Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość przerażonaosoba

przerażenie...

Polecane posty

Gość przerażonaosoba

Właśnie wstałam i zaraz zabieram się za swój kolejny dzień życia, ale zanim to nastąpi chciałam napisać ten post o ...przerażeniu. Taki tam post - może ktoś skomentuje. otóż 4 lata temu wróciłam w swoje rodzinne strony, za którymi nigdy nie przepadałam i przy swoim własnym M gdzieś tam w świecie nie sądzę, że wydusiłabym z siebie nawet... cień tęsknoty za kimkolwiek w tych stronach. Niemniej ze względów tzw. ekonomicznych wróciłam. I popadłam od razu w kłopoty. Także finansowe. Dziś nie umiem tego dalej zrozumieć jak to sie stało. Wydaje mi się, że miałam się w pracy zwierzać co robię ze swoją wypłatą (1500zł). Chyba poszło o to bo nie wiem o co. W każdym razie uważałam, że w stronach rodzinnych już wcale pracy nie dostanę , byłam dosyć ...realistycznie nastawiona do życia - w razie co wyjazd za granicę i tak miałam inne plany w sumie. Chciałam jeszcze tu zostać, dokończyć pracę doktorską, może wygrać w sądzie trochę pieniędzy i tyle. Co więcej w Polsce można osiągnąć? A tu wyobraźcie sobie telefony za pracą. Ze jest, że będzie... no ja się ucieszyłam. Dziś nie wiem jak ja miałam zareagować. Być nieufna? Podejrzliwa? Od razu przypisywać komuś złe intencje? Wyszłam z założenia, że sąd to moja sprawa, a praca w rodzinnych stronach - bardzo dobrze. Może ktoś mi powie jak ja miałam myśleć? Bo nie wiem :( No i się zaczął gehenny ciąg dalszy. Okazało się, ze zostałam w miedzyczasie rzucona do 5 nowych miejsc pracy, całość była nastawiona wyłącznie na zniszczenie mnie doszczętne pod pozorami uśmiechu, do dziś mam doktorat nie skończony. Nie rozumiem tego. Po prostu nie rozumiem tych ludzi. Lepiej gnoić niż zostawić w spokoju. I ostatnio już mam tak dosyć bo obok mnie toczone są rozmowy o ..psychozie. Może raczej apatia, bezradność, depresja w moim przypadku. W końcu i tak chciałam się docelowo czymś innym zająć. I tak oto całość historii mej zamienia się w opowieść o 1500 zł , które mnie zniszczyły, adresie zamieszkania i doktoracie. A czy mnie w życiu o to chodziło? W sumie zawsze uważałam, że Polska to mieszkanie. Ale dziś nie wiem co myśleć o tym kraju. Jest to już jeden psychiatryk. Bo jednak wiecie - jakbym miała mieszkanie jeszcze... ale dojeżdżałam z domu, tu też kłopotów mnóstwo. Wiecie jak to jest jak się jest samotną osobą i się mieszka oddzielnie - to jest dobrze, a tak? No ale względy ekonomiczne... i coś takiego... ta historia, moje kłopoty... mnie przerasta do dziś myślenie o tym co ja przeżyłam w Polsce przez 1500 zł po podwyżce. Oczywiście drugiej podwyżki już nie ma. Cos obrzydliwego. Więc o co poszło jak nie o kasę. Być może mam trudny charakter poniekąd. Rozumiem, że ludzie mogą mieć problemy z zaakceptowaniem mnie. Ale wynika to z tego, że dawno miałam wyjechać. Przecież gdy byłam młoda miałam inne plany, później je przekształcałam w zależności od pracy jaką dostałam. Ale może lekcja mojego życia polega na tym, że trzeba było wytrwale realizować swoje plany, a nie dostosowywać sie do bandy debili? Tylko skąd ja to miałam wiedzieć 10 lat temu. A teraz mam już ich wszystkich dosyć. Głupie , ocięzałe umysłowo downy małomiasteczkowe. I wszystkie inne - obgadujące zgredy, wredoty umysłowe. Zawsze przyznam rację amerykańskiej pisarce, która jedną ze swoich nowel zatytułowała po prostu "Trudno o dobrego człowieka". Tak. To wieczna prawda na tym świecie :( I to mnie również przeraża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
