Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mała Aniutka

Facet ma problemy a ja mam być zołzą pomocy!!!

Polecane posty

Gość Mała Aniutka

Prosze o opinie, jak mam sie zachować? Wszędzie się czyta i słyszy że mężczyźni nie szanują kobiet zbyt uległych, za dobrych, że trzeba mieć wymagania w stosunku fo faceta. Z mojego życia wiem, że im byłam bardziej uległa i na każde zawołanie to facet tego nie doceniał, ale teraz mój problem: Poznałam niedawno mężczyznę przez internet, od pierwszego spotkania cos zaiskrzyło i szybko przerodziło się to w związek ale niestety facet ma kłopoty. Nie chcę tu opisywać jakie ogólnie - finansowe i z byłą żoną i kontaktami z dzieckiem. W każdym razie czasami zdarza mu się byc w domu w samotności i rozmyslać, głupio mu jest w dtosunku do mnie bo mu na mnie zalezy a przez te kłopoty, nie może mi pokazać jak bardzo - tak twierdzi. I teraz jak ja mogę być wymagającą kobietą? Jestem przy nim, pocieszam go że na pewno te problemy sie skończą i że na pewno nie odejdę. On jest szczęśliwy że ma taką kobietę - wyrozumiałą, cipełą, która nie zostawia go z problemami, ale z drugiej strony nie chcę wyjść na desperatkę, która za wszelka cene trzyma się faceta i nie ma żadnych wymagań. Prosze o opinie bo juz sama sie w tym gubię, czuje że jestem za dobra i boje sie że dlatego może to sie nie udać, że bedzie mu głupio, że stwiwrdzi, że nie zasługuje na mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
naczytała się durnych ksiązek:o a czytałas moze ile związków rozpadło się przez tą durną ksiązkę?? to poszukaj...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weronisiax
....Ja jestem taka ulegla desperatka chyba ale cuz.....Skoro on cieszy sie,ze ma ciebie itd to chyba wszystko ok? nie musisz udawac "zolzy" chociaz zlozy nie musza byc zle:) wystarczy ,ze poza nim bedziesz miala jeszcze jakis swoj swiat,swoje sprawy i on to tez bedzie widzial....Najwazniejsze zeby nie pokazac mu,ze jest ON i tylko ON....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weronisiax
Jak narazie z tego co piszesz to wszystko uklada sie ok-wiec po co na sile szukac problemow????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała Aniutka
Chodzi o to, że w sumie to wszysto robie sama, załatwiam różne rzeczy sama, nie chodzimy nigdzie razem przez te jego kłopotgy finansowe, nie znam nikogo z jego środowiska. Z boku może to wygladać, że facet znalazł sobie niczego nie wymagająca kobiete do łóżka bo nocuje u mnie, ale w ciągu dnia kazdy robi swoje, ja pracuję dość długo, on tez cos robi ale wdszytsko mu sie wali. On zapewnia że stanie na nogi i wszystko bedzie normalnie, bedziemy normalna parą, może kiedys rodziną. Nie mam powodów żeby mu nie ufać, ale juz sama nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała Aniutka
Weronisiax mam swoje sprawy, mam pracę, mam tez dziecko, ale chodzi o to, że jak on np, nawali z czymś bo umawialismy sie a jemu cos wypadło potem mu głupio, przeprasza itp. to ja nigdy sie nie gniewam, wszystko mu wybaczam. Wczoraj mu powiedziałam, że wiem że ma kłopoty i nie chcę ja mu dokładać swoimi fochami, myslę że wszystko jest OK, ale czasami tak sie nad tym zastanawiam. Boje sie że on stanie na nogi i wtedy poszuka sobie bardziej wymagającej partnerki, wiem że to niedorzeczne bo ja na miejscu faceta wolałabym taką własnie kobietę jaką ja jestem, ale kto ich zrozumie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez mam 26
co ty z ta ksiazka???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dojrzałakobieta41
A ile sie znacie? Bo ja mam troche podobną sytuację. Jestem od niedawna z facetem, któremu padła firma, oczywiście że nie zostawiłam jego, bo wiem że to przejściowe kłopoty. Nie moge tez wymagać teraz od niego żeby mnie zabierał do knajp, kina itp. To normalne w związku że raz jest lepiej raz gorzej i że trzeba sie wspierać, każdy normalny facet chciałby miec wsoparcie u swojej kobiety, gdzie ty takich głupot sie naczytałaś>?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1980rocznik
