Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ojciec- kat czy...

Ojciec kat czy...?

Polecane posty

Gość Moj tez kat
Wiesz, tez bilam bita i ponizana przez ojca. Zreszta moja mama przeszla przez pieklo z tym czlowiekiem. Jako dziecko bardzo sie go balam, bo dostawalo mi sie doslownie za wszystko, a jak nie bylo powodu to bil i mowil, ze to "profilaktycznie", zeby jakies glupoty mi do glowy nie przychodzily. Poza tym zawsze mnie wyzywal, dorastalam bez wiary w siebie i czesto nie chcialo mi sie zyc. W wieku 23 lat, kiedy wyprowadzilam sie z domu zerwalam z ojcem kontakt. Rodzice zreszta wkrotce po tym sie rozwiedli, wiec nie musialam go widywac. Minelo 15 lat i nie zaluje mojej decyzji. Wiem, ze nigdy nie uwolnilabym sie od tego ciezaru i nie moglabym normalnie zyc. Mam pytanie: czy Twoj chlopak o tym wie? Mnie moj -wtedy chlopak, dzis maz, bardzo pomogl. Bylam nieufna do mezczyzn, dreczyly mnie koszmary, ze ojciec mnie tlucze, lub probuje zabic mnie lub mame. Potrzebowalam wsparcia. Udalo mi sie wyjsc na prosta bez pomocy psychologa. Moje dzieci nawet nie znaja "dziadka" i wiem, ze tak jest lepiej. Wiesz, ja nie widze szansy na zmiane jego stosunku do Ciebie, wiec zastanow sie, czy chcesz byc w tej ciagle dolujacej Cie sytuacji. On wie, ze szukasz jego akceptacji, wiec ma nad Toba przewage. Ale pewnie sama czujesz, ze tej akceptacji od niego nie dostaniesz i nigdy nie bedziesz miec z ojcem normalnych relacji. Pomysl wiec, czy warto wogole z nim rozmawiac, jesli po tych rozmowach czujesz sie okropnie. Rodzice powinni byc oparciem dla dzieci. Moze on sie kiedys zreflektuje, zrozumie swoj blad i przeprosi. Wtedy mozesz dac mu szanse bycia Twoim ojcem. Z czasem on bedzie potrzebowal Ciebie bardziej niz Ty jego. Jesli sie nie zdystanujesz do tego problemu w jakis sposob, to sie dziewczyno wykonczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moj tez kat
Wlasnie przeczytalam, ze nie mowilas swojemu chlopakowi. Sprobuj mu zaufac i pogadac o tym. On moze byc osoba, ktora najbardziej jest Ci w stanie pomoc. Ja bylam skorupiakiem, ale wyszlam z tego. Tez mozesz, sprobuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ojciec- kat czy...
Dziekuje Ci za słowa otuchy... Niewierze juz w to ze miedzy mna a nim bedzie dobrze, nawet tego niechce, zal zawsze pozostanie tymabardziej , ze on nie czuje sie winny, nigdy w rozmowach z mama np nie mowił ze załuje ze mnie bił, ze terroryzował rodzine.. Macie racje porozmawiam z moim facetem, on w koncu musi zrozumiec ze u mnie nie jest tak bajkowo jak u niego.... On co dwa tyg jezdzi do domu, a ja z nim.... tyle ze jak ojciec jest w domu, to zostaje u niego... Jeszcze smuci mnie jedno- moja mama, bardzo ja kocham , miałam w niej wsparcie i akceptacje dalej mam, ale... Jak on jest w domu to ona praktycznie do mnie nie dzwoni, nie rozmawia ze mna , czas spedza z nim, domyslam sie , ze sie boji, ale... przykro mi poprostu... w 2010 roku miałam wyjsc za maz, ale nie wyobrazam sobie zebym miała zaprosic mojego ojca... i tych wszystkich obrzedów -taniec panny młodej z ojcem -błogosławienstwo -podziekowania dla rodzicow?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moj tez kat
Wiesz, on tak postepuje, bo nigdy go nie spotkala zadna kara za to. Uchodzi to po prostu bez echa. Nigdy sie nie zmieni, jesli nie zobaczy , ze jest to nie akceptowane przez Ciebie i inne osoby z rodziny. Ty w zaden sposob na to nie zasluzylas. Na swiat sie nie prosilas, a to, ze nie bylas dzieckiem planowanym, to jego sprawka, wiec jak jest za to zly, niech sobie pysk obije. Kiedy ja mowilam Mamie, ze nienawidze ojca, ona upominala mnie, ze przeciez to jednak ojciec i tak mowic nie wolno, wrecz go bronila, chociaz bil przeciez i ja. Az kiedys rozmowa odbyla sie przy moim mezu i on powiedzial swoje zdanie o moim ojcu i opowiedzial przez co przeszlam juz przy nim, koszmary itd. Na koniec dodal, ze taka osoba to nawet na miano ojca nie zasluguje, tylko na obicie geby, co sie stanie, jesli sie do mnie zblizy na krok. Mama juz pozniej nigdy go nie bronila. Pogadaj z chlopakiem, kiedy bedziesz miec jego wsparcie poczujesz sie silniejsza, a poza tym zlikwidujesz bariere miedzy Wami. Bo jesli chcecie byc malzenstwem, to nie powinnas kryc tej sytuacji.Jest pzreciez blizsza Ci osoba, niz ktokolwiek na tym forum. On nie bedzie rozumial niektorych Twoich reakcji, dopoki nie pozna z czego moga wynikac, a tak uda Wam sie uniknac niepotrzebnych konfliktow. Tak bylo z nami- moj brak zaufania. Co do slubu, tez latwiej bedzie Wam wszystko zaplanowac. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiktoria35