Powiem wam, że do wczoraj uważałam , że mogę mieć co najwyżej NERWICĘ, depresję. Ale psychozę? A wiecie...dziś jak tak czytam o chorobach psychicznych to ja uważam, że jak poszłam tu do pracy to ja jak ja - ale cała moja rodzina była chora na PARANOJĘ. Czyli UROJENIA to są. Oni sobie coś UROILI, a ja przez nich popadłam w jeszcze gorsze kłopoty. Całość warta psychiatryka. Nie ma co mówić. Mnie się wydaje, że jak mnie nie wpędzili w więzienie (za co?) to teraz chcą mnie wsadzić o psychiatryka. :(. No bo jak mam myśleć? Ze etat mi dadzą? Wole już raczej się zapytać czy ja przypadkiem nie mam paranoii? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
Najgorsze w tym wszystkim jest - wiecie - że ja jestem MOIM ZDANIEM wybitnie inteligentną osobą i ja bym się mogła tak zemścić za to co mi tu wyprawiają, że pewne osoby mogłyby tego gorzko pożałować. Ale tak - w sumie ten najgorszy alkoholik miał już proces też, a reszta to całe środowisko i ufam, że nikt ich nie przeceni. To wystarczająca kara dla nich za ich...psychozy. A swoją drogą dajcie do psychiatryków więcej alkoholików, narkomanów. Im też się coś od życia należy. A zwłaszcza alkoholików... do kraju tego, gdzie pijaka z rowu podnoszą ze czcią i uszanowaniem tęskno mi Panie... :(((((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
jest jeszcze takie pojęcie dla mnie jak NEUROZA. Oprócz wielu chorób róznych jest pojęcie NEUROZY. Może z tego psychologicznego pojęcia biorą się wszystkie inne choroby psychiczne. Bo choroba psychiczna to choroba ciała i duszy, no nie? I własnie neuroza życiowa im sprzyja moim zdaniem. Czyli nie wiem po co żyję albo coś w tym stylu. Ewentualnie pod wpływem zbytniego przejmowania się sobą/swoimi kłopotami/ życiem/genialnością można dostać rozluzowania klepek. Tak uważam. ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weź leki i wracaj do łóżka
a jak wzięłaś leki, to zmień psychiatrę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dldlldld
Tak, dokładnie. Nie powinnaś odstawiać leków, wiesz o tym. A tak w ogóle powinnaś iść do lekarza, może te leki są źle dobrane, w każdym razie nie działają i delikatnie mówiąc - nie myślisz jasno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naprawde masz cos z glowa
ten twoj belkot.. wez leki i juz nic nie pisz. ok?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
No tak - mam rację. Kiedyś na psychologii się uczyłam tego i śmego i była tam bardzo sympatyczna pani psycholog, która tłumaczyła nam teorię pani Horney (amerykańska psycholog), która sformuowała pojęcie neurotycznej osobowości naszych czasów (to był chyba początek wieku XX). Kiedyś życie było prostsze, a obecnie ludzie głupieją bo sami nie wiedzą po co żyją, latają jak powaleni, są neurotykami. Później nagle zostają sami w ciszy i zaczynają słyszeć głosy, coś po nich łazi (robaki - ten sam motyw - motyw końca bo w ziemi zjedzą nas robaki, nie - motyw śmierci to jest). I tyle - niektórzy się samookaleczają z samobójstwem włącznie bo im się wydaje, że ktoś ich atakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dldlldld
psychoza maniakalna, z tego co piszę, to ma już nawet rozpoznanie. Projektuje swojej urojenia na innych - to z nimi coś jest nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dldlldld
