Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

singri

Czy to realne?

Polecane posty

Mam współlokatora. Gdy byłam dziś u mamy, przypadkiem wyrwało mi się jego imię i nazwisko. Mamę najpierw lekko zatkało, a potem wyciągnęła mnie do kuchni na krótkie w cztery oczy. Dowiedziałam się, że ma kolegę w pracy, który wychowywał się w domu dziecka i szuka teraz brata bliźniaka, z którym został rozdzielony. Bliźniaki jednojajowe, podobno byli bardzo do siebie podobni. Wie tylko tyle i że imię brata zaczyna się tak jak jego na A. Mój współlokator i kolega mamy mają to samo nazwisko. Z tego co rozmawiałam z mamą, są w podobnym wieku i podobni z wyglądu. Oba imiona zaczynają się na A. Czy oni mogą być braćmi?! Zaznaczam, że ze współlokatorem znamy się od niedawna i niewiele wiem na temat jego przeszłości. Co myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kupa workow worek kupy
Kurczę, to idealna sprawa do rozwiązania dla Ojca Mateusza!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona123456
Ja jebie co za historia sama to wymyslilas czy ogladałas zerwane wiezi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bciwvbibv
pogadaj z nim o tym ale delikatnie zeby nie bbylo rozczarowac i niczego mu nie obiecuj. ciekawa sprawa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hm.. jak możesz to dowiedz sie szczegółów.. może to jednak przypadek?? głupio tak mówić o tym twojemu współlokatorowi, obca osoba z butami w jego zycia miała by wejsc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wymyśliłam nic, to prawda. Jasne że mam zamiar z nim pogadać, tym bardziej że to jest rzeczowy facet. Powiem mu po prostu do czego doszłyśmy z mamą i zrobi co chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaznaczam - nie wiem, czy mój współlokator kiedykolwiek na oczy dom dziecka widział. A to jest podstawa, bo mama mówi, że kolega i brat razem jakiś czas w domu dziecka byli. Z drugiej strony przecież nie wypalę od razu "Ty, a może ty jesteś adoptowany?" bo mnie na drzewo pośle i będzie miał rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×