Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

hajabuska

Teściowa- wynocha!!!!!

Polecane posty

Boże co mam zrobić. Mieszkam w mieszkaniu 2 pokojowym - 40 mkw. ( wynajmuje z chłopakiem - płacimy za wszystko 2000 zł) - jest to warszawa- mieszkanie bardzo ładne. Prace razem mamy bardzo dobrą. I teraz codziennie słysze przez skype jak on gada ze swoją matką ( która mieszka w mniejszym mieście w którym nie ma w ogóle pracy ) - jak to jej jest cięzko...że tylko ojciec pracuje i ma pensje 2000 zł...że jeszcze muszą utrzymać jednego syna..ona nie pracuje bo nie ma nigdzie pracy. ze w półowie miesiaca juz kasy nie mają. Wiec mówi ona że przyjedzie do nas..i u nas bedzie mieszkać..a w wakacjie przyjedzie i ojciec i syn:/. No tragedia. Na 40 m. mieszkaniu ma żyć 5 osób...I to my mamy wszystko sponsorować. Ja się uczę wiec potrzebuje ciszy.. a ten ich syn ma 14 lat i ma ADHD .Wiem że jest im ciężko , już im pomogliścy pożyczając 1500 zł..ale jak można bez mojego zdania..sie pchać na chama. A ta matka jest straszna..przeklina co 2 slowo..bije te swoje dziecko wyzywa je od skurwysynów itp. - ja na to nie mogę patrzeć ( inaczej mnie wychowali). I nie wiem jak powiedzieć chłopakowi że nie chcę by oni u nas bylI - by go nie urazić. Przecież to strasznie będzie jak oni u nas zamieszkają - chaos - no mogą tydzień, góra dwa - ale nie miesiące. Co zrobić??:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szajze...to masz problema...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dociebiekolezankopisze
albo ty albo rodzina ja bym znim prozmawiala ze mozecie im pomagac finansowo i nic wiecej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość postaw
sprawę jasno: nie jesteś przecież synową, mieszkasz tam z chłopakiem, a nie z mężem. W czasie, gdy mają kłopoty finansowe zaproponujcie może, że co miesiąc prześlecie im jakąś kwotę i już. I nie chodzi o to, że jestem "znieczulicą", tylko o to, że nie masz wobec tych ludzi żadnych zobowiązań, ale pomóc można. Nie powinniście się godzić na ich przyjazd i całkowite utrzymywanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczerze ? Co to za związek, w którym tego typu informacje "podsłuchujesz" w trakcie rozmowy na skype? Czy Twój chłopak nie myśli o Tobie ? Ja rozumiem wszystko, ale o pewnych rzeczach należy rozmawiać z drugą stroną, tym bardziej, że wynajmujecie mieszkanie wspólnie.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak..ale ja też im nie chcę pomagać finansowo..gdyż my sami pracujemy cieżko...i to są nasze zapracowane pieniądze na nasze potrzeby a nie ich. Zbieramy na wesele, mieszkanie i z każdej wypłaty chcemy jak najwięcej odłożyć. A nawet jak tej matce jego..znalazłam prace w ich mieście..to pretensje miała do nas że szukamy jej pracy - bo chcemy odzyskać te nasze 1500 zł. - a wcale to nie prawda..tylko chcemy żeby ruszyła tą dupę i zaczęła pracować jak jest tak jej ciężko. Dziwni ludzie..bo np. jak do niech pojedziemy raz na pół roku..to z jedzenia my musimy kupić..i nawet nic na droge nie dostaniemy np. jakieś słoiki z jedzeniem itp. tylko żerują pieniądze. Moi rodzie..we wszystkim pomagają - a też im ciężko.to dołożą się na jedzenie..to obiad postawią itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie podsłuchuje...tylko głośniki są włączone i wszystko słychać na całe mieszkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietooooo
masz przerąbane. Trafiłaś na sępów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sinus_21
