Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość koza2009

Integracja z sąsiadami

Polecane posty

Gość koza2009

Nie wirem czy warto w to wchodzić ,Może coś takiego się nie sprawdza .....,ale zaryzykuję .Będzie gorzałka i resztki z świątecznego stołu . Macie takie przeżycia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnie się podoba ten pomysł
mam sąsiadów mniej więcej w jednym wieku i bardzo chciałam się "zintegrowac" ale oni nie chcą :-( Ale spróbuj!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak mamy. Dlaego że byłąm miła jednej sąsaidce musze prowadzić sprawę o druda co drugi dzień korzysta z mojej komórki bo jak mói ze "stacjonornego na komórkę dużo kosztuje". Oczywiście za mój telefon mi nie oddaje kasy. INTEGRUJ SIĘ:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koza2009
każdy z moich sąsiadów ma domek,więc telefonować nie będą -za daleko -a zaproszenie o dziwo przyjeli :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to zależy do jakiego stopnia
jedna wypita kawa do niczego nie zobowiązuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Potem będę przychodzić do Ciebie po prośbie etc,etc:P Żartuje:P Ja nie mam sie z kim u Siebie zapoznawać,sami starzy śmierdziele robiący smród na klatce schodowej bo nie stać ich na kible w mieszkaniu i muszą korzystać z tych na półpiętrze:o Ale idz zawsze lepiej wiedzieć z kim ma się do czynienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyprzedaze juz sa
ja to bym sie zbytnio nie integrowala. zycie to nie bajka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja się z jednym
zintegrowałam - nawet bardzo blisko ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koza2009
faktem jest ,ze moi sąsiedzi przygarneli w wigilię moją sunie ,która tak sprytnie wymknęla się ,ze nikt nie zuważył . Problem w tym ,ze mieli swoją a 2 sunie -to wiadomo - napewno nie prrzyjaciółki >przemęczyli się z nią bo ja wyjechałam daleko na wigilię >Czuje się trochę zobowiązana ale............ chyba jednak warto bo to ludzie dobrego serca jak widzicie - a o krok była bardzo ruchliwa ulica........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×