Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Skrzydlata

Wstydzę się przed pierwszym razem...

Polecane posty

Mam po jednej stronie tzw. motylka, tj. wargi sromowe większe wystają spod tych większych... Ale mówię - tylko z jednej strony i niby troszkę... Ale strasznie się wstydzę.:( Tym bardziej, że wiem, że mój chłopak uwielbia pieszczoty oralne, a ja chciałabym, ale nie mogę pokonać kompleksów... Ech:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkhgjhggj
jak się wstydzisz to znaczy ze chyba powinnas jeszcze wstrzymac sie z sexem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie przejmuj sie. Też sie wstydziłam, ale mnie bardzo kochał i nadal kocha więc pokonałam tę barierę :) Facet jeśli Cię kocha nie widzi w Tobie nie doskonałości, dla niego jestes wspaniała idealna i jedyna, więc jest dobrze jak widzisz :) Pozdrawiam :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteśmy ze sobą dość długo, raz doszło do pieszczot oralnych, ale panował taki półmrok... A ja lubię w sumie, gdy jest jasno...:) Tylko ten jeden, jedyny kompleks... Ech:( Czasami jeszcze ciężko mi się zdobyć na taką spontaniczność pod względem nieumycia się przed...:P jakoś nie wiem, krępowałabym się... czy takie obawy przechodzą z czasem...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co...ja zawsze przed sie myje, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam. Ja akurat prawie codziennie się kocham z moim misiem, i pare razy sie zdarzyło ze ja sie nie umyłam po stosunku i on a wtedy kiepskie zapachy :P naprawde nie polecam. Zawsze trzeba byc czyściutkim i pachnącym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
już myślałam, że tylko ja jestem taka nienormalna...:D a jeszcze odnośnie tego mojego kompleksu... myślicie, że może się rozczarować...? Nie jestem jego pierwszą dziewczyną, on za to jest dla mnie tym pierwszym... Boję się, że może się zdziwić...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja byłam 3 dziewczyną obecnego i on też moim pierwszym, wiec pełen chillout :) Naprawde sie nie rozczaruje. Będzie Ci tylko mówił jak seksownie wyglądasz, podniecisz go w stu procentach :) Gwarantuje Ci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki:) wiesz, mam jeszcze trochę obaw... Ale momentami, w chwilach uniesienia ledwo się powstrzymuję... On jest gotów poczekać, ile trzeba będzie i to mnie w sumie też upewnia w przekonaniu, że dla niego warto:) Ale nie powiem, że te jego doświadczenie momentami mnie martwi... To głupie i staram się z tym walczyć, ale jestem zwyczajnie zazdrosna o te ich chwile bliskości, tak bym chciała, żeby miał mi do zaoferowania to samo, co ja jemu - nietknięcie... No, ale tego się nie zmieni, ech. Czy moje odczucia są normalne? Czy przesadzam, powinnam przemyśleć swoje podejście i cały ten związek? Czasami martwi mnie moja własna niepewność:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja Ci powiem tak że byłam w troszke innej sytuacji. Wiec tak, chłopak na początku mi mówił że poczeka itd sranie w banie. Potem zaczął naciskać, ale sie nie przełamałam. Pogadaliśmy w 4 oczy. Miałam myśli typu że zerwe z nim bo dla mnie seks nie jest najważniejszy a dla niego tak. Ale tak sie zabujalam ze stwierdziłam ze trudno, raz sie żyje. Trzeba szaleć. I nie żałuje swojej decyzji. Napewno zmienisz swoje podejscie. I bedziesz związek traktowała napewno bardziej poważnie, nawet już tak na poważnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a czy zazdrość o inne dziewczyny przejdzie z czasem...? tak się boję być tą kolejną , mimo, że jest cudownie...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja jestem jgo
4 i nie umiem przestac być zazdrosna o te poprzednie..... co wiecej mam przy nich kompleksy (znam je tylko z widzenia) i mam takie poczucie rywalizacji (mimo ze o nic ani o nikogo walczyc nie musze). A on jest moim pierwszym....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ech, straszne to jest... Mimo, że powtarza, że nie mam powodu do zazdrości, to w chwilach bliskości czasem nie mogę się opanować i zaczynam o tym myśleć...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy mógłby się wypowiedzieć jeszcze ktoś mający podobny problem z zazdrością...? Bardzo mnie frapuje, czy czas może zmienić takie myślenie...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×