Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Problem z glowy

nazwisko z zerwanie zaręczyn

Polecane posty

Gość
Mało_stanowczy => w stosunku do kosztów potencjalnego rozwodu to zawsze są, uwierz mi, marne grosze. Choćbyś i zwroty miałbyś mieć rzędu kilkunastu tysięcy :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kot - koszty rozwodu zależą od umiejętnosci negocjacyjnych :classic_cool: E30 - niewłaściewie rozumiesz :D Zpizdowaciały w żadnym aspekcie nie jest mężczyzną :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez odbioru
Koteczku, żadne cipy, po prostu zakochani faceci. Może Ciebie też kiedyś trafi, nie zarzekaj się :D Prezentujesz kretyńskie stereotypy, tymczasem zostało udowodnione, że małżeństwo jest bardziej korzystne dla mężczyzn niż dla kobiet :P Żonaty facet żyje dłużej, jest zdrowszy i ma lepsze samopoczucie niż kawaler :P Mężatka jest bardziej przemęczona, ma mniej czasu dla siebie, czas spędza zajmując się innymi, podczas gdy kobieta niezamężna więcej czasu i pieniędzy przeznacza na zaspokajanie swoich potrzeb. Także z punktu widzenia pracodawcy mężczyzna żonaty, z dziećmi jest lepszym kandydatem, tak samo jak kobieta niezamężna w porównaniu z kawalerem i mężatką :P Tak że wieeeesz... Nie wszystko jest tak proste, jakbyś tego chciał :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez odbioru
Mało_stanowczy, po pierwsze nie jestem wyjątkiem, a jedynie przedstawicielką coraz większej grupy kobiet wykształconych, zarabiających i wychodzących za mąż w momencie dojrzałości nie dziecięctwa, a po drugie, wolę swojego "zcipowaciałego" faceta, który jest pozbawiony kompleksów na tyle, żeby nie bać się mnie i być dla mnie równorzędnym partnerem, niż fagasa, dla którego szczytem marzeń jest żebym była jego "wierną i posłuszną suką" :-o Kto co lubi :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
bez odbioru => podaj badania rok i autora, a nie rzucasz jakies farmazony na poparcie swoich kretyńskich tez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bez odbioru - oczywiście, że "co kto lubi", przedstawiam swój punkt widzenia i wcale nie jest powiedziane, że się z nim zgadzam :D Ale skoro wolisz być typową kobietą a nie wyjątkiem to już nie moja wina :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez odbioru
" Mało_stanowczy Bez odbioru - może żonaci żyją dłużej, ale jak możesz to nazywać życiem??? I tak umieramy przed Wami no cóż, ale za to macie orgazm fizjologicznie uwarunkowany, a my musimy się go uczyć, do czego dochodzimy (nomen omen ;) ) w okolicach trzydziestki :D więc jak policzyć ilość lat przeżytych z umiejętnością doświadczania orgazmu, wyjdzie na to, że i tak jesteście do przodu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość e30
Kot - koszty rozwodu zależą od umiejętnosci negocjacyjnych E30 - niewłaściewie rozumiesz Zpi**owaciały w żadnym aspekcie nie jest mężczyzną Rozumiem. Wnioskujac z Twego opisu, "Zpi**owaciały" jest w każdym calu lepszy od mężczyzny. Nowa jakość po prostu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O, Bez odbioru, tu się z Tobą nie zgodzę, faktycznie u niektórych samców orgazm jest uwarunkowany tylko fizjologicznie, poza tym lejesz wodę na mój młyn - skoro wcześniej się uczymy orgazmu to znaczy, że mamy większe doświadczenie życiowe co przekłada się na słuszność naszych decyzji :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i kobiety będą szczesliwe
z tymi "ciotowatymi" wg kota i mało stanowczego facetami, którzy się o nie troszczą, rozpieszczają, służą... a oni będą się bawić w gejowskie sado-maso i 'połykaj moją spermę suko" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
E30 - nie tak. Nie można tego w ogóle porównywać, to tak jakbyś powiedziała, że długopis jest lepszy od chleba. Zcipowaciały nie ma nic wspólnego z mężczyzną :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i kobiety będą szczesliwe
