Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Rainbrow17

Niespełniona miłość...

Polecane posty

Gość Rainbrow17

Zakochałam się w chłopaku, który za kilka miesięcy na zawsze zniknie z mojego życia... On mnie ignoruje, a zauważył tylko dlatego,że kumpluję się z dziewczyną, której on nie cierpi. Z koli on podrywa moją znajomą, krórej ja nie cierpie... Dlaczego życie jest takie skomlikowane? Dlaczego musiałam się zakchać w tym, któremu jestem całkowicie obojętna. To wszystko takie dziwne... Nie zamieniliśmy jednego zdania. Zakoch*jemy się oczami,a powinnyśmy sercem i to stwarza wszelkie problemy...Chociaż on nie jest jakimś typowym przystojniakiem to jest w moim typie. Kiedy tylko jest niedaleko mnie czuję się jakby słońce mieszkało w moim sercu...Co Robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rainbrow17
Chyba to jest wyjście bo ból niespełnionej miłości jest nie do zniesienia... Wszystko jakby traci sens... Czy ja tak wiele wymagam?Chcę tylko kochać z wzajemnością! Ile bym oddała za choć jeden dzień szczęścia... Chyba ktoś przeklął moje życie. Jeszcze nigdy nikogo nie kochałam z wzajemnością, a tak pragnę miłości. Bez miłości życie traci sens, bo to ona jest siłą człowieka. Czuliście kiedyś taki ból?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×