Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość malami79

Co o tym sadzicie????

Polecane posty

Gość malami79

Mieszkam za granica, ale w PL mialam faceta. Co dwa miesiace przyjezdzalam do PL na jakies 7 tygodni,miedzy nami bylo naprawde super. Po moich powrotach za granice pisalismy do siebie smsy i bylo wszystko ok. We wrzesniu jednak zaczelo sie cos psuc, juz nie pisalismy tak czesto,on zamiat spotkan ze mna( gdy bylam w PL) wychodzil z kolegami, twierdzil, ze nie ma czasu itd. W grudniu znow przyjechalam do PL, zaproponowalam mu spotkanie w niedziele, on stwierdzil, ze ok, ze chce sie spotkac i ze ma nadzieje, ze bedziemy do tej niedzieli w kontakcie(dzwonilam do niego w piatek). Tak wiec w sobote znow do niego zadzwonilam, zeby zapytac co u niego slychac i czy to nasze spotkanie jest aktualne(jechalam w pociagu bo sie umowilam z kolezanka), on sie mnie zapytal gdzie jade. Wiec mu odpowiedzialam, ze jade do miasta X, do kolezanki i on nagle stwierdzil,ze nie wie, czy uda mu sie ze mna spotkac( tak, jakby sie obrazil, ze tam jade).Jednak w koncu spotkalismy sie, po moich kilku telefonach i prosbach. Pozniej dzwonilam do niego, a on nie odbieral telefonow bo twierdzil, ze nie mogl rozmawiac, nie odpisywal na moje smsy,zaczal sie conajmniej dziwnie zachowywac. I pewnego dnia stwierdzilam, ze ja juz nie mam sily o niego zabiegac i sie wysilac- dlatego zamilklam. Przestalam pisac, dzwonic, nic, zero, i wiecie co? On tez sie nie odezwal, nie mamy ze soba kontaktu juz prawie miesiac. Sprawa jest dziwna bo oboje mamy po 30 lat, a to, co sie wydarzylo po prostu mnie zszokowalo. Bez slowa pozegnania, bez tlumaczenia zakonczyla sie nasza milosc. Co o tym sadzicie?Jakie moga byc przyczyny tego wszystkiego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yyyps
znalazł sobie inną. to jedyne logiczne wyjaśnienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlaczego po prostu nie odwiedzisz go w domu ? zrób mu niespodzianke bo to jedyna okazja zeby wszystko wyjasnic bo inaczej bedziesz się bic z myslami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrób jak uważasz
a jak długo byliście razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokaina147
Ale to Ty zamilkłaś. Jeśli by Ci zależało to byś nie odpuściła tak łatwo. Pozatym nie każdy jest w stanie ciągnąć związek na odleglość. Może Twojem ilczenie ułatwiło mu decyzje. Poprostu się wycofał. A Ty jeśli chcesz to wyjaśnić odezwij się do niego i zapytaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malami79
Niestety nie moge odwiedzic go w domu, bo ja jestem za granica, wyjechalam nie mowiac mu o tym, on nawet nie wie, ze mnie juz nie ma w PL. Tez podejrzewam, ze jest inna kobieta i dlatego wlasnie nie chce sie do niego pierwsza odzywac bo kiedys, jak zaczynalismy nasza znajomosc, on opowiadal mi o jakiejs kobiecie, ktora do niego caly czas wydzwaniala i pisze smsy(nawet w mojej obecnosci sie to zdarzalo)bo podobno byla szalenie w nim zakochana. I obawiam sie wlasnie, ze on kolejnej swojej lasce tak samo bedzie opowiadac o mnie, a tego nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to odwiedz go jak tylko wrócisz do Polski bo inaczej bedziesz cały czas zastanawiac się co sie stało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malami79
Dokladnie bylo tak, ze 25.grudnia rozmawialam z nim i powiedzialam mu, ze daje mu czas do konca roku, zeby sie okreslil, czego on ode mnie oczekuje bo ja mam juz dosc jego zachowania., ze jesli tego nie zrobi to ja sie juz nigdy do niego nie odezwe.Chcialam wiedziec na czym stoje. Powiedzialam mu, ze jesli nie chce ze mna byc to niech mi to powie, ze przeciez mozemy byc znajomymi i bedzie ok. Zadzwonil do mnie w Sylwestra o godz. 17:00, z pytaniem, jakie mam plany na wieczor, ja juz bylam umowiona z kolezanka, bo obawialam sie, ze jak bede czekac na jego odzew to Sylwestra spedze sama. Tak wiec rozmawialismy w Sylwestra, no i on stwierdzil, ze moglibysmy go jednak razem spedzic, zapytal o plany na Nowy Rok, zapytal co ja do niego czuje i czy to mi nie minie, zlozyl zyczenia i tak sie pozegnalismy. Ja jednak caly czas nie uslyszalam, jakie on ma plany w stosunku do mnie. No wiec w Nowy Rok napisalam do niego sms´a z prosba o wyjasnienie tej naszej ostatniej rozmowy, bo ja nadal nie wiem, jak to mam odbierac. On napisal, ze nie moze mi tego wyjasnic. Wiec jak by nie bylo to nie ja zamilklam, tylko on.