nie, po prostu stwierdzam, że możecie sobie psioczyć, ze tacy faceci są niemęscy, cipki, pizdy, co tam chcecie.... ale i tak kobiety wolą małżeństwo z takim, niż z takim pożal się boże macho jak ty. ale ciesz się, że są jeszcze kobiety które za odpowiednią sumę będą spełniać twoje zachcianki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość e30
15:07 [zgłoś do usunięcia] Mało_stanowczy E30 - nie tak. Nie można tego w ogóle porównywać, to tak jakbyś powiedziała, że długopis jest lepszy od chleba. Zcipowaciały nie ma nic wspólnego z mężczyzną Oczywiscie, ze mozna, odnoszac go do celu, w jakim ma zostac uzyty. Do pisania, dlugopis JEST lepszy od chleba. Widze, ze do wspolnego zycia z kobieta, zcipowaciały jest duzo lepszy od mezczyzny. Chyba, ze plec piekna tez dzielicie - na kobiety i wspolczesne kobiety :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez odbioru
"O, Bez odbioru, tu się z Tobą nie zgodzę, faktycznie u niektórych samców orgazm jest uwarunkowany tylko fizjologicznie, " czyli że kiedy męski egzemplarz homo sapiens "uczy się" przeżywania orgazmu? "poza tym lejesz wodę na mój młyn - skoro wcześniej się uczymy orgazmu to znaczy, że mamy większe doświadczenie życiowe co przekłada się na słuszność naszych decyzji " Co do decyzji o własnym orgazmie, na 100% :D Kotku, jak znajdę to podam, na razie opieram się na wypowiedziach znajomych zajmujących się "łowieniem głów", którzy mówią, ze idealnym kandydatem do pracy jest mężczyzna ok 35 lat (nie gówniarz, już z doświadczeniem, ale bez narowów) z żoną i 2 dzieci (stabilny życiowo, będzie potrzebował pracy żeby utrzymać rodzinę), a jeśli kobieta, to wiek podobny (te same powody) i niezamężna (w tym wieku ma niewielkie szanse na męża i praktycznie zerowe na dziecko, czyli poświęci się całkowicie pracy. Najgorszy kandydat to kawaler ok trzydziestki, bo on pracuje tylko na swoje potrzeby (chlanie, dupy, gadżety) i tak naprawdę na robocie średnio mu zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i - może Ty musisz płacić za seks, ale nie mierz wszystkich swoją miarą. Tego mi akurat nie brakuje :P Rozumiem, że nie potrafisz sobie wyobrazić, że ktoś może być ze mną szczęśliwy, ale nie wiń mnie za swój brak wyobraźni :O Moja partnerka (tak, PARTNERKA) w sypialni jest moja suką, ale tak zupełnie przy okazji wie, że może na mnie liczyć w każdej sytuacji, że nie usiądę wtedy jak cipa i z głupim wyrazem twarzy nie spytam "i co teraz" tylko znajdę rozwiązanie. Ja jestem jej oparciem a nie odwrotnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
E30 - ja kobiety dzielę tylko na mądre i głupie :) Wiem, jesteśmy prości :D Bez odbioru - nie pamiętam co miałem napisać, już myślę o czym innym :) Miło się rozmawiało, ale na mnie niestety pora :O 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i kobiety będą szczesliwe
Widzę że preferujemy inne modele związków i inaczej rozumiemy partnerstwo, bo ja nie potrzebuję faceta, który za mnie rozwiązuje problemy i podejmuje decyzje. I nie rozumiem, czemu piszesz że "a nie odwrotnie" - czy to coś złego, że kobieta jest oparciem dla swojego mężczyzny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aaaa, no i się spóźnię przez "No i" :D Tak, preferujemy różne modele związków. Czy to oznacza, że któryś jest lepszy? Chyba nie. W moim modelu ja jestem oparciem i rozwiązuję problemy z którymi moja partnerka sobie nie poradzi bo nie umie, nie chce, nie potrafi, whatever. Czuję się w takim obowiązku i mam taką potrzebę. Tak mnie wychowano. I tyle. A w łóżku jest suką bo obydwoje to lubimy. NARA!! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadziwiona
\"poza tym lejesz wodę na mój młyn - skoro wcześniej się uczymy orgazmu to znaczy, że mamy większe doświadczenie życiowe co przekłada się na słuszność naszych decyzji \" To znaczy, że największe doświadczenie i zawsze rację ma nałogowy onanista. Gratuluję toku myślenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiedyś RER