Kobieto, neuroza to nie jest to, co ci dolega. Nuroza, zwana inaczej nerwicą to przypadłość 3/4 populacji. Ty jesteś chora psychicznie, masz urojenia, tracisz kontakt z rzeczywistością i musisz się leczyć, bo inaczej wylądujesz w szpitalu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
Nie wiem - ja zawsze uważałam, ze świat jest taki jaki opisywała ta pani. Jak byłam młodsza to zwłaszcza. I w moim przypadku to się zgadza. Na dodatek była psychiatrą. Myślałam, że psychologiem zaledwie. Ale nie - psychiatrą. http://pl.wikipedia.org/wiki/Karen_Horney

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dldlldld
" Później nagle zostają sami w ciszy i zaczynają słyszeć głosy, coś po nich łazi (robaki - ten sam motyw - motyw końca bo w ziemi zjedzą nas robaki, nie - motyw śmierci to jest). I tyle - niektórzy się samookaleczają z samobójstwem włącznie bo im się wydaje, że ktoś ich atakuje." TO dzieje się tylko tobie i jest wyrazem choroby psychicznej. Byłaś u lekarza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dldlldld
Może świat jaki taki, jakim go opisała Horney, ale tobie przydarzyło się coś innego i dużo poważniejszego. Jeżeli nie dostaniesz leczenia/nie będziesz brać proszków skończy się to tak, że zrobisz coś sobie albo komuś i policja razem z pogotowiem odwiozą cię na sygnale do szpitala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
Dla mnie każda choroba psychiczna to schorzenie natury somatycznej w obrębie mózgu twego. A mózg to tkanka nerwowa więc można w sumie każdą chorobę mózgu nazwać swoistą neurozą - także nerwicą bo są to zawsze zaburzenia związane z lękiem albo zmysłowe, ale wtedy też rodzi się lęk i całość idzie do mózgu , ze coś widzę, słyszę, czuję... a tego nie ma... jest to jakieś zdominowanie przez lęk - zaczyna się od rodziny. Proszę - 4 czynniki - NIEKONSEKWENCJA RODZICÓW - pierwszy, od tego do głowy można dostać jak masz pofyrtanych rodziców - reszta nielepsza :( =============================== Przyczyną kształtowania się nerwicy charakteru jest wg Karen Horney frustracja potrzeby bezpieczeństwa, która jest skutkiem niesprzyjających warunków w środowisku domowym np.: * niekonsekwencja rodziców * faworyzowanie któregoś z rodzeństwa * brak prawdziwych uczuć, szczerych i otwartych * nadopiekuńczość rodziców * zbyt mała opiekuńczość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
Ja z powodu punktu pierwszego czynników wymienionych przez Horney omal nie dostałam do głowy i do dziś ponosze skutki strasznej głupoty swoich rodziców. Nie wiem - oni się nie widzą. To są ludzie zdominowani przez wygodnictwo życiowe, bez żadnych logicznych poglądów dla mnie oprócz kasy, wypominający mi jakieś UROJONE pierdoły i żyjący w świecie nierealnym - wygodnym. Nie mogę zrozumieć dlaczego oni nie dorośli. Czasem się boję, że oni dziecinnieją na starośc i jak się nie poprawią to ich wyślę do psychiatryka też bo tak sie zaczynają te wszystkie Alzheimery jak dla mnie :( Normalnie bym im w łeb przywaliła dziś - ale jeszcze mają trochę siły więcej (2 na 1) i tyle. Może rozwiązanie siłowe nie jest najlepsze. Ale co zrobić z paranoicznymi głupkami. :( Jedynie psychiatryk :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dldlldld
Kobieto, ale ty masz PSYCHOZĘ. Wrzuć w google i poczytaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to co dolega
