Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Szur

Wysłałam to przed chwilą do ojca..

Polecane posty

Gość Szur

.. Odszedł od nas ok. 4 lata temu. Udajesz dobrego tatusia, niby tak za nami tęsknisz (tęskniłeś ?) a przypomnij sobie jak na nas wrzeszczałeś i lałeś nas pasem, jak po pijaku prawie nie uderzyłeś mamy metalowym prętem (który najpierw był na mnie, ale mama mnie zasłoniła), powrót z imprezy o 3 nad ranem i głośne puszczanie muzyki, jak wyzywałeś mame, jak robiłeś wieczne awantury i to twoje sławne "do kurwy nędzy" albo " tak was zleje, że będziecie dupami o podłogę tarły przez tydzień". Jak przy mnie i przy Agnieszce do mamy mówiłeś " ty krowo", jak straszyłeś, że powiesz wszystkim, że "lejemy w gacie", jak dobijałeś sie do drzwi, kiedy ja umierałam ze strachu w łazience, bo kazałeś mi sprzątać w pokoju a ja nie chciałam, jak dzwoniłam do mamy z płaczem ‘tata z nowu krzyczy i bije’ jak nie mogłam na tobie polegać, gdy miałam zabieg w szpitalu o którym nikt miał nie wiedzieć, a ty bezczelnie rozgadałeś to swojej rodzince z osiedla. Może dla ciebie to "było mineło" jeśli wogóle to pamiętasz, lub jest dla ciebie choć troche istotne, ale zapewniam cie, ze ja będę to pamiętać długo długo i nie wiem, czy cie to zainteresuje, ale będziesz jeszcze jakis czas głównym bohaterem moich koszmarów, przez które już kilka razy nie szłam do szkoły. Przez ciebie tatusiu kochany chodziłam do psychologa i mam depresje (poczytaj w Internecie o objawach zaawansowanej (bo taką mam stwierdzona) bo domyślam się ze uwazasz to za ‘moje wymysły i fanaberie’. Postanowiłam zrobić pierwszy krok, skoro tyle nasłuchałam się o tej niby ‘wielkiej tęsknocie za nami’, ale drugi już należał do ciebie, a ty schrzaniłeś na całej linii. Musiałbyś choć trochę sie wysilić, spróbowac się postawić w mojej sytuacji, zrozumieć. Już nie mówie, żebyś mnie choc raz jakos pozytywnie zaskoczył, bo rozmawiasz ze mna tylko tymi swoimi utartymi schematami, nie szanujesz mnie tego co czuje, robie i tego co mówie, nie szanujesz mnie, a twoje wypowiedzi do mnie są głębokie jak woda w kałuży. Jednak nic nie zamierzasz robić żeby cos zrobić z tą chorą sytuacją, bo: - albo ci sie nie chce, - albo nie wiesz o co tej rozhisteryzowanej gówniarze chodzi, - albo nie przejdzie ci przez gardło słowo 'przepraszam' lub uważasz ze to ja cie powinnam przepraszać - albo brak ci wyobraźni, a twoje myślenie ogranicza sie tylko do "ojeju jak ja za wami tęsknię, (ale tylko na Agnieszką i Moniką, za resztą nie bo to nienormalne, zacofane buraki, którzy sie wtrącają i buntują dzieci) a zresztą może nawet bardziej za Agnieszka niż za Moniką, bo ona mi odpisuje na gg i jest grzeczniejsza i nie porusza niewygodnych tematów, oraz "ale jestem biedny chory musze sie tułać, a to ja budowałem ten dom i pozaciągałem na niego kredyty które sam musze spłacać" Ja1 0:12:01 A Twoje prezenty wcale nie są wspaniałą niespodzianką wieczoru, a raczej marnym wynikiem pokazania ‘jak bardzo znasz moje zainteresowania’, tak samo jak niezapowiedziane wizyty. Uwierz, ze zamiast tych prezentów wolałabym usłyszeć od ciebie jedno szczere słowo. Tak samo jak Agnieszka – wiesz, że płakała jak zapomniałes o jej urodzinach, a na moje wysłałes mi złotą kartke z wydrukowanymi zyczeniami (która dla mnie osobiście znaczyła tyle co reklama proszku do czyszczenia kibli w TV) ? Wątpie, że to kiedykolwiek do ciebie dotrze. Takie cztery słowa podsumowujące co najmniej te 4 lata, które mógłbyś sobie wziąć do serca – TAK SIĘ NIE ROBI. Odpisz mi tylko wtedy, gdy masz mi tyle do zażucenia co ja tobie i potrafisz mi to wypisac po przecinkach, tak jak ja tobie. Podsumuj tą sytuacje twoim okiem, (ale najpierw przeczytaj ze zrozumieniem i przemyśl na spokojnie kazde słowo, które napisałam, czytaj tez miedzy wierszami – jeśli umiesz.)Pisz bez rozczulających wstepów i pierdol. Powiedz co masz mi do zarzucenia bo ja do tej pory nie wiem. Podejmujesz wyzwanie? Jeśli nie chcesz tego zrobic to nie odpisuj wogóle i niech każdy zajmie się sobą. Bo ja już nie mam ochoty prowadzic z tobą tych pustych gadek i na ciągłe odbijania piłeczki, co do niczego nie prowadzi – najwyżej do tego, ze pije melisę na uspokojenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i dobrze zrobilas