Ja jeszcze wracając do spraw praktycznych: mam odnazwiskową domenę i stronę na niej + 4 konta e-mail, wszystkie odnazwiskowe (nie liczę adresu typu misio@wp.pl, służącego wyłącznie do potwierdzania rejestracji na śmieciowych portalach). Załóżmy, że wychodzę za mąż i przyjmuję nazwisko męża. Co z z moją stroną umieszczoną na konkretnym adresie od iluś lat? Co z moim kontem w tej domenie? Co z moim kontem na Gmail (poczta + dodatkowe usługi)? Czy powinnam kupić nową domenę (na nowe nazwisko?) i przenieść stronę? Czy konta powinnam zlikwidować i założyć nowe na nowe nazwisko? A może powinnam, mając już nowe nazwisko, "wirtualnie" używać starego, czyli jeśli chodzi o web, nic nie zmieniać? Jak widać, jedynym kompromisem dla mnie i mi podobnych jest nazwisko dwuczłonowe. A wyjściem preferowanym - pozostanie przy własnym nazwisku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj
jjjj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolka ta od bolka
ale macie problem wiekszośc ludzi po slubie i tak sie gdzieś przeprowadza wiec musi zmienic adres wiec dokumenty i tak zmeiniaja czasem i jedno i drugie i problemów nie robia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Problem z glowy
Dawno mnie tu nie było, bo wiele się wydarzyło przez ten czas i nie miałam głowy, ale teraz trochę ochłonęłam, i jest lepiej. Byliśmy razem na sylwestrze, ale w taki sposób, w jaki by mi łaską robił. To był najgorszy wieczór w moim życiu, w ogóle ze mną nie tańczył (byliśmy na sali), było mi wstyd przed znajomymi parami, bo było widać, że coś nie tak. Nasza bliska znajoma się spytała niby żartem "a Wy co macie ciche dni", a on do niej "nie, księżniczka ma fochy w nosie". Czułam się tam jak piąte koło u wozu, usiadł z kolegami i zaczął pić, mnie w ogóle ignorował... wróciłam sama taksówką o 1 w nocy do domu. Następnego dnia w domu powiedziałam, że ślubu nie będzie, do niego próbowałam zadzwonić, ale nie odbierał. W piątek nadal nie podnosił słuchawki, więc postanowiłam czym prędzej zrezygnować z sali, sama wszystko załatwiłam, odwołałam. Pojechałam do niego, ale matka jego mi powiedziała, że on gdzieś pije, że to przeze mnie. Powiedziałam, że ślubu nie będzie i tyle. Wczoraj przyjechał, żeby porozmawiać, chociaż już w sumie nie było o czym, rozpłakał się... powiedział, że nie wie, co się z nami stało i że nie chce, żeby to się tak skończyło. Ale powiedziałam, że ja już nie chcę ślubu z nim. To nie tak, że przez to nazwisko się tak wszystko rozwaliło, ciężko było z nim i jego rodziną cokolwiek ustalić, straszny ma charakter, obrażalski, nie mogłam już tego wytrzymać. Czuję jedną wielką ulgę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Rozpłakał się... :o :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luzak gepard chester
Wreszcie baba z jajami :D Żadnych płaczów, próśb o zmianę, o naprawianie, bla bla bla... Tylko jak facet beznadziejny to pogonić go :D Myślę że nie będziesz żałować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Problem z glowy
Nikt mnie chyba tak nie poniżył, jak on na tym sylwestrze. Nie miałam co ze sobą tam zrobić, on się do mnie praktycznie nie odzywał, albo zachowywał tak, jak by mnie tam nie było, wróciłam sama w nocy do domu, a on nawet się nie zainteresował, czy mi się nic nie stało, po prostu nic... chyba tego by żadna normalna kobieta nie zniosła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luzak gepard chester
A może on był taki pewny siebie że myślał że może stroić fochy i publicznie cie olewać a ty i tak nic nie zrobisz? Teraz płacze? No w porę się ocknął... A wyobraź sobie co byś z nim miałą gdybyś za niego wyszła, ble Że tak z ciekawości zapytam: jakby przylazł na kolanach i przepraszał, brałabyś pod uwagę powrót do niego? Tak z ciekawości pytam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwss
dziewczyno masz 25 lat jesli dobrze pamietam to nie pora na slub nie rob teatru od razu i nie zamykaj przed wami drogi do zwiazku slub mozna wziac zawsze ale robi sie to z czysta karta co innego rozwod stawiam na to, ze dobrze zrobilas tylko bez przedstawienia powiedz, ze chcesz miec pewnosc ze sie dobrze znacie nie moze byc tak, ze jakakolwiek drobna kwestia was tak diametralnie rozni powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×