"Psychoza - zaburzenie psychiczne definiowane w psychiatrii jako stan umysłu, w którym doznaje się silnych zakłóceń w percepcji rzeczywistości. Osoby, które doznają stanu psychozy doświadczają, zaburzeń świadomości, spostrzegania, a ich sposób myślenia ulega zwykle całkowitej dezorganizacji. Osoba znajdująca się w stanie psychozy ma przekonanie o realności swoich przeżyć i wydaje się jej, że funkcjonuje normalnie. Istotą psychozy jest brak krytycyzmu wobec własnych, nieprawidłowych spostrzeżeń i osądów, przy czym należy tu rozróżnić psychozy z prawidłowo zachowaną świadomością, od psychoz z towarzyszącymi zaburzeniami świadomości."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
Nie. Psychoza to strach UROJONY. Strach, którego nie ma naprawdę (podobno). Ja mam lęk naturalny, spowodowany doświadczeniem życiowym. I tyle. Każdy ma jakieś życie, uczy się na swoich błędach i sytuacje, które nie budziły w nim lęku pewnego dnia budzą w nim lęk. Czy to jest psychoza? Wątpię. To jest realizm życiowy . I tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
Poza tym sobie poczytaj - każda neuroza to jest ROZPAD OSOBOWOŚCI człowieka. DEZORGANIZACJA. A ja musze sobie wszystko PRZEORGAZNIOWAĆ. To jest zasadnicza różnica. Oczywiście to jest wyczyn , na który nie stać przeciętnej polskiej dupy szkolnej. Za przeproszeniem. Stąd mają jakieś ...psychotyczne urojenia one. Z którymi powinny udać się do psychiatry. Ze swoimi ...neurozami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to co dolega
Idź się lecz, dziewczyno, naprawdę. Masz klasyczne objawy. Twój mózg źle funkcjonuje, twój obraz rzeczywistości jest zaburzony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to co dolega
Niestety, to, co się dotknęło, to jest dezorganizacja twojego mózgu i dlatego, mówiąc delikatnie, pisze straszne brednie i głupoty. Piszesz w sposób typowy dla osoby chorej psychicznej. Mam nadzieję, ze ktoś bliski zaprowadzi cię do lekarz, tudzież będzie czuwał nad tym, żebyś przyjmowała leki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
Nie wiem co może być żle w moim mózgu. piszę na kompie, słucham muzyki jednocześnie. Za chwilę wyłączę komp i biorę się za moje rzeczy. Ale przerażenie zostaje ze mną. Czy raczej smutek, rozczarowanie tym co się wydarzyło... głównie bezprawiem, bezrobociem, tym, że musze mieszkać z rodzicami, tym wszystkim co tu przeżywam od 4 lat i faktycznie jeśli stąd nie wyjadę i nie zacznę nowego życia to mi sie osobowość ROZPADNIE. No bo przecież ci ludzie są diabła warci tu - wszyscy już jak dla mnie. Jak zwykle zreszta :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
A skąd ty wiesz co ja robię po wyłączeniu komputera, że mi wmawiasz, że ja mam osobowość zdezorganizowaną. Ale debil. Zakochanie się jest wiekszą chorobą umysłową pociągającą dezorganizację mózgu niż chłodna analiza doznanych...niesprawiedliwości. Idioci! :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
Większość tych leków psychotropowych to zwykłe trucizny. Zeby dobrze rozpoznać chorobę umysłową trzeba o wiele wiecej czynników niż władować w kogoś dwie tony tablet. Trzeba byc psychoanalitykiem. W każdą chorobę umysłową zaangażowane są zawsze ZMYSŁY. To choroba somatyczna zatem jeśli nie w mózgu to w zmysłach należy szukać przyczyn. I tyle. Czasem żałuję, że nie zostałam lekarzem psychiatrą. To by mi dobrze szło. Inne rzeczy idą mi źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