robisz problem tam gdzie go nie ma facet zadowolony a ty szukasz dziury w całym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elle22
Klopoty sie skoncza, a facet kopnie cie w dupe. Zwiazek to ulica dwukierunkowa, nie mozesz ciagle dawac bez otrzymywanie niczego w zamian...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała Aniutka
W ty problem że znamy się krótko. Miesiąc. Jak sie poznaliśmy to juz miał te kłopoty i o n bardzo nad tym ubolewa że poznaliśmy się w takim okresie jego życia. W typowym związku jesteśmy od ponad 2 tygodni. Wiem że to dla niektórych wydaje się śmieszne ale od pierwszego wejrzenia cos zaiskrzyło. Po 2 tygodniach znajomości on mówi o wspólnym mieszkaniu, pyta czy chciałabym jeszcze miec dziecko. Ja mam jedno i on też, jestesmy w takim wieku że jeszcze możemy mieć wspólne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elle22
Boje sie że on stanie na nogi i wtedy poszuka sobie bardziej wymagającej partnerki, wiem że to niedorzeczne bo ja na miejscu faceta wolałabym taką własnie kobietę jaką ja jestem, ale kto ich zrozumie? Niestety ale tak pewnie bedzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała Aniutka
Elle to co mam robić? Przestac sie spotykać aż kłopoty mu sie skończą? To nie jego wina te problemy i nie jego zła wola. Poprosze o konkretne rady jak mam postepować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dojrzałakobieta41
Krótko się znacie. U mnie jego problemy z firmą zaczęły się jak już byliśmy bardzo blisko. Dlaczego ma ja kopnąć w d...? To zalezy jaki to facet, jeśli normalny i uczciwy to na pewno przeciwnie - bedzie ją bardziej cenił że wspierała go w trudnych chwilach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elle22
Wlasnie przeczytalam, ze jestes z nim 2 tygodnie, a myslalam, ze jestes w jakims powazniejszym zwiazku:D Nie wiem co Ci doradzic, ale ja bym byla ostrozna, bo Ty sie zaangazujesz, oddasz mu cala siebie, a on po klopotach ci podziekuje i powie "zostanmy przyjaciolmi". Mysle, ze to zly pomysl zaczynac zwiazek kiedy jeden z partnerow ma duze klopoty i nie jest w stanie nic wniesc do zwiazku oprocz narzekan i przybicia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała Aniutka
Gdybym była w poważnym długim związku to nie miałabym dylematu. Oczywiste że wzajemnie trzeba sie wspierać a tutaj. Zaiskrzyło, jest miedzy nami chemia, jest cudownie. Musze poczekać na rozwój wydarzeń. On sie z tym bardzo źle czuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dojrzałakobieta41
Jesli to naprawe same początki a on jest wartościowym facetem i mówi prawdę, to może to wyjść wam nawet na dobre. Poznałaś go w trudnym dla niego okresie ale nie zraziło cie to, nie zostawiłaś go w potrzebie, więc facet bedzie pewien, że jestes wartościowa kobietą i że chcesz JEGO, nie lecisz na kasę. Logicznie to tak powinno być, ale czasem wychodzi odwrotnie, musizz czekać, nic nie wymyślimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a kto ci każe
być zołzą???? bzdur się naczytałyście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała Aniutka
Nie czytałam tej książki, ale czytam i słysze wszędzie, że takie uległe kobiety się facetom nudzą, że faceci lubią sie starać, lubią niedostępne kobiety. No dobrze ale skoro facet ma różne kłopoty to ja mam mu jeszcze dokładać swoje pretensje, swoje wymagania. Poza tym jakie wymagania skoro wiem że ma teraz tez i kłopoty finansowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała Aniutka
Widze że nikt mi nie pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym powiedział, że nie szanują nie ko biet uległych ale kobiet bez osobowości.... a czytanie książki i granie aby zasymulować własne życie, a nie tylko wisieć na facecie, to raczej nie jest specjalnie inteligentny sposób :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×