Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zgaszone słoneczko

I ja chcę zginąc!!!

Polecane posty

Gość zgaszone słoneczko

Pokłóciłam się z chłopakiem, po 6 latach myślę o rozstaniu, mam mętlik w głowie. Jutro rozpoczynam nową pracę po 2 miesięcznej przerwie, stresuję się tym, z nikim nie mogę o tym pogadać, nie mam żadnego wsparcia. On się do mnie nie odzywa, a jak już sie odezwie to ciągle są kłótnie, nie możemy dojść do porozumienia. Obwiniamy sie wzajemnie. Moje życie traci powoli sens :( Już nie wiem co mam robić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cosinuss_
jestescie 6lat kryzysy w tak dlugim zwiazku moga sie zdarzyc.ja bylam 4lata z chlopakieem i zerwalam bo byloy klotnie.on nieba by mi przychylil.i zaluje do dzis.w marcu mina 2 lata.jestesmy w kontakcie ale wszystko sie juz tak pozmienialo,pogmatwalo ze nawet jakbysmy chcieli byc razem to byloby to trudne. chce ci powiedziec,ze raz jest lepiej raz gorzej,ot zycie.ale nie zalamuj sie tylko idz naprzod bo w koncu zawsze jakos sie wyprosrtuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spoko, jesli jesteś ładna, a pewnie jesteś to znajdziesz innego faceta i bedzie gut. Ja mam gorzej, bo nie mam szans na zwiazek, nigdy. I też mam masakrycznego doła :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgaszone słoneczko
Nie chcę sie chwalic ale na brak urody nie narzekam tylko ja jestem nieśmiała i na dodatek mieszkam w malej miejscowosci:( Nuuuudy!!! Z moim chłopakiem zawsze czułam sie cudownie, z nikim nie było mi tak dobrze, on jest taki inteligentny, uwielbiałam z nim rozmawiać, spędzac każda wolna chwile. Ale to juz chyba koniec, on sie zmienil, ja tez. On ma pretensje do mnie ja do niego. Nie pamietam kiedy ostatnio bylo dobrze. W ciagu tego tyg.kłóciliśmy sie tyle razy, że już policzyc tego nie potrafię. Sorki za błędy jeżeli jakies zrobiłam, ale juz nie wiem co piszę bo płaczę :( Piję wino i ryczę:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny nie załamujcie się:) po pierwsze - facet to nie wszystko:) Kazda z nas moze mieć chłopaka ale....po co??:P a zresztą nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło(słowa mojej babci) buziaki w policzki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cosinuss_
tylko popatrz z 2strony,ludzie sie zmieniaja.zmienia ich czas.sytuacje zyciowe,.mysle ze moze przemawiac przez ciebie tez troszke rutyny.postarajcie sie cos zmienic,co byloby nowe i wnioslo powiew swiezosci. 6lat to duzo czasu,wiecej niz moje 4 ale przeorganizowanie takiego zycia jest trudne. glowa do gory.!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgaszone słoneczko
Wiem że facet to nie wszystko, ale dla mnie to naprawdę DUŻO! Wazna jest dla mnie rodzina i chciałam stworzyć z nim udany związek, jeszcze niedawno oglądaliśmy razem pierścionki zaręczynowe, a teraz to nawet nie gadamy ze sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgaszone słoneczko
jedyne co jeszcze robimy wspólnie to chodzimy co niedziela na południową msze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgaszone słoneczko
Nie podszywaj się, jaki Ty masz w tym cel!??? Zresztą rób sobie co chcesz i pisz co chcesz. Nie działa to na mnie, a ten kto jest inteligentny taki głupi podszyw zauważy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja sądzę że trzeba taki związek dokładnie przemyśleć, wszystkie za i przeciw, niby są kryzysy - ALE czy warto tracić czas na kłótnie ?? Ja gdybym 8 lat temu nie zerwała mojego toksycznego związku teraz nie cieszyłabym się moim wspaniałym małżeństwem :))))) I nie rozumiem jak można tracić czas na kłótnie i inne... życie jest krótkie, trzeba się kochać i szanować, a nie kłócić... W poprzednim związku też byłam skromną osobą, która bardzo dobrze czuła się u boku faceta, super czas, ale niestety nie ten mężczyzna, do tej pory wspominam miłe chwile, bo też i takie były, ale wiem że nie byłabym szczęśliwa... Dam Ci radę.. spróbuj sobie wyobrazić twój związek za parę lat, czy ten twój facet jest tym co pomagać Ci będzie w domu, wspierać zawsze i starać się zrozumieć twoje gorsze dni, czy nadaje się na ojca i opiekuna itp itd... Ja poprzedniego faceta po prostu nie widziałam w niczym i rozsądek u mnie wygrał i teraz jestem najszczęśliwszą kobietą ze wspaniałym mężem i dwójką super dzieciaków. Pozdrawiam i trzymaj się dzielnie... Decyzja należy do Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgaszone słoneczko
