Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mała12345

samobójstwo-to by było na tyle

Polecane posty

Gość mała12345
z ta praca to już "wpadłam" na ten pomysł, z tym, że wcześniej umawiałam się na inna pracę, którą spaprałam...a i niedługo mój stan zdrowia może (czego nie zakładam) nie pozwolic na pracę dłużej niż pół etatu.mieszkając nawet u rodziny, płacąc za bilety itp, nie jestem w stanie spłacic długów.chyba ze znalazłabym dobrze płatną pracę...ludzie, ja wszystkie warianty juz obliczałam jakie śa mi mozliwe..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do: najłatwiej jest poddac sie>>> jesteś wspaniałym człowiekiem, tak trzymać!! Bez przesady - facet ma żonę, dwójke dzieci i stały dochód z renty, nie ma wcale tak tragicznie 💤

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wątpiący
Gotuję obiad dla żony,ona mnie utrzymuje(i jeszcze psa i chałupę) i też mi się j--bie w głowie od tego wszystkiego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała12345
BO NIE CHĘ SIĘ ZABIC!!!CHCĘ ZYC!!!!Ale ja tego nie widzę, a to jest jedyne miejsce,gdzie moge powiedziec o tym wprost.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po co jestes
Po co jestes na tym forum jak chcesz to idz i sie zabij a nie wchodzisz na glupie forum tak naprawde liczysz na to ze kazdy sie Toba przejmie i bedzie pocieszal. gdy ktos chce sie zabic poprostu to robi a nie rozpisuje sie na ten temat na jakims forum. Boze ludzie jestescie tak tepi ze czasami to naprawde nie chce sie az w to wierzyc!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mała12345 - weź kredyt, potem sprzedaj wszystko co masz, spłać za całą kase długi, a to co zostanie daj rodzinie na przechowanie. Potem ogłoś bankructwo - jak nic nie masz to i tak ci nie zabiorą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ale jak sie zabijesz to dług przejdzie na kogos z twojej najblizszej rodziny .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała12345
a najbardziej wkurzają mnie teksty ludzi znajomych, którzy widzą, że cos jest nie za dobrze, poklepują po ramieniu i mówię że inni maja gorzej i zyją.ze dam rade, bo jestem młoda, wykształcona itd itp. Jeden człowiek, powiedział zebym poszła do psychologa-miał rację-depresją itd.Moich problemów nikt za mnie nie rozwiąże. A chęci do życia nie mam, nie potrafię się cieszyc już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała12345
kredytu nie mogę wziąc-PRÓBOWAŁAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała12345
jestem na tym forum, bo sama go załozyłam i miałam ochote się wypowiedziec.nie oczekuję słów pocieszenia i gestów "wszystko będzie dobrze".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martyna2122
tez mialam takie problemy ,pojechalam do warszawy do agencji towarzyskiej -zarobilam kase i wszystko splacilam. no ale ja mam 24 lata więc jestem mloda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To sprzedaj wszystk oco masz. A jak nic nie masz to zawsze masz wyjście : nerka - 30 tys, zł szpik kostny - 20tys zł fragment wątroby - 30tys zł Razem - 80tys zł. Nie wiem jakie masz długi ale chyba na trochę wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała12345
krojonos-rozśmieszyłeś mnie :) o tym nie pomyślałam.ale powiem szczerze. niech sobie studenci wezmą ciało-będą mieli się na czym uczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała12345
tak naprawdę to sprawę załatwi 50-60 tyś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Koopaalebi
