Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Blondynaaaaaaaaaa

Czy ja wariuje?

Polecane posty

Gość Blondynaaaaaaaaaa

Raz.. Jesteśmy na lodowisku niedaleko jego osiedla. Jeździmy trzymając się za ręce, śmiejemy się, całujemy... W tle słychać "Merry Christmas Everyone". Dwa.. Siedzimy w jego seacie i wcinamy sajgonki, cieszymy sę, zaczynamy się całować, szyby są zaparowane... Trzy... Jesteśmy na meczu, on gra ze swoją drużyną. Dumnie siedze na ławce rezerwowych i mu kibicuje z całych sił... Obserwuje ruchy jego mięśni, jego reakcje, czuje całym ciałem te jego emocje.. Cztery.. Jesteśmy znów w Mielnie. Wychodzimy w nocy z klubu i spacerujemy brzegiem morza.. Później się kochamy w naszym domku letniskowym.. Pięć.. Gotuje obiad z jego mamą, a on podchodzi i przytula nas obie. Sześć.. Przjeżdża do mnie do domu. Jest smutny, nie poznaje go. Ledwo przekracza drzwi mojego pokoju zaczyna płakać i prosić o przebaczenie. Zdradził mnie na imprezie, był pijany, nie pamięta nawet tego. Rzucam Go. Ciągle mi się to śni. Fragmenty z mojego życia. Minęły 43 dni, a ja z niczym sobie nie radzę. Chyba wariuje. Mogę godzinami siedzieć i wymyślać co by było gdyby był teraz przy mnie. Ufałam mu najbardziej na świecie, kochałam jak szalona. Wszystko na całym świecie mi się z nim kojarzy. To było tak piękne, że aż nierealne. Dwa lata żyłam jak w amoku, a to przebudzenie się z tego snu było bardzo bolesne.. Nie odzywam się do ludzi, chudnę na wielką skalę, godzinami patrzę w jeden punkt. Nie chce mi się żyć, bo nie ma po co... Wszystko co miało nadejść miało być związane z nim... Tylko czasem pojawiające się słoneczko "...Adaś... jest dostępny" daje mi dowód, że on w ogóle istnieje.. Czy ja zwariowałam? Boje sie, że coś sobie zrobie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie bierz życia tak na serio, życie to tylko bajka, a jak wiadomo bajki rzadko bywają szczęśliwe, ale zawsze zostawiają jakiś morał. Żyj, nie oglądaj sie za siebie. Zapomnij, dla własnego dobra, zapomnij, zajmij się czymś, nie myśl o nim ciągle to i przestaniesz śnić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko facet nie pierwszy
i nie ostatni. pierwszy bol jest najsilniejszy i trwa nawet kilka miesiacy. jednak jak to bol z czasem mija. najszybciej mija kiedy otowrzysz sie na ludzi, na wyjscia, na swiat aby nie siedziec i wciaz o tym nie myslec. moglabys mu wybaczyc i probowac jeszcze raz, ale uwazam, ze nie warto. jest dorosly wie co zrobil. zawalcz o siebie i uwierz, ze sa na tym swiecie faceci godni uwagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko facet nie pierwszy
fakt, ze jestes wrazliwa romantyczka nie pomaga. mozna to wywnioskowac po tym jak opisalas to co sie stalo. gdyby on to wszystko pamietal w ten sam sposob zdrady by nie bylo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blondynaaaaaaaaaa
deko, ale życie jest jedno.. A bez niego jest beznadziejne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aha usun jego kontak na gg, a jak usuniesz to zrob import na serwer gg, jak masz konto na nk, to usun jego lub konto..niech zniknie, znajdź sobie jakis cel w życiu, żyj dla siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blondynaaaaaaaaaa
to tylko facet nie pierwszy, Jestem wrażliwa. Ale to naprawdę było piękne, idealne. To nie był tylko mój punkt widzenia. Jego mama dziękowała, że odmieniłam jej syna, moja cieszyła się, że wreszcie ma syna i to takiego jak chciała.. To miało się zakończyć inaczej... :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moooonika