moze sobie uprzytomni jaki byl i co stracil. Wstrzasajace.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szur
i dobrze zrobiłaś - dzieki, chcoaiz teraz przez chwile miałam moment zawahania, czy powinnam mu była to wysyłać. Chyba sie wygłupiłam, ale to chyba najszczerszy list na jaki byłoby mnie stać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobrzeże zrzuciłaś ten ciężar
popieram zwłaszcza jeśli jest takim gnojem!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i dobrxe zrobilas
ty napisalas tylko list, a on ci spieprzyl cale dziecinstwo, zycie matce - nie miej wyrzutow sumienia. Mialas do tego prawo. Zapomnij o tym, niech to bedzie dla ciebie takie oczyszczenie, nie mysl, jak on to odbierze. Mogl myslec przez pol zycia, mogl sie spodziewac czegos takiego. Dla mnie to straszne, ja mialam takiego dobrego ojca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szur
nie mam do niego innego kontaktu, tylko numer gadu-gadu. Nie wiedziałam co mam zrobic, i to napisałam, boje sie ze mnie wysmieje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i dobrze zrobilas
wysmieje? raczej plakac powinien nad tym co zrobil. Wszystko jedno, jak wyslalas , na gg czy inaczej, skoro tatus nieuchwytny. Ale nie mysl o tym wiecej, wyrzucilas z siebie - i dobrze, zyj nowym zyciem,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szur
dzięki Ci- tego teraz potrzebowałam, To bardzo budujące co mi powiedziałaś, mam metlik w głowie, który postarałam sie poukładać i wyklepac na klawiaturze. Bo czasami czuje, że w jakiś sposób to ja zawiniłam, że nie byłam dostatecznie dobrą córką i te sprawy.. Bardzo dziekuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobrze że zrzuciłaś ten ciężar
pamiętaj, że to on jest beznadziejny - i jeszcze jedno nie miej skrupułów wobec niego!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i dobrze zrobilas
nie jestes zla corką, byłabys dobra, gdyby ci dał szanse. Nie dręcz sie tym, nie mysl co odpowie i czy odpowie. Spelnilas obowiazek wobec siebie, siostry, mamy. To juz minelo. Pomysl.ze tym listem zamknelas ten niedobry rozdział. Koniec! Poczytaj cos milego do poduszki idz spac, a jutro obudz sie silna i w dobrym nastroju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobrze że zrzuciłaś ten ciężar
tacy ojcowie i nie tylko(czasami też matki) starają się "odwrócić kota ogonem" i wzbudzić w dzieciach litość - tak jak Twój mówiąc o kredycie itp. także nie daj się mu!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szur
Chyba raczej szukałam zrozumienia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobrze że zrzuciłaś ten ciężar
w każdym razie życzę Ci dużo siły:) dobrej nocki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szur
Tak zrobie, postaram sie. Dziękuje Wam za wszystkie mądre odpowiedzi. Ide spac z postanowieniem, że nie przerycze całej nocy. Nie bede wiecej płakać z jego powodu.. i wcale nie chce zeby mi odpisał, bo czuje że chyba nic do niego nie dotrze. Dobranoc kochane kafeteriuszki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i dobrze zrobilas
Absolutnie nie rycz. Swoje juz odryczalas. Masz byc teraz wolna i szczesliwa, choc to trudne, trzymaj sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×