Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Problem z glowy

nazwisko z zerwanie zaręczyn

Polecane posty

No wiem, ale zobacz, skoro już ktoś współżył przed ślubem, potem może i mieszkał razem z partnerem, 10 razy już tradycja złamana, ale w tym temacie się facet pruje, że przecież tradycja :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mało stanowczemu - jak rozumiem polecasz coś na podstawie własnych doświadczeń? A to, ze nie potrafisz z kimś postępować tak jak chcesz nie znaczy, że się "nie da" :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
wyszłam z kąpieli => No widzę! Powtarzasz się. Alzheimer? W ogóle koleś jest niezwykle nieortodoksyjny... Pewnie się jeszcze chce żenić z niedziewicą :P :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez sama w sylwestra
ja tego nie rozumiem. masz faceta ktory cie kocha, chce sie z toba zenic, a ty robisz jakies glupie awantury z powodu nazwiska? :o uwazam to za skrajna glupote i brak docenienie tego co sie dostalo od zycia, nie kazda dziewczyna ma takie szczescie, sa takie co moga tylko pomarzyc o mężu, a ty takiego znalazlas i robisz problem z niczego. nie rozumiem co w tym zlego zeby juz miec jego nazwisko, skoro go kochasz i ci na nim zalezy. skrajna glupota wg mnie, moze jak go stracisz przez swoja glupote i ciezko ci bedzie znaleźć nastepnego fajnego faceta co sie zgodzi na te twoje dziwactwa z nazwiskiem to zmadrezjesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luzak gepard chester
maly ksiaze - gwoli ścisłości: przy odbieraniu listu poleconego ważniejsza od nazwiska jest kwestia zameldowania. Jeśli kobieta ma inne nazwisko niż mąż, ale sa zameldowani w jednym miejscu to bez problemu odbierze przesyłkę, bo może ją odebrać każda osoba wspólnie zamieszkała mająca w np. dowodzie osobistym taki sam adres zameldowania. Doucz się zanim zaczniesz sie wymądrzać :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
wyszłam z kąpieli => de facto powinna. Kobieta zawsze powinna dziękować swemu Bogu za głupiego mężczyznę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez sama w sylwestra
jak on ejst glupi to ona tez jest glupia. na to wychodzi, ze oboje sa siebie warci. a ty wyszlam z kapieli czy jakos tak musisz byc taka zlosliwa? nie umiesz inaczej? moze na nowy rok postaraj sie zmienic, mniej jadu i zlosliwosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do samej w sylwka
może ty jesteś taka beznadziejna, że musisz trzymac się pierwszej lepszej pary gaci :( Ja przed wyjsciem za maz odrzuciłam dwa razy zaręczyny od roznych gosci, bo czułam ze to nie jest "to".. a byli to naprawde fajni faceci :) Także twoja rada jest sensowna tylko dla kobiet głupich i mało urodziwych, albo bardzo starych, którym już sie moze facet nie przytrafić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Za każdym razem, jak jej parę skarpetek i majtek do prania dorzuci, też powinna dziękować, że ma zaszczyt uprać gatki swojego Pana. Co nie, Mało stanowczy, te klimaty Cię kręcą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwss
ja tego nie rozumiem. masz faceta ktory cie kocha, chce sie z toba zenic, a ty robisz jakies glupie awantury z powodu nazwiska? uwazam to za skrajna glupote i brak docenienie tego co sie dostalo od zycia, nie kazda dziewczyna ma takie szczescie, sa takie co moga tylko pomarzyc o mężu, a ty takiego znalazlas i robisz problem z niczego. nie rozumiem co w tym zlego zeby juz miec jego nazwisko, skoro go kochasz i ci na nim zalezy. skrajna glupota wg mnie, moze jak go stracisz przez swoja glupote i ciezko ci bedzie znaleźć nastepnego fajnego faceta co sie zgodzi na te twoje dziwactwa z nazwiskiem to zmadrezjesz nie przypisuj wszystkim kobietom wlasnych doswiadczen sa kobiety, dla ktorych facet chetny do zwiazku czy slubu nie jest zadnym skarbem, bo takich maja na peczki i trudno zeby taka kobieta zgadzala sie na rzeczy, ktore jej nie pasuja tylko dlatego, ze sa takie kobiety, ktore na widok pierscionka dostalyby 50-letniego ograzmu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
