Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość innnaaa

wrocilam do Polski i od roku nie moge znalezc zadnej pracy

Polecane posty

A może Cie innnaaa nie zatrudniją bo panuje kryzys i nie mają na pensje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kreolka84
Firme zaklada sie wtedy kiedy ma sie jakis pomysl, a nie odwrotnie, czlowiek dowiaduje sie, ze mozna dostac spore dofinansowanie, nie ma kompletnie pomyslu jaka to moglaby byc firma, ale mysli krotkowzrocznie o tych 18 tys., wiec koniecznie chce to zrobic. Taka osoba pojdzie z torbami i jeszcze bedzie musiala wzrocic te 18 tys., bo nie utrzyma sie nawet przez rok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odpowiadam na pytanie
polp kwa- zatrudniłabym drugą dziewczynę z racji tego że chociażby zna angielski i ma trochę obycia z ludźmi z innych kultur,może być bardziej ambitna i elastyczna.Nie przesadzajmy zawód kelnerki nie wymaga aż takiego doświadczenia:) i można się go bardzo szybko nauczyć (wiem bo pracowałam).Wszystko zależy od osobowości i podejścia do ludzi.To że ktoś pracował w mc donaldzie czy brał udział w kampanii reklamowej serów :D nie czyni go lepszym w tej "dziedzinie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ja mam małą firmę
to chyba jesteś wyjatkiem,ze tobie nie zależy na wykształconym pracowniku. W moim mieście było ogłoszenie,że nawet na listonosza wymagali wyzszego wykształcenia. A zresztą gdzie człowiek sie nie ruszył to brak studiów z miejsca go dyskwalifikowało, nawet jeśli chodziło o pracę w sklepie z pamiątkami i sztuczna biżuterią. co najwyzej stażyści mieli jako taką szansę dostania bylejakiej pracy. Chore czasy! Jaką prowadzisz działalnośc , jesli wolno spytać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam małą firmę
jeżeli chodzi o małe PRYWATNE firmy to na pewno nie jestem, wiem z doświadczenia i widzę po znajomych.... w urzedach co innego! ...mam nawet świetnie pasujący przykład.... 2 lata temu wzięłam 2 dziewczyny do pracy- praca przy kompie w biurze, ja oferowałam przeszkolenie, bo dotyczyła bardzo specyficznego oprogramowania, jestem w stanie zapłacić dobrze, ale za wykonaną prace nie za odbębnione godziny i tak wzięłam dziewczynę po studiach i taką po zawodówce.... co się okazało- pierwsza, może była bardziej bystra na poczatku, ale też jej wykształcenie do niczego nie było mi przydatne, za to druga o niebo lepiej sprawdzała się w pracy.... po szkoleniu, kiedy przyszedł czas na regularne obowiązki, okazało się ze pani po studiach nie wyrabia się z robotą, a jej zachowanie sugerowało, że uważ, iz płaca lezy jej sie już za to, ze jest....chyba o ten prestiż biegało :D tamta druga, wyrabiała się idealnie i solidnie....po miesiącu okazało się że zarobiła prawie 2x więcej od pani po studiach, która zresztą obrażona zrezygnowała - choć warunki były jasne - podstawa+dodatek zalezy od ilości i jakości wykonanej pracy. Od tamtej pory kompletnie nie patrzę na wykształcenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×