Nie wiem, jak ogromny masz dług. Nie wiem, jacy ludzie cię otaczają. Nie wiem, jaką jesteś osobą - każdy bowiem jest inny, wyjątkowy. Nie wiem, jak doszło do tego długu. Nie wiem, ile jest w tym twojej winy. Ale wiem jedno - samobójstwo nie pomoże ani Tobie, ani nikomu z twojej rodziny i przyjaciół. Wręcz przeciwnie - samobójstwo zaszkodzi i Tobie, i wszystkim ludziom otaczającym Cię. Dług przejdzie na kogoś z Twoich bliskich, a ty, martwa, cierpiąca, potępiona, żelaznym i nieprzespanym snem okuta, będziesz patrzeć na ból Twoich bliskich. Na pewno tego chcesz? Na pewno chcesz oglądać, jak rodzina i przyjaciele płaczą, nie mogą sobie poradzić z długami, które Ty rzekomo narobiłaś? To gorsze od wszystkiego - patrzeć, a nie móc pocieszyć, pomóc. Zastanów się - nawet jeśli nie pieniędzmi, to pomożesz im tym, że jesteś :) Trzymaj się dziewczyno :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Koopaalebi
Oj, przepraszam - teraz już wiem, jaki masz dług :) Spóźniłem się... No cóż, 50-60 tyś to nie jest kwota, jaką należy zapłacić za śmierć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała12345
Nie wiem , czy się mylę, ale bliscy nie moga odrzucic spadek.Jesli chodzi o resztę długów,to one formalnie nie są na mnie, ale ja jestem za nie odpowiedzilna.Ostatnio i tak słyszę, że jestem do niczego, jestem niepotrzebna, od rodziców pretensja, że nie spełniam ich oczekiwań (banalny powód-nie przyjeżdzam tak często, jak sobie wyobrażają, bo ja jestem młoda i mogę), kiedy nie wiedza co tak naprawdę się dzieje.Dookoła widze tylko żale i pretensje,i wiem, że sobie na nie zasłużyłam, próbuje to zmienic, zmienic siebie,swoje postepowanie.Jednocześnie staram się znalezc jak najmniejszą przyjemnośc, która zapali u mnie chce życia z powrotem. I za to też dostaje po dupie.Bo np:siedze w domu zamiast wyjśc do ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ktos kto chce
naprawdę popełnić samobójstwo robi to bez gadania wkoło bo i po co ? ! tutaj ktos sobie robi jaja albo co gorsze pisze te bzdury specjalnie zeby osobę ktora ma teraz jakies problemy jeszcze bardziej podłamać i faktycznie doprowadzić do samobójstwa .. niestety naiwnych nie brakuje myślą ze trafili tu na kafateri na kogoś życzliwego i piszą do tej osoby prywatnie na e-mail czy gg opisujuą swoje problemy proszą o jaskąs radę myslą ze trafili na kogoś przyzwoitego . ten ktoś poznając kogoś problemy zakłada takie topiki w których wszystko dokładnie opisuje czasem cos troszkę zmienia i czeka na reakcje tej załamanej z problemami osoby .Pytanie na jaka reakcje moze w takiej sytuacji czekać ?! dlaczego tak wiele osob jest tak naiwnych i zwierza sie ze swoich problemów w sumie zupełnie obcym osobom .tak łatwo daje sie podpuscić? albo pyta o radę jakiejś kafeteryjnej wrózki ?! zastanawiam sie dlaczego ktoś wykorzystuje swoją przewagę i czy z pełną premedytacją pcha kogoś do samobójstwa czy tylko eksperymentuje lub głupio sie nudzi ? przeciez ewidentnie widać ze nie pisze to osoba naprawdę dotknięta jakimis problemami czy mysląca o samobójstwie . jak mozna sobie robic z drugiego człowieka który jest w tarapatach zarty ?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała12345
nie moge dac się potrącic, stracę ciąże

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała12345