wyszłam z kąpieli => ciekaw jestem, kto ma, aż tak zła karmę że dostanie Ciebie za towarzyszkę życia...? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwss
A przesyłkę poleconą mi pani na portierni odbiera, jak mnie nie ma w akademiku, nie musiała na szczęście zmieniać nazwiska na moje mialaby wyjatkowo uciazliwa prace :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elena 48
Tak sobie czytam i w ogole nie rozumiem kobiet.Dlaczego tak malo w Was tolerancji dla innych kobiet.Dlaczego nie uszanowac, ze kobieta chce pozostac przy swoim nazwisku.Ma prawo i nic tu nie ma do milosci czy do partnerstwa.Nazwisko to tak jak wizytowka. Moja corka wziela nazwisko meza i byla nieszczesliwa tylko z tego powodu.Na szczescie do roku mogla zmienic to w Urzedzie Stanu Cywilnego piszac o zgode do Prezydenta Miasta.I ma swoje nazwisko po ojcu, ktory ja wczesnie osierocil.A maz nawet podpisal zgode(niestety takie przepisy) , byle bylaby szczesliwa.Ktos powie , ze to zle malzenstwo.A guzik .Sa fantastycznym malzenstwem juz piaty rok i maja wspaniala 1-miesieczna coreczke.Wiec tolerancji.Nie wymagala corka by maz jej przyjmowal nazwisko.A dziecko bez problemu nosi nazwisko taty.I wszyscy juz szczesliwi.Pozdrawiam .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luzak gepard chester a co jesli nie mieszkaja razem ? w koncu ta pani bardzo lubi swoja indywidualnosc i niezaleznosc :D ale masz racje patrza najpierw czy mieszkasz w tym samym miejscu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@Do samej - Odrzucanie zaręczyn "naprawdę fajnych facetów" to inny przykład kobiecej logiki :) Aczkolwiek dochodzi kobieca intuicja o której akurat my naprawdę nie mamy pojęcia :) Przekonasz się po 15 latach czy Cię nie zawiodła :) Zwss - wszystko racja, ale jeśli chodzi o nadmiar facetów chętnych do ślubu to chyba coś się musiało ostatnio zmienić? :D My raczej nie byliśmy tacy chętni do wpadania w więzy małżeństwa... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zwss
malo stanowczy wy nigdy nie wystepowaliscie w liczbie mnogiej :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez odbioru
a) Do odebrania poleconego nie jest potrzebne to samo nazwisko, wystarczy ten sam adres zameldowania (sprawdzone :P). b) Żeby cokolwiek załatwić (wspólne konto, kredyt, itp) nie wystarczy tak samo się nazywać, konieczne jest przedłożenie aktu ślubu, więc nie ma żadnego znaczenia, czy małżonkowie nazywają się tak samo, czy inaczej, a dla znajomych czy w kontaktach interpersonalnych nikt w papiery nikomu nie zagląda. c) Dzieci mogą mieć nazwisko jedno, ojca lub matki, mogą mieć dwa. d) Kompromisy i brak egoizmu wg pewnych osób dotyczą najwyraźniej jedynie kobiet :-o Wymagacie żeby to kobieta wyrzekła się egoizmu (w zasadzie autonomii), żeby to kobieta "oddała się" małżonkowi... A gdzie oddanie się męża żonie? A gdzie rezygnacja męża z jego egoistycznych ciągot? e) Nazwisko to część tożsamości, to część naszego jestestwa, więc dlaczego mam wyrzekać się tego? f) Cała masa dokumentów, które po zmianie nazwiska trzeba zmieniać, co naprawdę jest BARDZO kłopotliwe i kosztowne. Kiedyś kobiety wychodziły za mąż jako niemal dzieci (15-18 lat), nie miały poczucia własnej tożsamości, nie miały żadnych osiągnięć, nie były