FACET KTÓRY ZDRADZA RAZ ZDRADZA TEŻ POŹNIEJ! klin na klin........ pamiętaj :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sud
czyli futbolista...jeśli jeszcze przystojny to niestety ale nie są wierni. wiem to po znajomych. Przez ich łóżka przewijają się tabuny lasek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja napiszę inaczej ludzie popełniają błędy czasem krzywdząc innych są tacy co zdradzają min raz w tygodniu nic sobie z tego nie robiąc zdrada jest straszna ale czasami można ją wybaczyć - o ile oczywiście jest się do tego zdolnym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"...życie jest jedno.. A bez niego jest beznadziejne." 43 dni to zaden wynik. opowiedz nam po roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Psychologowie twierdzą, że po takim rozczarowaniu i stracie ból może być porównywalny z tym po śmierci bliskiej osoby. Potrzebny jest okres "żałoby". Daj sobie czas. Nie wariujesz, zapewniam. Uwierz lub nie, ale kiedyś to z Ciebie "zejdzie", pozbędziesz się toksyn i zaczniesz znowu żyć. Jeśli Ci bardzo źle, porozmawiaj z psychologiem. To pomaga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blondynaaaaaaaaaa
deko, nie mam NK, nie miałam czasu nigdy na takie pierdoły... Jaki cel w życiu? Jak dla mnie świat się zatrzymał i stoi w miejscu. Ja nie mam ochoty myśleć o tym co będzie za godzinę, a co dopiero na wymyślanie celów.. Źle zrobiłam, że był dla mnie całym światem...:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
owszem jest jedno i dlatego nie możesz go zatracić dla niego, musisz walczyć o swoje życie.. wiesz nie możesz robić tak aby ktoś jakiś człowiek był filarem Twojego życia, filar musisz zbudować sama z siebie, dla własnego dobra, Ludzie raz są, raz ich nie ma, przychodzą i odchodzą, dlatego nie możesz uzależniać siebie od ludzi.. Kochałaś, i teraz cierpisz, to normalne, ale musisz zrozumieć że życie dopiero przed Tobą i czeka Cię w nim wiele dobrego jeszcze, i oczywiście złe rzeczy też Cię nie ominą. Ale żeby docenić to co jest dobre i piękne, musimy mieć punkt odniesienie, czyli coś niedobrego. Żyj dla siebie.. Jeszcze dużo przed Tobą, Będziesz szczęśliwa.. "a po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokoj" Głowa do Góry,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sud
czyli futbolista...jeśli jeszcze przystojny to niestety ale nie są wierni. wiem to po znajomych. Przez ich łóżka przewijają się tabuny lasek. a walczy chociaż o Ciebie? macie jakiś kontakt?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko facet nie pierwszy
jesli sama autorka twierdzi, ze ona go odmieniala to znaczy, ze nigdy swiety nie byl. zycie to cos wiecej niz magiczne chwile, ktore pozniej sie wspomina.. moze on juz taki jest, moze potrzebuja kobiety, ktora bedzie akceptowac takie zachowania. a jesli ty nie potrafisz to znaczy, ze sie szanujesz i chcesz od zycia wiecej. masz takie prawo i z niego korzystaj. wiadomo, ze boli. zawsze boli nawet jak ktos nie calowal sie przy zaparowanych szybach. trzeba to przezyc, dac sobie czas az spotka sie przwdziwego mezczyzne, ktory wie jak traktowac kobiete.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czasem potrzeba cierpienia, aby stać sie silniejszym, Ale mówie ci za miesiac za dwa, za poł, za rok, będzie Ci coraz łatwiej.. musisz tylko dać sobie szanse, i wypuścić go ze swojej głowy. Żyj, nadzieją, i staraj sie nie myslec o nim. Czas leczy wszystkie rany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blondynaaaaaaaaaa