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to jest jeden z tych tchórzy, którzy nie maja odwagi powiedzieć dziewczynie wprost, prosto w oczy, że już się nie czują w tym związku, że już mają dość - cokolwiek, byle jasno zakomunikować: mam dość, nie chcę być już z tobą. ja musiałam iść do chłopaka (za czasów liceum to było), żeby dowiedzieć się od niego w słowach, że już nie jesteśmy ze sobą - może to było żałosne, może desperacja, ale może też coś do niego dotarło, że kogoś skrzywdził własnym strachem. w moich oczach zrobił się z niego taki malutki, zakompleksiony, przestraszony człowieczek, nie wart mojego zainteresowania. co nie znaczy, że nie przepłakałam jakiegoś czasu. bo mamy tak, że zakochujemy się w niedojrzałych facetach... najprawdopodobniej ma kogoś, chociażby na oku, albo po prostu nie ufa ci, że jesteś mu tam wierna i woli to skończyć - w durny sposób, ale jednak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo dziwną masz sytuacje sama jestem w kropce może napisze od początku poznałam fajego faceta przed wyjazdem zagranice wszystko się super układało ale już miałam załatwiony bilet i prace więc musiałam wyjechac stwierdziłam co ma byc to bedzie przez dwa miesiące mielismy kontakt potem zgubiłam tel i kontakt się urwał po 4 miesiącach wróciłam do Polski udało mi się nawiązac kontakt dzieki jego szwagierce przez gg jednak on miał juz dziewczyne gdyz myslał ze go poprostu olałam... więc próbowałam o nim zapomniec jak myslałam ze mi się to udało to po 14 m-c spotkalismy sie przypadkiem na dyskotece od tego momentu sie spotykalismy jednak po 2 -m-c przez jego problemy wszystko sie urwało więc znowu stracilismy kontakt wiem ze pare razy spotkał sie z jakąs dziewczyną może nawet byli parą po 4 m-c znowu zaczął do mnie pisac pisze prawie codziennie chce mnie zaprosic na kocert na dyskoteke kocham go ale nie wiem czy powinnam kolejny raz się w to pakowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malami79
Bylismy rok razem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malami79
mikakamila : A nie wydaje Ci sie, ze jestes na liscie rezerwowych kobiet?Moze on pisze do Ciebie tylko wtedy jak w zasiegu nie ma innej laski? Moze jestem staroswiecka, moze naczytalam sie duzo romansow, ale wiem jedno, ze jesli czlowiek jest zakochany w tej drugiej osobie to zrobi dla niej wszystko...i napewno nie zerwie kontaktu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem czy chciałabym z nim dalej byc ale cieszy mnie to ze mimo wszystko się odezwał ze mamy ze sobą kontakt wiem ze jak zaczelismy się spotykac to poprostu trafiłam na zły moment w jego zyciu czasmi mysle ze warto komus dac kolejną szanse bo nigdy nie wiadomo czy nie stracimy czegos bardzo cennego w swoim zyciu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malami79
No tak, trudno w ogole racjonalnie myslec, gdy czlowiek jest zakochany...W dodatku ida Walentynki, a ja kompletnie nie wiem, jak sie zachowac...Milczec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malami79
Hm... ale przeciez sprawa jest oczywista, boje sie, ze sie osmiesze, jak sie do niego pierwsza odezwe, ja juz i tak wiele sie w tym zwiazku upokorzylam,pierwsza dzwonilam, pierwsza pisalam, proponowalam spotkania, nie chce po raz kolejny podawac mu sie na tacy, tym bardziej, ze moze byc faktycznie inna kobieta w jego zyciu wiec moj odzew pewnie nie wiele zmieni.Lecze sie z tej milosci...Najpierw mialam nadzieje, ze jeszcze sie odezwie, ale im dluzej to trwa, tym bardziej sie przekonuje, ze to koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×