To jest wpie*****nie się do cudzego życia. 2000 zł i im brakuje?? U mnie ojciec zarabia 2000 i starcza na najważniejsze rzeczy. Pewnie rodzice przepieprzają kasę na alkohol/papierosy. Pogadaj z chłopakiem, bo jeśli się wprowadzą, to zacznie się horror. Będziecie za nich płacić, będziecie się ich słuchać, a to dziecko z ADHD nie da wam żyć. To najgorsze co może być. Rodzice szantażują psychicznie twojego chłopaka, to oni postępują chamsko. Nie zgadzaj się na przeprowadzkę. Jeśli już to wysyłajcie im parę groszy na miesiąc, ale ja bym nawet tego nie robił. 2000 starcza na utrzymanie 3 osobowej rodziny, niech lepiej rozporządzają pieniędzmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ta matka do żeruje na was bez kitu dupy jej sie nie chce ruszyc do roboty bo wie ze moze na was caigle liczyc i tyle. Ja odrazu bym o takich sprawach rozmawiala z facetem jestem szczera i mowie co mysle. Dlaczego masz sie godzic na wszystko skoro masz inne zdanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietooooo
Nie zgadzaj się na to. Nie dość, że nie pomagają, to jeszcze wam chcą się zwalić na łeb?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o tym podsluchiwaniu powiedzialam w dobrej wierze... wiem jak sie rozmawia na skypie... dziwi mnie ze on ci tego nie powiedzial od razu .... i ze jego mama po prostu tak zdecydowala, bez uprzedniej prosby do niego o porozawianie o tym z toba.... zamotalam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedz swojemu facetowi, że kategorycznie nie zgadzasz się aby z Wami zamieszkała. Nie zgadzaj się pod żadnym pozorem. Spiepszysz sobie życie. Młodzi powinni mieszkać sami! I nie posyłaj jej pieniędzy, niech nauczy się rządzić pieniędzmi a jeśli jej mało niech ruszy d...pę i zacznie sama pracować. Pozdrawiam i życzę aby Twój facet miał w tej kwestii takie samo zdanie jak Ty :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no,ale co on jej na to powiedzial? a ty juz z nim o tym rozmawialas? dla mnoe 5 osob na 40m to zenada...gorzej niz akademik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jijijji
ty chyba zwariowalas!!!! kurwa mać, czy ty nie potrafisz mówić? to też Twoje mieszkanie, nie zgadzaj się i koniec a teściowa niech szuka mieszkania dla siebie i pracy. Kurwa, gdybym uslyszala taka rozmowe to zaraz bym sie odezwala i powiedziala ze nie ma mowy. Ty jestes jakas tepa czy co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wy tylko potrafcie nawyzywać od tępych i nic więcej - jaka wasza wartość:/. Ale powracając do tematu...to tej babie nie mogę powiedzieć że nie chcę by przyjechała..bo zacznie gadać że jej tak ciężko,że jaką dziewczynę jej syn sobie znalazł..że nie okazuje czułości. A gdy mówie to chłopakowi - odpowiada że im ciężko, że nie może patrzyć jak matka cierpi itp. Mówi że wrazie czego wynajmiemy mieszkanie 3 pokojowe i się wtedy pomieścimy - ale ja nie chcę w ogóle z nimi mieszkać. Z tym dzieckiem nie mogę wytrzymać ani dnia dłużej a co dopiero z taką rodziną. Jak kiedyś byli u nas na wakacjach przez 2 tyg. i ja z chłopakiem wychodzilam do pracy..i jak wracaliścy - to dom był posprzątany..moje rzeczy w szafie poukładane itp..a ona taka zmęczona - i oczywiście musiałam podziękować za jej ciężką prace ( a sama mogłam to zrobić).- kto jej kazał to robić - nikt. Albo jak szłam na zakupy to chłopak przed wyjściem mówił że na pół zapłacimy...a jak do kasy się już doszło to..ta matka skruszona i wiecznie zmęczona mina...więc trzeba było nam tylko zapłacić. W ogóle jak oni się zachowują..klną co chwile,, biją te dziecko,,wyzywają ( mąż, żona, syn) siebie od kretynów, debili, pojebańców itp. ( ja na to nie mogę patrzeć i słuchać. Inaczej żyję. Albo ta matka przy mnie beka, pierdzi itp. Ale tak jak wy piszecie powiem jemu dziś - prosto z mostu żeby nie było za późno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moim zdaniem.....
