Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość .Maagda.

Co robić?

Polecane posty

Gość .Maagda.

Od kilku lat byłam z pewnym chłopakiem. Była to bardzo zaawansowana znajomość. Mieszkaliśmy razem i w tym roku planowaliśmy ślub. Kilka miesięcy temu w piątek wyjechałam na weekend do rodziców. Wróciłam w poniedziałek do domu. Nie znalazłam, ani jego, ani kilku rzeczy do niego należących. Zaniepokoiłam się i zadzwoniłam do jego rodziców. Powiedzieli mi, że Paweł ( mój chłopak ) wyjechał do ich domu w górach i żeby nic mi nie mówili, oni jednak powiedzieli bo traktują mnie jak właśną córkę. Nie podali jednak adresu, bo Paweł ewidentnie sobie tego nie życzył.. Dzwoniłam, pisałam, próbowałam się skontaktować.To zachowanie jest bardzo dziwne. Zostawił mnie bez słowa, więc wyprowadziłam się z domu, ponieważ dom jest jego. Nie mogłam zamieszkać u rodziców, ponieważ studiuję, a oni mieszkają bardzo daleko. Nie byłabym w stanie dojeżdżać. Musiałabym przenieść się na inną uczelnię, co byłoby dla mnie trudne. Na razie zamieszkam u przyjeciela. Jest bardzo bliski dla mnie i wiem, że on zwyczajnie się we mnie zakochał. Nie chce przenosić się na inną uczelnię, ale nie chcę też go ranić. Nie wygląda na cierpiącego, bardziej jest szczęśliwy, że ma mnie blisko Ciebie. Jednak ja nie chce go ranić dając mu nadzieję. Bo ja nadal kocham Pawła, mimo tego, że boli mnie to, że zniknął. Rozmawiałam szczerze o tym z moim przyjacielem i powiedział, że mnie rozumie, że nie będzie mi się narzucał, że spokojnie mogę u niego mieszkać, ale nigdy nie zmieni tego, że bardzo mnie kocha. Jest wspaniałym, czułym, przystojnym, wyrozumiałym facetem. Jedank to, że w sercu mam Pawła nie pozwala mi z nim być i kochać go szczerze. Myślicie, że powinnam się wyprowadzić, czy jednak mimo wszystko skorzystać z pomocy przyjaciela?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość afdfggl
Postąpiłaś bardzo honorowo wyprowadzając się z domu chłopa gdy tak na prawdę nie miałaś gdzie się podziać. Myślę jednak, że mogłaś zostać i poczekać aż wróci Twój chłopak żeby z nim porozmawiać i ewentualnie wtedy się wyprowadzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość afdfggl
No a temu przyjacielowi chcąc czy nie chcąc robisz nadzieje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość afdfggl
To Twój chłopak od kilku miesięcy nie wrócił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sage
Daj szansę przyjacielowi! Tylko szansę! A kto wie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
właśnie daj szansę pzryjacielowi :P jeśli tamten zniknął to pojawi sie za kilka lat i będzie Ci prawił ajk bardzo Cię kocha:P a to ze miał 50 innych w górach to tylko szczegół

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .Maagda.
Mój chłopak nie wrócił do domu od kilku miesięcy i w ogóle się ze mną nie kontaktuje. Próbowałam z nim porozamawiać, ale on zwyczjanie nie chce się ze mną kontaktować. Jest to dla mnie bardzo trudne. I nie wiem dalczego tak postępuje. Jednak wiem od jego rozdziców, że wszystko z nim w porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .Maagda.
Dając szansę przyjacielowi bardzo bym go zraniła.Bo jak można dać komuś szansę kochając kogoś innego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a możeeeee
on jest chory psychicznie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po co ludzie sobie utrudniają
życie ? byłaś z kolesiem, on zwiał, unikał Cię a teraz niby ma być zazdrosny o jakiegoś kolegę ? no daj spokój, facet zachowuje się jak niespełna rozumu a ty to jeszcze analizujesz i wpędzasz się w poczucie winy ? on dokonał wyboru za Ciebie, porzucił Cię, zapomniałaś o tym ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .Maagda.
miał pewne problemy z alkoholem, jednak z psychiką wszystko u niego w porządku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rzeczywiście, dziwne zachowanie, pierwszy raz takie coś słyszę... Poporstu wyjechać i nie wracać..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magnolia bladorózowa
koleś który postępuje tak jak twój Z PEWNOŚCIĄ NIE ma z psychiką w porządku :O Nikt normalny nie zafundowałby czegoś takiego kogoś komu przed chwilą wyznawał miłość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×