cóż, 1 raz w życiu zdecydowałam się napisac co jest ze mną, na publicznym forum. i nikt sie nie podszywał jak do tej pory na moje wpisy. ktos kto chce-nie masz racji w tym przypadku, nigdy bym nie napisała do kogos obcego na e-maila z problemami, a dzieki Tobie moge spojrzec innym okiem na kafeterię. Prawdę mówiąc, pisałam tu też z powodu takiego, iż chciałąm sie dowiedziec jco mogę zrobic, aby otoczenie jak najmniej odczuło moja nieobecnośc.Pozamykac stare sprawy itp...ale u mnie wiąze sie z kasą, niestety, a tego nie zamknę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość boomm
Jeśli chcesz, aby jak najmniej osób o Tobie pamiętało to mam prostą radę - żyj :) Bo jak ktoś umiera, to nagle wszyscy sobie o nim przypominają. I żałują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz racje
samobójstwo - to by było na tyle ! widze ze ostro cie tu zachęcają do tego . zrobisz co zechcesz na pewno nie ma ludzi niezastąpionych a czas leczy wszelkie rany. nie radze rzucać sie na pasach jak ktos tu ci wspaniałomyślnie radzi . rodziną bym sie najmniej przejmowała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mojego przyjaciela brat popelnił samobójstwo tydzien temu, to jest szok po prostu. Autorko czy wiesz że wiekszość ludzi tu piszących ma długi??? w tym ja ;) to nie jest powód do odbierania sobie zycia, weź się w garść, uwierz że przetrwasz zła passe a będzie ok, zapewniam Cię, jeste tyc starsza i zobaczysz że bedzie ok ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do rodziców to sie nie przejmuj oni zazwyczaj sa niezadowoleni, niech sobie beda to Twoje żcie i zyjesz jak chcesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mala12345
szlam dzis ulicą-tyle dzis roześmianych buzi,piękne słońce, wspaniała pogoda.ja tez sie usmiechalam, potrafię się zasmiac, ale to smiech fizycznej powłoki,w srodku jest bol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhbfvhb
mojej koleżanki brat się powiesił na strychu u nich w domu. Jego mama go znalazła i ściągnęła ze sznurka. Potem tylko mały wicherek się pojawił na tym strychu i zniknął. Od tamtej pory cała jej rodzina się znienawidziła, jeden drugiego obarczał za jego śmierć. Ona wspomina swoje dzieciństwo po tym zdarzeniu jako koszmar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhbfvhb
Polecałabym Tobie psychologa bo samobójstwem pogrążysz tylko ludzi sobie bliskich w jeszcze większe doły, z tego co piszesz wszystkich coś dotyka, bo sie nikt nie uśmiecha. Pomyśl co będzie jeśli ich zostawisz. Myślisz że nic dla nich nie znaczysz? Gdyby tak było mama nie miałaby pretensji że tak rzadko przyjeżdzasz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matka zupa za slona
Hahahah! Zabić się chce i postanowiła to ogłosić na Kafeterii. No racja, też można, :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhbfvhb
uważam że powinnaś z mama o tym porozmawiać. Kto może Cię lepiej zrozumieć jak mama? Wypłacz jej się, wyżal, opowiedz jej jakie masz myśli, wyrzuć to z siebie. I naprawdę idź do psychologa dziewczyno, szkoda zdrowia, a wszystko się jeszcze może ułożyć. Pomyśl-nie wiesz co jutro Cie czeka, nie wiesz co za 10 lat. Sprobuj znaleźć ładny krajobraz w głowie i dążyć do niego. Warto!