No i uważam, że ja mam charakter i życie spaczone przez 2 neurotyczki , które mnie wychowywały. Moja matka - jedna neurotyczka, moja babcia - druga neurotyczka. Mój ojciec też neurotyk , ale nie sądziłam, że aż tak bardzo źle na mnie w życiu wpłynęły, ale jednak dzieciństwo wlecze sie za człowiekiem całe życie. Może dlatego tu przyjechałam. No bo reszta to kasa. I ja przez neurotyczną matkę nie mam pieniędzy do dziś. Boże - no ale ma te dzieci... dziwne lecz prawdziwe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
No nie wiem - naprawdę. Moja matka nie potrafi w życiu wymyślić niczego z sensem od 9 lat. Popsuła mi wszystko już co mogła. jak sobie pomyślałam co ona mi zrobiła to wczoraj łzy mi same poleciały, a sama jestem tu z nią. Osoba psychicznie chora wyżywająca się na swoim dziecku, którym się nigdy nie interesowała. Ona zaczęła mi robić jakieś numery jak ja miałam 25 lat. Zamiast po prostu przyznać się do błędu, nie wiem. Ja się jej boję, tej babci, ona jest jak obłakana dla mnie, ta babcia moja drugi potwór. Jedynie, że mnie nie biją - to jest wieś. obrzydliwość. Byle już tych ludzi nie widzieć. Zeby się mną interesowała wcześniej , jak miałam 15 lat. Taka niekonsekwencja - jak można być takim deklem jak moja matka. ona mnie przeraża swoim debilizmem. Sorry. Weźcie i ją wpakujcie w kaftan. Byleby dowalić czy co? I kto mi tu pomoże. To już wolę sama się użerać. 9 lat mi mieszkanie kupuje. Ludzie - no dajcie mi spokój. To wariatka opętana chciwością, gniewem, pychą. Obłed w oczach. ja na nią sobie mówię "MEFISTOFELES". Tyle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
Ostatnio dużo myślałam o róznych rzeczach powiem wam szczerze. O najróżniejszych w sumie. I doszłam do wniosku, że chyba jednak posłuszeństwo tej wariatce nieleczonej (czy ona nie czuje że jest chora umysłowo) było słuszne. Kto by mi tu pomógł na tej wsi? Taka głupia wieś. Nie wiem... mieszkania i tak bym nie miała. Pozostawałoby małżeństwo... nie wiem... ja nie rozumiałam wiele rzeczy. W tej chwili mam jej już dosyć. Ona i jej jedzenie. To też jest choroba umysłowa ciągle o żarciu myśleć. Kolejna jej choroba umysłowa :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
Jakbyście mieli takie życie jak ja to też byście tacy byli. Ta chora umysłowo wieś. Tu wszyscy cierpią na jakieś urojenia i nikt się nie leczy. Cała Polska to dla mnie jakieś wielkie urojenie. Wszyscy idźcie do psychiatry jak dla mnie. Mnie by wystarczyła ciekawsza telewizja jesli mam być szczera. Bo głupia morda Tuska... chyba, że widzę coś innego niż reszta tego społeczeństwa...no ale w końcu w Polsce stwierdzono u mnie psychozę. Tak. :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
Jak ktoś przez 9 lat pracuje w 11 zakłądach pracy, spotyka nie wiem ile tysięcy nowych ludzi co roku ( w zeszłym roku pracowałam w 3 różnych, nowych pracach). To co? Ja się mam przejmować jakąś dupą pojebaną w głowę dla mnie w tym momencie, która siedzi 10 rok w swoich plotach i kombinuje czy ja mam psychozę? Tak - jak je przywalę w łeb to już będzie wiedziała jedna z drugą jaką ja mam psychozę straszną. Dosłownie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerażonaosoba
I wtedy taka cipa zrozumie co to jest PRZERAŻENIE... :( Taka zwistna, głupia, bezmyślna szkolna CIPA :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×