Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość xxxx625

Tez tak mieliście..?

Polecane posty

Gość xxxx625

Mieszkam na stancji i co..?Mam popierd**właściecielkę.Na pozór wszytko ok, ale ta 30letnia dewotka obrabia, ze sie tak wyraze tylek za plecami..Szczerze mam juz tego dosyc, kiedy po raz kolejny słysze jak siedzi i przez Skype'a przeprowadza analize psychologiczna mojej osoby..zastanawiam się czy ona sama nie ma jakiś zaburzeń..Propnuje jakies herbatki, wypytuje o wszystko, o moje prywatne zycie, a jak nie uzyska odpowiedzi to siedzi i oczernia mnie w oczach swojego faceta albo przyjacióleczek..mam juz tego dosyc, bo niestety jest mi dane to wszytko słyszec..kupiłam nawet stopery do uszu,ale to tylko dorazne rozwiazanie,a nie moge przeciez pozwolic zeby taka dewota wyrabiala mi opinie i manipulowała faktami, jak to zwykla czynic..Znacie jakis sposób zeby odbic piłeczke??Poradzcie mi cos..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ignoruj
albo się z nią "zaprzyjaźnij" i opowiadaj jej zupełne fikcje na swój temat jak sie superzaprzyjaźnicie mozesz zacząć np dyskutować na temat jej narzeczonego i zasiać ziarno niepewnośći....np dać do zrozumienia że jej królewicz nei jest wcale takim superfacetem itp albo faktycznie udawać że nic nie słyszysz i mieć to w nosie, w końcu stancja to stancja, skoro 30letnia laska nie ma innych tematów to znak że ma denne życie, jest sfrustrowana (pewnie narzeczony nieskory do żeniaczki) i potwornie się nudzi, jedyną atrakcją dla niej jest plotkowanie o innych, w sumie żal bo młoda laska a żyje jak podstarzała baba ze wsi czy dewota spod Kościoła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×