znane jako one. Teraz jest inaczej. Kiedyś kobieta bez męża praktycznie nie istniała. Teraz jest inaczej. Kiedyś kobieta nie miała żadnej własności. Teraz jest inaczej. Kiedyś nie było całej sterty papierów, które trzeba było zmieniać. teraz jest inaczej. Jaki jest sens w hołdowaniu tradycji, która obecnie nie ma żadnego uzasadnienia? Tłumaczenie, że tak ma być, bo tak zawsze było oznacza brak rzeczywistych argumentów. Osoba kochająca zrozumie pragnienie drugiej strony do zachowania swojej tożsamości, do tego, żeby po prostu być sobą. Osoba rozsądna pragmatyczna zrozumie niechęć do całego procesu biurokratycznego, do opłat, kolejek, zamieszania w papierach. Tylko skończony egoista i prymityw postawi sprawę na ostrzu noża i grozi odwołaniem ślubu. To czysta tyrania i jak dla mnie sygnał, że przez resztę życia realizowany ma być jeden scenariusz - pana męża. Są kobiety, którym to pasuje. Autorka ma dylemat, bo z jednej strony kocha, a z drugiej zobaczyła twarz kochanego człowieka, jakiej się nie spodziewała i jaka Jej się nie podoba :-o Pytanie - czy jest sens użerać się całe życie z kimś, kto nie myśli logicznie i dla kogo ważniejsze od moich uczuć jest zdanie kumpli... Dla mnie pytanie retoryczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
bez odbioru => masz absolutną rację. Tylko czemu piszesz o grożeniu odwołaniem ślubu? Facecina ze ślubu gówno ma, to chciał chociaż żeby kobieta nosiła jego nazwisko. Nie, to nie. Proste. Autorka jest egoistką, powinna podejść do tego bardziej wyrozumiale i dać swojemu narzeczonemu możliwość wybrania wolności :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do samej w sylwka
Rozumiem, mało stanowczy, że ty oświadczasz się każdej ładnej, niegłupiej lasce, z którą spotykasz się rok-kilka miesięcy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Elena, ale Twoja córka osiągnęła z mężem porozumienie i tylko o to chodzi. Dogadali się, bo Twój zięć chciał, żeby Twoja córka była szczęśliwa i widocznie nie zależało mu aż tak bardzo na tym, żeby nosiła jego nazwisko. Natomiast tu jest konflikt, bo nie potrafią się dogadać :O Zwss - Jak to, ja i moje ego to już liczba mnoga :P A jak dołożę superego to możemy grać w brydża :classic_cool: Tylko że z dziadkiem :classic_cool: Bez odbioru - w punkcie b) gadasz bzdury. Sprawdzone :P d) - Symbolizm dania żonie swojego nazwiska przez męża oznacza to, że ją akceptuje i wierzy, że go nie shańbi. f) Dowód osobisty, prawo jazdy i paszport to nie jest "masa" dokumentów i niezbyt kosztowne, może poza paszportem. Jeśli chodzi o stawianie sprawy na ostrzu noża to się zgadzam, tylko prymityw, zarówno on jak i ona :P Jeśli chodzi o logiczne myślenie to już się wypowiadałem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może tochę zboczę z tematu, ale coś wam opowiem. Moja ciotka po ślubie została przy swoim nazwisku, bo mąż miał... jak by to powiedzieć... śmiechowe to nazwisko i dla każdego to było oczywiste, że ona zostanie przy swoim. Ale pojawiły się dzieci i był problem... w końcu jednak uzgodnili, że dzieci będą po ojcu się nazywać (założę się ,że on na to nalegał :P). Dzieci dzię mają po kilkanaście lat i do tej pory nie mogą matce tego wybaczyć, że na to pozwoliła. Tyle przykrości i le ich w szkole spotkała i głupich ksywek od nazwiska, to jednak się dzieci trochę nacierpiały :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez odbioru
