego aaaaa
faceci sa bezmuzgami myslacymi tylko chooojami i trzeba ich pilnowac choc ja jestem na tyle naiwna ze nigdy tego nie robie:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolargol
może po prostu o to żeby się wypisać, potem to przeczytać i zastanowić czy ja już zgłupiałam czy to tylko był nadmiar alkoholu? i przede wszystkim wysłuchać opinii innych bo obiektywna w tym przypadku nie mogę być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolargol
a dlaczego aaaaa masz 100% rację powinnam była tak zrobić tylko ta cholerna duma;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale te baby glupie
Jak dla mnie to nie zyczyla bym sobie zeby zawieral znajomosci z innymi kobietami na imprezach bo nie jest to absolutnie potrzebne jemu mi ani naszemu zwiazkowi. Co innego jak razem poznajemy nowych ludzi a co innego jak on podrywa barmanke przy barze i zapoznaje sie z nia a ja siedze sobie, i nawet nie raczy np. mnie z nia poznac. Jaks kultura chyba jest wymagana wobec partnera, szacunek dl ajego osoby itp. Ale jak chcesz. Dla mnie te baby takie jak ty sa poprostu glupie. Sama przeszlam przez takie zachowania i wierz mi nie bylo warto. Sama wielokrotnie tez obseruje podobne i nie raz mi przychodzi na mysl ze ma idiotke za kobiete wiec traktuje ja jak idiotke, i tak opowiadaja swoim kumplom na pytanie np. a Aneta co na to? Aneta jest tak tepa ze nie zauwazy. Duzo widzialam i dla tego nie chce mi sie sluchac jakis bzdur "to nie tak jak myslisz kotku"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolargol
do ale te baby glupie dzięki za Twoją wypowiedź, natomiast uważam że fakt iż mnie nie znasz raczej cie nie upowqznia do nazywania mnie głupią.. trochę szacunku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak bo oczywiście wszyscy wyznają nietłamszenie faceta, i przecież nie mogłaś usiąść z nim przy barze i tez gadać, prawda :/ nie twoim powołaniem było siedzieć w kątku i cierpieć lub wpatrywać się z parkietu z zajadłym spojrzeniem zamiast poznać sympatyczna Anetę i mieć miły wieczór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolargol
no cóż przyznałam rację co do tego pare linijek wyżej,...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zynzola
zachowujesz się normalnie ja mam koleżankę, zresztą spokojną panią mgr w okularach.Znalazła się w takiej samej sytuacji jak ty autorko, po piwie alkohol jej uderzył do głowy i rzuciła się na ładną barmankę.Wulgarnie ję zwyzywała i rzucała w nią krzesłami, ochrona ją wyprowadziła i ma zakaz wchodzenia do tego klubu. Nie panuje nad emocjami i przeżyła to jak swoją porażkę, jest nieobliczalna i ja też zerwałam z nią przyjaźń.:-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolargol
całe szczęście że mam jeszcze wyczucie sytuacji:) i powiem szczerze że teraz czytając wszystkie odpowiedzi robi mi się naprawdę lżej a powód mojego smutku odpływa w dal, ile ludzi tyle opinii;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zamiast się czuć podle i snuć zaawansowane domysły się dołować, wyciągnij nauczkę. facetowi powiedz, że dla ciebie wieczór był fatalny i źle się bawiłaś, bo nie umiałaś dołączyć do towarzystwa i że masz trochę żal że Ci w tym nie pomógł i szkoda że zmarnowałaś wieczór (tak spokojnie bez pretensji i zazdrości, lecz odrobinę smutno). po czym zażartuj, że trzeba ci to teraz wynagrodzić i liczysz na kolacje we dwoje w ulubionej knajpie. no i następnym razem tak nie rób, bo takie wycofanie faceci biorą za przyzwolenie. a ta barmanka musi być miła, musi upijać gości, a kokietowanie daje jej dobre napiwki. taka praca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolargol
gwiazdki muszę przyznać że naprawdę dobrze doradziłaś , spróbuję dziś tak sprawę przedstawić;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koteczek 1984
a ja wiem co czujesz i wcale Ci się nie dziwię.... Doskonale Cię rozumiem !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moje zdaniem twoja zazdrosc miala jak njabardziej podstawy..tez bym byla zla,gdyby sie krecil kolo jakiejs barmanki...ale chyba najlepszym sposobem w takiej sytuacji jest podejsc tam,usiasc na stolku obok niego i poznac dziewczyne..miedzy nimi zar zgasnie i juz mu sie odechce flirtowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ale te baby glupie
Wiecej takich kobiet jak ty a moze niektorzy mezczyzni przestana traktowac nas jak dodatki do zycia i zaczna liczyc sie z nami i naszym samopoczuciem. Jak widze kobiety same sie o to prosza a pozniej zakladaja bzdurne topiki czy to normalne ze jej facet caly wieczor podrywa barmanke, a ona siedzi stoi tanczy nie wazne sama? Dziewczyny troche pomyslunku a zycie bedzie prostrze. Jak mozna byc taka mysza pod miotla?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KORALGOL
a kiedy ja powiedziałam ze siedziałam sama?? razem z nami było jeszcze 12 osób . Niektórzy tak będą czytać aby i tak wyczytać co chcą..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a tak sobie napisze
fakty są takie, że nawet jeśli oprócz Was było tam jeszcze 12 osób, to Twój facet powinien siedzieć z Tobą, a nie spędzać wieczór flirtując z barmanką... Nie dziwię się, że Ci się to nie podobało. Natomiast dziwię się, że nic z tym nie zrobiłaś. Wystarczyło usiąść obok niego - i to wcale nie byłoby wpychanie się na siłę, przecież to Twój facet, byliście tam razem (choć wychodzi na to że czysto teoretycznie :O). No ale, teraz to już za późno. 'Gwiazdki' dobrze Ci radzi, a na przyszłość czasem schowaj swoją tzw. "dumę" do kieszeni i trochę przypilnuj faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×