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie obraź się, ale pocieszać Cię nie zamierzam, przeciwnie trochę po Tobie \"pojadę\", bo chyba tego Ci właśnie trzeba sądząc po bzdurach jakie wypisujesz... szczerze - gdybyś była taka słaba jak piszesz, gdyby to co się dzieje/stało Cię naprawdę przygniotło to juz by Cię z nami nie było a Ty jesteś, masz się świetnie - no może poza lekką depresją, której doświadczyło 80% czytających to forum, sporymi długami, z którymi boryka się większość społeczeństwa oraz dezaprobatą rodziny i wyrzutami sumienia za popełnione błędy - również, śmiem twierdzic, że 80% czytających ma za sobą bądź nawet teraz przechodzi ten sam etap to wszystko jest normalne, ludzie popełniają błędy, pakują się w tarapaty, które rosna do rangi tragedii, bo takie jest życie nikt ne rodzi się z instrukcja obsługi, stąd absolutnie każdy (również Ty i ja) musi sobie sam wszystko po swojemu układać i rozwiązywać poczytaj o problemach innych, wejdź na inne fora, zobaczysz, że sama nie jesteś, nawet jeśli teraz wydaje Ci się, że świat zatrzymał się w miejscu, nic nie da się zrobić, wszystko się zawaliło i teraz może być juz tylko gorzej...wierz mi, jeszcze nie raz się tak w żyiciu poczujesz, ale musisz sobie dać szansę...bo tak jak do tej pory przeżyłas mnóstwo cudownych chwil i masz sporo pięknych wspomnień, tak i jeszcze więcej takich cudownych chwil Cie jeszcze czeka jest Ci źle, postanowiłas napisac, wyżalić się, szukasz rozwiązania - to dobrze źle tylko zaczęłaś, bo nie dość, że głupio to egoistycznie postaw się na chwilę w roli swoich rodziców, tych na których Ci zależy i odwróć sytuację i nie mów, że nikt Cię nie rozumie i nie widzi Twoich prolemów, albo że wszyscy po Tobie \"jadą\" - oni też są tylko ludźmi, maja prawo do błędów, tak samo jak i Ty, również do mylnych reakcji oni też nie urodzili się z instrukcją obsługi, też nei wiedzą co robić, jak reagowac, jak okazywac emocje, też się uczą, też są zagubieni, też próbują się w tym wszystkim odnaleźć nie dokładaj im jeszcze zostań i napraw, weź odpowiedzialność za swoje błędy, nie zrzucaj jej na innych jak TY byś się poczuła, gdyby ktoś z ludzi kogo kochasz odebrał sobie życie?? wiedząc, że już nigdy go/jej nie zobaczysz, nie porozmawiasz, nie przytulisz, wiedząc, że ta osoba była na wyciagnięcie ręki a TY jej nie pomogłas chciałabyś żyć z takim uczuciem do końca życia? bo to jest własnie los, jaki zamierzasz zafundować swojej mamie, tacie, przyjaciółce, komuś kto Cię kocha... musisz być straszna egoistką, żeby w ogóle coś takiego pisać i jeszcze jedno, nawet jeśli nie ma w Tobie empatii, pomyśl sobie, że ludzie umierają w każdej chwili, giną w wypadkach, cierpią w szpitalach, grzebią swoje malutkie dzieci, albo muszą stawić czoło ich chorobom lub chorobom najbliższych - ale wszyscy chcą żyć, nawet jeśli ich życie to cierpienie, idą do przodu, albo walczą o to życie, które nie jest im dane, chociaż proszą los o kolejny dzień proponuję wizytę na oddziale onkologii dziecięcej, szybko się wyleczysz z myśli samobójczych nie sądzę, żebyś była aż tak niewrażliwa na to co się dzieje dookoła Ciebie, nawet jeśli gówno Cię obchodzi, że \"komuś innemu jest gorzej\" i tak naprawdę te słowa do Ciebie nie trafiają, zastanów się naprawdę nad \"tragizmem\" swojej sytuacji i pomyśl czy aby naprawdę warto rezygnować z tego o co niektórzy tak bardzo walczą, nawet teraz, w tej konkretnej chwili kiedy ja do Ciebie piszę a Ty myślisz nad swoim losem może daj sobie szansę i spróbuj, w końcu niezbadane są wyroki, jak to mówią, jutro możesz wpaść pod ciężarówkę i wszystko samo się świetnie ułoży... :p zawsze się układa, każdemu z nas, pomimo że każdy z do Ciebie tu piszących swoje przeszedł lub przechodzi, nie jesteś sama, naprawdę, nawet te \"uśmiechnięte buzie\", które mijasz codziennie na ulicy też mają mnóstwo problemów, zupełnie tak jak Ty... mądrych decyzji życzę i wielu jeszcze decyzji, nie tylko tej jednej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×