sud, Typ niegrzecznego chłopca. Zabójczo przystojny sportowiec z bujną przeszłością. Nikt nie wierzył, że on sięzmieni, ale się zmienił... Jego znajomi powtarzali, że jest wpatrzony we mnie jak w obrazek... Cieszyłam się, że udało mi się zawładnąć jego sercem... Nikt nawet nie powiedział "A nie mówiłem?", bo wszyscy wierzyli, że się zmienił ike, nie byłabym zdolna mu wybaczyć. Błagał mnie o powrót, ale to nie wchodzi w grę... Bardzo się szanuje, nie mogłabym żyć ze świadomością, że ludzie wiedzą o tym, że przyprawił mi rogi.. Po burzy wschodzi słońce... Ja mam wrażenie, że ta burza zajebała mi prosto w łeb i dla mnie słońce już nie wzejdzie.. Mam wrażenie, że schodzę na samo dno, że po prostu dojdę kiedyś do takiego momentu, gdzie już nic nie ma. Zobojętniałam na wszystko. A klin klinem? Czy ktoś żartuje? Ja nawet nie mogę patrzeć na innych mężczyzn. Zresztą - kto by mnie chciał? Ani razu nie zrobiłam makijażu od rozstania, waże teraz niecałe 50 kilogramów przy wzroście 171, jestem blada, nie myje włosów..Chodze jego swetrze i mówie do jego zdjęcia. Popierdoliło mnie do końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no jeśli nie jesteś w stanie- to nic na siłę ale zgadzam się z rozmówcami 43 dni- to żaden wynik musisz dać sobie więcej czasu bo czas naprawdę leczy rany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blondynaaaaaaaaaa
deko, Tak wiem, że ludzie żyją nawet po śmierci bliskich, są gorsze opresje.. Że czas może wszystko zaleczyć. Ale to życie to było coś idealnego i nie wierze, że kiedyś może spotkać mnie coś dobrego. Nie może mnie spotkać. Mnie totalnie nic nie cieszy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blondynaaaaaaaaaa
ike, dla mnie te 43 dni to wiecznośc. Wierz mi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko facet nie pierwszy
diagnoza jest prosta. on sie poprostu nigdy nie zmienil. przestan go idealizowac i wmawiac sobie, ze dla ciebie sie zmienil. moze tak bylo, ale nie na dlugo. jest tym samym kim byl i to zaakceptuj a bedzie ci latwiej. przestan o nim myslec, wyrzuc rzeczy z nim zwiazane. po co ci pamiatki po kims kto cie zdradzil? bylo pieknie, ale to byl tylko epizod. czas zaczac zyc dalej. mowisz, ze sie sznujesz i nie moglabys zniesc mysli, ze ludzie widza, ze cie zdradzil. a mozesz zniesc mysl, ze wiedza, ze przez ta jego zdrade tak cierpisz. ze o siebie nie dbasz, nie wychodzisz i nie chcesz zyc? naprawde nie warto sie tak meczyc. wez sie za siebie bo to, ze ona okazal sie taki jak jest nie znaczy, ze zycie sie skonczylo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blondynaaaaaaaaaa
to tylko facet nie pierwszy, wiem, że masz rację.. Doskonale to wiem. Ale ja już chyba nie mam siły się z tego podnieść... Chciałabym umrzeć, naprawdę. To moje jedyne marzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Staraj się wybaczyć. Nie można normalnie żyć z poczuciem krzywdy. Wybaczenie nie oznacza zapomnienia, niektóre krzywdy zostają w nas na długi czas, ale życie z nienawiścią w sercu i żalem nie jest dobre. Czas zrobi swoje, zabliźni rany, które będą bolały coraz mniej a Ty otworzysz się na nowe życie. Nie żałuj tego, że COŚ się skończyło, ciesz się z tego ,że TO Cię spotkało / mam na myśli tę miłość/. Teraz jest Ci ciężko ale kiedyś znów pokochasz i będziesz szczęśliwa , tylko uwierz w to. Pozdrawiam serdecznie, trzymaj się dzielnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×