Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Maggie May

Smutno mi i źle

Polecane posty

Gość magdaaaaaaaaa
magie, ja mam podobnie ale troche inaczej;], nawet mi sie nie chce o tym pisac....chce mi sie płakac, ale przezt o co mi sie ostatnio dzieje jestem tak znieczulona, ze nawet nie umiem płakac, a wiem ze by mi ulzyło :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kalinkaczerwona
Maggie - ty chociaz masz ta prace a ja wiem ze za pare dni mnie z niej wywala :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mi tez smutno i zle
moze powinnyscie odpoczac , wyjechac do rodziny pogadac z kims bliskim o waszych problemach ja o moich gadam i od razu mi lzej;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maggie May
mi tez czasem brak milosci, ale to mniejszy problem, bo przybily mnie te bardziej przyziemne sprawy wzielam wolne od pracy, ale automatycznie mniej zarobie, nie moge rzucic, bo poki znajde nastepna to za co bede zyla?? spaonsora tez nie znajde, bo nie jestem na tyle atrakcyjna, po prostu czarna dziura...wyplakac sie nie potrafie, wiec jak sobie ulzyc??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maggie May
kalinka tylko ja zarabiam grosze!!! przez to tez zaczelam nienawidziec pracy i szefowej, ktora jest tak sympatyczna, ze az mdli....ona jest taka bo czerpie z tego korzysc, nie moge patrzec na ten fausz, nie potrafie tez tego przerwac, na dodatek w pracy siedze sama, nie mam do kogo sie odezwac, to okropne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sati..
zobacz ile osób odpisało na Twój post :) a może cierpisz na depresje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kalinkaczerwona
wiesz co, jakbym to ja sama pisala :) tez siedze sama, w zasranym sklepie ktory niedlugo zostanie zamkniety.. szef falszywiec, nawet mi jeszcze o tym nie powiedzial, dowiedzialam sie od kolezanki z pracy. fuck

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kalinkaczerwona
a zarabia(ła)m ostatnio 950 zl :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mi tez smutno i zle
wlasnie, moze powinnas porozmawiac z psychologiem ja bylam kiedys i mi pomoglo;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maggie May
moze i mam depresje, ale jak tu jej nie miec?? bardzo sie ciesze ze jest tyle odpowiedzi, chociaz to wcale nie jest dobrze, ze tyle osob ma problemy tak jak ja:/ psycholog, mam komus obcemu opowiadac o moich osobistych problemach, tak oko w oko?? nie zdobylabym sie na to ja pracuje na godziny, ale godzin do wypracowania z kazdym miesiace jest coraz mniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kalinkaczerwona
ja tez na godziny.. i umowa zlecenie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lubisz poezję
?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maggie May
kalinka mam podobnie jak ty, tez umowa zlecenie, czyli zadnych swiadczen, a wyplata ostatnio byla 700zl, cale nic!!! tyle to ledwo na szkole mi starcza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sati..
ale może to pomoże :) życie bywa posrane.Ja sama haruję bardzo ciężko,mam kredyt na mieszkanie " jedyne" 100 tysięcy ,w tym roku kończy mi się umowa o pracę i nie wiem czy mi ją przedłużą.Z głupoty o mało nierozleciało się moje małżeństwo -a mam wspanialego męża który juz chyba nigdy mi nie zaufa.Miewam lepsze lub gorsze dni.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maggie May
ja mam ochote rzucic to wszystko, ale bede miala poczucie, ze stracilam rok czasu, ani szkoly ani pieniedzy...trzeba mi bylo zrobic rok przerwy, ale madr polak po szkodzie wogole czuje jakas presje, ja potrzebuje sie zastanowic nad zyciem, a nie gnac aby gnac, przeciez za kilka lat to nie bedzie mialo znaczenia kiedy skonczylam studia, jaki kierunek, ze wogole je mam, ale nie wytlumacze tego rodzicom, wiem, ze oni beda sie martwic i poczuja sie winni tego, ze nie zdolali mnie wyksztalcic...nie moge im tego zribic, gdyby moje decyzje ksztaltowaly wylacznie moje samopoczucie, napewno czulabym sie teraz inaczej a moze jestem tchorzem i szukam wymowek??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maggie May
kolejna sfera, ktora zawalam, to sfera uczuciowa:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sati..
dlaczego zawalasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×