Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ja zaczelam dzisiaj

A ja nie mam w tym roku..

Polecane posty

Gość ja zaczelam dzisiaj

WIelkanocy :O Tyle tu teraz tematów na ten temat, że aż się rzygać chce.. więc co za różnica jak zrobie nowy idiotyczny temat o tym święcie :O Nie miałam wczoraj urodzin.. całe przepłakane to i na jakieś święta nie mam ochoty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja zaczelam dzisiaj
byłam twarda.. zawsze. A teraz mam dosć tego wszystkiego :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość az wstyd sie przyznawac
Ja tez nie mam wielkanocy. Zycie mi sie zalamalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja zaczelam dzisiaj
Nigdy nie wierzyłam, że jaki będzie sylwester taki będzie rok. Miałam tak zjebanego sylwestra (płakałam) i teraz ciągle płacze. No powstrzymac się nie mogę. A nigdy mi się to nie zdarzało. Wszystko się zjebało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość az wstyd sie przyznawac
ja zaczelam dzisiaj ->powiedz o co chodzi. Moze poplaczemy razem. Mi tez zycie sie zjebalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewuchy, nie plakac, swiat jest za piekny na to. I nie wierzyc w przesady, ja tez plakalam w sylwestra, i tez mi sie w tym roku co nieco pochrzanilo, ale nie ma tego zlego, uszy do gory!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość az wstyd sie przyznawac
te verde wiem ze w koncu kiedys bedzie dobrze. I tylko to mnie trzyma. Ale teraz jest tragicznie. To zdecydowanie najgorszy czas w moim zyciu. Nigdy tak nie plakalam, nie cierpialam. Nigdy nie musialam brac tabletek uspokajajacych zeby w miare funkcjonowac a wierz mi jestem zajebiscie silna osoba. Pogardzalam ludzmi ktorzy musieli ratowac sie tabletkami bo nie umieli poradzic sobie z zyciem. A teraz mnie sie to przytrafilo i to na wlasne zyczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja zaczelam dzisiaj
jak ja bym chciała o swoich problemach mieć z kim pogadać.. Znajome? Okazały się debilkami.. nic, a nic im mówić nie mozna. Rodzina? Nie mają czasu. Ewentualnie zostaje siostra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość az wstyd sie przyznawac
Na szczescie okazalo sie ze ludzie po ktorych bym sie tego nie spodziewala pomagaja mi najbardziej. Dobrze ze sa ale wiem ze musi jeszcze minac baaardzo duzo czasu bym poukladala sobie sprawy w glowie i zdecydowala co dalej z moim zyciem. I jeszcze minie bardzooooo duzo czasu zanim osiagne spokoj i stwierdze ze jestem szczesliwa. Kilka lat napewno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ze swej strony
ja tez jsetem silna osoba, ale zycie potrafi czasem tak przypierdolic, ze wczesniej czy pozniej kazdego zlamie, na to nie mam mocnych. wspolczuje Ci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość az wstyd sie przyznawac
Dziekuje Ci. Nawet nie wiecie ile dla mnie znaczy to co piszecie. Mam wrazenie ze zylam do tej pory w szklanej kuli, ktora teraz pekla i widze prawdziwe zycie. Ale jestem zajebiscie silna i sie trzymam. Co mnie nie zabije to mnie wzmocni. A zabic mnie nic nie moze. Nie pozwole na to. Teraz musze sie nauczyc zyc codziennie z cierpieniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość az wstyd sie przyznawac
Pewnie masz rację. Właściwie wiem, że ją masz. Tylko muszę jakoś przetrwać ten zajebiscie trudny okes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm dokładnie rok temu tez przezywałam to samo co wy i tez był mój najtrudniejszy okres w zyciu ale na szczęscie jakos sobie z tym poradziłam i dzis w miare jest dobrze moze nie jestem w 100% szczesliwa ale w porównaniu do tego co przecierpiałam rok temu i jak zycie dało mi w kosc to czuje radosc i tez jestem silną osoba której nigdy nie zdarzały sie takie dołki zebym musiała pomoagac sobie tabsami na depreche ale cóż macie racje co nas nie zabije to nas wzmocni trzymajcie sie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość az wstyd sie przyznawac
vódka tylko ze to ja sama rozjebalam sobie zycie i chyba pierwsze co musze zrbic to wybaczyc sobie. A jest to zajebiscie trudne widzac jak inni wkolo przez ciebie cierpia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×