Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

qp

Nienawidzę ojej pracy

Polecane posty

każdego dnia przechodzę traumę :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzuadza
a co robisz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no.raczej
to ją zmień :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość źle źle źle źle
A skąd wiecie co ona robi? Może stoi na wylotówce i marźnie w dupę? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nadchodzi czas ejakulacji
ojej :( ja swojej tez :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a gdzie pracujesz
????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też nienawidziłem, po odpracowaniu stypendium fundowanego, ani dnia nie przepracowałem w tym głupim zawodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
małe biuro (firma rodzinna) codziennie szefostowo siedzi ze mną - są małżeństwem, wysłuchuję kłótni, prywatnych spraw, często jeszcze ich znajomi tu wpadaja i sielanka :o nie jest łatwo rzucić pracę ot tak :( innej nie mogę na razie znaleźć :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pomieszczenie jest malutkie, mamy jeden stół i przy nim siedzimy atmosfera bywa gęsta praca sama w sobie OK tylko oni... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a gdzie pracujesz
chyba niepotrzebnie narzekasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety potrzebnie :( za dużo tu prywaty, za dużo kłótni :( raz nawet telefon leciał - czy to normalne?? dodam że oni tu nic nie robią, NIC, tylko kawka i net a dzieci z nianią :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a gdzie pracujesz
skoro płacą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
płacą, marnie ale płacą - mam nadzieję że szybko coś znajdę bo sfiksuję :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla wielu wydawać to się może sielanką ale tak nie jest :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okkkkkkkkkkkkkkkkkkk
Doskonaler Cie rozumiem. Atmosfera w pracy jest wazniejsza niz sama wykonywana praca. Jeszcze niedawno mialam ten sam problem, pracowalam w niewielkim oddziale wiekszej firmy, gdzie szef i jego asystentka byli bogami, wszystko musialo byc dokladnie tak, jak oni chcieli, ciagle patrzyli nam na rece (oprocz nich pracowaly tam jeszcze 3 osoby wraz ze mna) i ciagle mnie krytykowali. Po 8 miesiacach pracy pomyslalam sobie, ze albo rzuce ta prace, albo oni mnie wywala, albo w koncu uwierze im, ze jestem beznadziejna. Po kolejnej krytyce (bardzo sie staralam w tej pracy, ale zawsze wszystko robilam zle) po prostu dalam im wymowienie. Mialam szczescie, bo nowa prace od razu znalazlam, tak ze z miejsca po zakonczeniu okresu wypowiedzenia poszlam do nowej pracy, pracuje w duzym biurowcu, dla ogromnej firmy i awansowalam po 4 miesiacach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cieszę się że Ci się powiodło... :) u mnie dochodzi jeszcze ich żarcie - odgłosy jak z chlewu dosłownie, do tego długie ciąganie nosem bleeeeee, aż mi się jeść odechciewa :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie pracuje i uwierzcie mi lepiej siedziec w takiej robocie niz na bezrobociu zwlaszcza ze nie pracujesz w kamieniołomach zaczynam miec depresje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość okkkkkkkkkkkkkkkkkkk
No ja mialam szczescie. Jak bylam w tamtej pracy to od dawna chcialam odejsc, ale dopiero jak znajde cos nowego, niestety nic mi sie nie udalo znalezc, choc bylam na kilku rozmowach kwalif. Jak dalam wymowienie, to myslalam, ze bede przez pewien czas bez pracy, ale akurat w moj wolny dzien zaproszono mnie na jeszcze jedna rozmowe i z miejsca moglam zaczac, tzn zaraz jak skonczylam tamta prace. :) Stara praca zabijala moje poczucie wartosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pain -wiem też siedziałam rok :( nie masz nic na oku??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pani weląwwa
ja też mam niemiłą atmosferę w pracy jestem strasznie wykończona psychicznie, schudłam,biorę leki na nerwy zarabiam nieźle, zależy od miesiąca, w tym miesiącu 10 tys i na pewno nie zrezygnuje z tej roboty ale jestem znerwicowana moja szefowa mnie nienawidzi ale nie może mnie zwolnić bez pozwolenia dyrektora a on nie chce mnie zwolnić powiedziała mi że życzy mi żebym miała wypadek samochodem służbowym i żebym sie zabiła :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podobnie jak u mnie - duszę się, zero szans na rozwój czy awans, czuję się ograniczona :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qp w grudniu skonczylam prace w ktorej mialam konflikt z przelozona i ogolnie atmosfera byla do dupy a w samym osrodku wszyscy zatrudnieni poprostu byli wykorzystywani finansowo:o no zawsze nieby cos jest na oku ale wiesz jak to jest:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a gdzie pracujesz
dziesiecy tysiecy zarabiasz?????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ljksfjdgf
też szukam :(. ale w moim zawodzie, łatwo nie jest, też zrezygnowałam z poprzedniej, bo atmosfera była chora...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ljksfjdgf
Chodzę na jakieś rozmowy, jakieś propozycję dostaję, ale kurna ja już nie mam 20 lat żeby brać co popadnie i się meczyć, choć wcale wygórowanych ambicji nie mam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×