am 36 lat od kąd pamiętam ojciec nas bił a mam jeszcze dwójke rodzenstwa,znęcal się nad nami psychicznie i fizycznie,wszyscy o tym wiedzieli ale nikt nie reagowal nawet nasza matka,z tego tez powodu nabawiłam się silnej nerwicy i do tej pory trzęsą mi się rece,nie pomagaja mi żadne terapie mimo że chce sie pozbyc tych wspomnień nie moge one tkwią we mnie i to bardzo głeboko,zalozylam rodzinę,moj mąż wie o mnie wszystko,dużo mi pomaga,moje dzieci nie wiedza co to przemoc w domu,a z ojcem się nie kontaktuje,mam do niego żal i nie wiem czy była bym mu w stanie wybaczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
QWA MAC:O twoja matka nie widziala co on z toba robi??? noz fak-ze takie baby sa na tym swiecie............. :(masakra wypierdolilabym chlopa z domu jakby nasze dziecko bił:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oni do tej pory twierdza żo to moja wina że mnie ojciec bil bo bylam niegrzecznym dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nic nie usprawiedliwia bicia dziecka-nawet jego złe zachowanie:( sama wiem jak dzieci potrafia wkurwic ale po to jestesmy rodzicami zeby je sprowadzac na dobra droge bez przemocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem moje dzieci nie wiedzą co to przemoc w domu,wychowuje je na odwrut niz to robil muj ojciec,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też nie mam kontaktu
droga autorko kiedy ja spotykałam się ze swoim chłopakiem (obecnie mężem) też nigdy u mnie nie bywał zawsze po mnie przyjeżdżał ja schodziłam na dół i jechaliśmy do niego albo gdziekolwiek byle najdalej od mojego domu. Wiem że zawsze zastanawiało go to dlaczego tak jest że nigdy u mnie nie był ale nigdy o to nie pytał....aż w końcu przypadkiem się dowiedział i wtedy wszystko stało się prostsze. Wiedziałam odtąd że zawsze mogę na niego liczyć o wszystkim mu powiedzieć i już nie muszę się niczego wstydzić bo to jaką miałam sytuację w domu to nie była moja wina!!! i w Twoim przypadku też tak jest!!! TO NIE TWOJA WINA!!! Rodziców się nie wybiera nam trafili się tacy a nie inni ojcowie i nie jesteśmy temu winne. Początki mojego związku z mężem nie były łatwe bo mimo że bardzo go kochałam zerwałam z nim 2 razy bo nie umiałam mu powiedzieć o mojej sytuacji. Wstydziłam się tego i bałam jego reakcji. Mimo że go znałam to bałam się reakcji chłopaka z idealnego rodzinnego domu na moją sytuację ale przekonałam się że niepotrzebnie, Potem żałowałam że nie powiedziałam mu wcześniej. Wierz mi że na pewno będzie Ci łatwiej jak mu powiesz!! Daj znać jak z nim porozmawiasz a co do matek które pozwalają na bicia swoich dzieci.... to nie takie proste wywalić z domu chłopa bijącego Twoje dzieci. W mojej sytuacji było tak że moja mama też była zastraszana bita i owszem broniła nas ale też przy tym obrywała. Ojciec straszył nas że nas pozabija a mojej mamie nawet kiedyś przystawił brzeszczot do gardła i chciał jej je podciąć. Gdyby moja mama powiedziała mu że wypieprzać z domu to dostałaby wpierdol i na tym by się skończyło a my nie mieliśmy dokąd pójść więc byliśmy na niego skazani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
QWA WSZEDZIE WTEDY SIE IDZIE!!!!! nawet do domu samotnej matki sory ale nie ma dla mnie wytlumaczenia ze nie mialo sie gdzie pojsc i ze mozna pozwalac na bicie siebie i dzieci mam przyklad-moja matke tatusiek uderzyl dwa razy-pierwszy i ostatni:) i dało sie od niego wyniesc. za co jej dziekuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja ma już 36 lat gdy byłam dzieckiem to takie sprawy trzymalo sie wdomu niby wszyscy wiedzieli ale nikt nie interweniowała nadodatek wstyd że ma się takiego ojca nie wiem dlaczego ale wstyd,ukrywanie przed wszystkimi siniakow i mimo że mam juz 36 lat to nadal wemnie siedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też nie mam kontaktu
więc pogratuluj Twojej mamie odwagi bo trzeba ją mieć . Ja nikogo nie tłumaczę bo mam trochę żalu do mojej mamy że nie zrobiła nic żeby siebie i nas od tego uwolnić ale staram się ją zrozumieć. Poza tym jest też mowa na tym topiku o wstydzie...boimy się i wstydzimy powiedzieć o takim nienormalnym życiu komukolwiek. Ma się wtedy taką blokadę. Nie umiem tego nazwac ani wytłumaczyć ale nie jest ale nie jest to takie proste jak się wydaje nie każda kobieta ma tyle odwagi co Twoja mama. Wiem nawet że są faceci bici przez żony i też od nich nie odchodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja to myślę
że pancernik to jest stałocieplny a skorupiak jednak zmiennocieplny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×