Kot Behemot, narzeczony autorki zagroził, ze jeśli ona nie zgodzi sie na jego warunki, ślubu nie będzie. Osobiście na takie dictum powiedziałabym "astalawista bejbe" A ze ślubu to on miałby dokładnie tyle samo, co narzeczona - fajny garniak, impra i legalne chlanie z funflami na oczach mamusi i żonki :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Jaki jest sens w hołdowaniu tradycji, która obecnie nie ma żadnego uzasadnienia?" tez nie wiem po co komu te sluby, tylko kase sie wydaje i chleje na tych weselach. "Tłumaczenie, że tak ma być, bo tak zawsze było oznacza brak rzeczywistych argumentów." zgadzam sie jak najbardziej "Osoba kochająca zrozumie pragnienie drugiej strony do zachowania swojej tożsamości, do tego, żeby po prostu być sobą." Dokładnie. Cały ten cyrk z małżeństwem to zatracanie własnego ja. "Osoba rozsądna pragmatyczna zrozumie niechęć do całego procesu biurokratycznego, do opłat, kolejek, zamieszania w papierach." tak , te zapchane USC ... "Tylko skończony egoista i prymityw postawi sprawę na ostrzu noża" zgadzam sie. szkoda ze kobiety zawsze patrza na to jednak tak ze jak nie chce tego slubu to nie mysli powaznie o zyciu z toba. "To czysta tyrania" nie wiem skad ty sie wziełąs, tak dobrze sie rozumiemy ;) "Pytanie - czy jest sens użerać się całe życie z kimś, kto nie myśli logicznie" Osobiscie uwazam ze, nie ale wielu facetów sie na to decyduje. " i dla kogo ważniejsze od moich uczuć jest.." to co pomysli rodzina i srodowisko. tak zyc na kocia łape - afeee " Dla mnie pytanie retoryczne." :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mały książe - "Pytanie - czy jest sens użerać się całe życie z kimś, kto nie myśli logicznie" Osobiscie uwazam ze, nie ale wielu facetów sie na to decyduje. :D :D :D :D :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mało papierów? Zaraz zobacze ile bym miała do zmieniania tych papierzysków: - dowód - prawo jazdy - legitymacja - indeks - dyplom mgr (to się zmienia, czy co się z tym robi?) - paszport - konto w jednym banku, karta - konto w drugim banku, karta - konto w domu maklerskim - wszystkie fundusze inwestycyjne, a ktorych mam kase - zus - a ubezpieczenie studenckie? Pewnie jeszcze z połowę ominęłam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
maly ksiaze => Dobrze to księciunio wyłożył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez odbioru
"Bez odbioru - w punkcie b) gadasz bzdury. Sprawdzone d) - Symbolizm dania żonie swojego nazwiska przez męża oznacza to, że ją akceptuje i wierzy, że go nie shańbi. f) Dowód osobisty, prawo jazdy i paszport to nie jest "masa" dokumentów i niezbyt kosztowne, może poza paszportem. Jeśli chodzi o stawianie sprawy na ostrzu noża to się zgadzam, tylko prymityw, zarówno on jak i ona Jeśli chodzi o logiczne myślenie to już się wypowiadałem " No tak się składa, ze do załatwienia wszelkich formalności indywidualnie potrzebny jest dowód (nie ma znaczenia nazwisko), a wspólnie odpis skrócony aktu ślubu, wiec brak wspólnego nazwiska nie jest problemem. Facet DAJE swoje nazwisko bo żonę AKCEPTUJE?? Buahahahaha No chyba wręcz odwrotnie, NAKŁADA na nią obowiązek noszenia swojego nazwiska jako symbolu własności i braku akceptacji dla jej indywidualności... Wszystko zależy od interpretacji :P Dokumenty zależą od stanu posiadania. Ja musiałam zmieniać: - dowód, - prawo jazdy - paszport - legitymację studencką - legitymację zawodową - dane w 3 zakładach pracy - legitymację do biletu miesięcznego - karty biblioteczne w 4 bibliotekach - dane i wzory podpisów w 3 bankach - KRS organizacji, w której działałam - dane w spółdzielni mieszkaniowej - umowy w zakładzie gazowniczym, wodociągach, zakładzie energetycznym, telekomunikacji, telewizji kablowej Więc wybacz, ale "trochę" czasu i pieniędzy na to straciłam :-o bo wszędzie czekanie, kolejki, zdjęcia, opłaty( od 5 do 150 zł za dokument)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×