Myslę, że będzie mi pomagał bo tak jest wychowany, dzieci też bat=rdzo go lubia a on je. Mam dużo młodszego brata i oni sie uwielbiają, mają nawet wspólne zainteresowania :) Ale mój chłopak czasem bywa agresywny, zwłaszcza jak wypije i cos jest nie po jego myśli lub jest zazdrosny. Pija rzadko, tylko okazjonalnie, ale jednak. Lubi też grać w gry komputerowe i to mnie również martwi. Boje sie, że może uzależnic sie od tego bo duzo czasu spędza przed komputerem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczerze to jest bardzo ciężka decyzja, mogę CI jedynie opisać jak to było u mnie, jak zerwałam nasz kilkuletni związek to może wyciągniesz wnioski jakieś, chociaż wcale nie musisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgaszone słoneczko
Ja boję się podjąć decyzje o zerwaniu, boje sie samotności. Przyzwyczaiłam się do tego, że on zawsze był przy mnie. Jakis czas temu zerwałam z nim, nawet poznałam wtedy kogoś, ale tak strasznie za nim tęskniłam i wróciłam po 2 m-cach. Teraz znowu mamy poważny kryzys. Chyba za duzo tych kryzysów prawda?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgaszone słoneczko
mam 24 lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NO WŁAŚNIE samotność- tego się też bałam, bardzo byłam przywiązana do niego a raczej tak sądziłam, bardzo dobrze czułam się w jego towarzystwie, wśród jego znajomych, bardzo bałam się co będzie jak z nim zerwę, co z tymi znajomymi, co z czasem, po prostu strach przed każdą wolną minutą... I wiesz co... wyczekałam ten moment, ten w którym sama doszłam do wniosku, że trzeba to skończyć, było baaaardzo trudno, ale byłam na tyle zdesperowana i już zdołowana naszym związkiem, że powiedziałam dość... A i jeszcze jedno, czasami dobrze jest mieć już kogoś z kim możesz się rozerwać i nie myśleć o byłym. A ogólnie to dlaczego tak się kłócicie, zazdrość, czy brak tematów, mieszkacie ze sobą ? Bo być może musicie rzeczywiście to razem rozwiązać, rozmawiałaś z facetem o waszym związku, jak on na to patrzy, bo może być to dla niego ważne a może się okazać że jest bardzo obojętny na ten wiązek, co powinno być kolejnym powodem do poważnego zastanowienia się ... Dasz radę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgaszone słoneczko
Nie mieszkamy razem, on mieszka e innym mieście oddalonym o ok 60 km, także nie widujemy się często, ale nigdy nam to nie przeszkadzało. Tzn jak studiowałam to mieszkałam na stancji w jego mieście przez 3 lata to wtedy spędzaliśmy ze sobą bardzo duzo czasu. Planowaliśmy, że już niedługo zamieszkamy razem. On jest o mnie bardzo zazdrosny i to tez było powodem kłótni. Teraz on zarzuca mi że nie okazuje uczuć, że jestem wredna, niemiła, a mnie denerwuje w nim coraz więcej rzeczy, to że przesiaduje przy tym kompie tyle oraz to, że tak długo zwlekał z decyzją o wspólnej przyszłości. Tzn zawsze rozmawialiśmy o tym, ale nigdy nie było konkretnych planów. Jemu chyba jest tak wygodnie. Potrafi tylko mówić - już niedługo, już niedługo. Ale ile to może trwać. A teraz to ja już chyba tego nie chcę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wydaje mi się że to moment w którym sama musisz stwierdzić czy to ten, jeżeli od razu przychodzi Ci na myśl że NIE to nie marnuj czasu, bo być może gdzieś niedaleko czeka na Ciebie ten naj... Znam wiele nieudanych związków, potem po rozstaniu płacz i tęsknota ale teraz kiedy koleżanki mają już nowych facetów czy mężów to tak jak i ja stwierdzają że było warto...A zobaczysz na pewno ten związek też wiele Cię nauczył i w przyszłości będziesz inaczej do następnego podchodziła, taki kop związany z rozstaniem i uwolnieniem się od ciągłych kłótni jest potrzebny...Powodzenia, nie daj się, życie jest tylko jedno, rób wszystko by Ci w nim było dobrze :)))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po 7 latach
po 7 latach bedac w ciązy,powiedziałam \"żegnaj na zawsze\" nie,żałuję to byla najlepsza decyja,czasami nie warto sklejać rozbitego szkła.Znajdziesz kogoś innego 6 lat w porównaniu z całym zyciem to tylko ulotna chwila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×