Jeżeli piszesz prawdę o jego rodzinie to nie zazdroszcze. Przyszlosc nie wrozy dobrze waszemu zwiazkowi. Bo co jak co ale widac, ze twoj chlopak zwiazany emocjonalnie jest z nimi. Jezeli jego rodzice sie tak zachowuja to nie wierze, ze twoj nie wyniosl czegos z domu rodzinnego... A tesciowa trzeba krotko bo juz wam dawno na glowe weszla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tragedia po prostu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sinus_21
Walcz o siebie. To co mówią i pokazują jego rodzice (ciężka sytuacja itp), to pierdoły mające na celu przyczepienie się do was i ssania waszej kasy. Posłuchaj, 2000zł na miesiąc to wystarczająca kwota, żeby się utrzymać i mieć trochę na rozrywki. Te argumenty o ciężkiej sytuacji są po prostu śmieszne. Poza tym co cię obchodzi zdanie tych ludzi?? Myśl o sobie i chłopaku. Spokojnie, jego rodzice nie umrą jak się nie zgodzicie, wtedy może matka weźmie się do roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozumiem Cie doskonale, mialam podobny problem,aczkolwiek nie taki tragiczny, jak Twoj. u mnie to bylo tak, ze bylam w spzitalu (jestem w 7 miesiacu ciazy i mialam zagrozenie), i w tym czasie przyjechala do nas siostra meza z dwojka dzieci na badania jednego z nich (dziewczynk -2 latka, chlopiec - 6 lat). Z mezem mieszkamy w mieszkaniu moich rodzicow, w jednym pokoju, co prawda duzym, ale kiedy ta siostra przyjechala, a miala byc tylko na jedna noc, to nie robilam problemu, ale kiedy po wyjsciu ze szpitala przemeczona i chcaca spokoju dowiedzialam sie, ze ta siostra jeszcze zostaje dluzej, niz sie umawialysmy, to myslalam, ze padne. jej coreczka jest spokojna i grzeczna, ale syn to taka mega piskwa, rzopieszczony i denerwujacy jak diabli- po kliku godzinach mialam serdecznie tego dosyc. jestem zupelnie inaczej wychowana, bo jezeli ktos mowi NIE, to znaczy ze NIE, ale ten jej syn to taki piszczacy jest, ze on cos chce i koniec. a Twoja sytuacja jest jeszcze gorsza niz moja, uwazam, ze powinnas szczerze porozmawiac ze swoim chlopakiem , bo to bedzie dla Ciebie bardzo ciezkie przezycie i szczerze mowiac dziwie sie Tobie, ze i tak tyle im pomagacie. Skoro ojciec chlopaka zarabia 2tys zl, to spokojnie powinno im to starczyc na przezycie 3osob, no, a jezeli komus brakuje, to niech idzie ta tesciowa do pracy! taka jest prawda, bo ja widzac swoja tesciowa - ktora byla alkoholiczka, to az zal patrzec, jak te pieniadze trwonia na to, czego mogli by sobie odmowic. moj maz jeszcze na tyle jest w porzadku wobec mnie, ze za kazdym razem, kiedy jest jakas awaryjna sprawa to szczerze rozmawiamy i pyta on o moje zdanie i pyta rowniez czy na jakas sprawe sie zgadzam, jak np. pozyczenie pieniedzy jego siostrze na leki dla dzieci, bo braklo jej. takze RADZĘ, byś porozmawiala ze swoim chlopakiem, zanim bedzie za pozno. nie chce Tobie zle zyczyc, ale podejrzewam, ze taka sytuacja tylko pogorszy relacje miedzy wami, a tego chyba oboje byscie nie chcieli, prawda? 3maj sie i powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym postawila sprawe jasno-jesli ci ludzie sie do nas wporwadza,ja sie wyprowadze...sorka,ale chyba bym sie pozygala na nich z tymi ich przeklenstwami,pierdzeniem itd...a swoja droga jak chcecie uprawiac sex z tyloma ludzmi na lokalu?dziwi mnie twoj chlopak,ze nie widzi,ze to chore...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość postaw
A ja powtarzam: nie jesteś ich rodziną i nie masz wobec nich żadnych zobowiązań. Nie daj się. Nie masz na nich warunków. co innego, gdybyś była żoną, mielibyście kupę forsy i wielka chałupę i rodziców w potrzebie. A tak? Olej ich, bo to ewidentne pasożytnictwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sinus_21
Tak mnie bulwersuje to zdarzenie, że aż sam bym pojechał do tych rodziców i opie***lił. Jak śmią szantażować psychicznie własnego syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×