Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dfsfvsdf

wszystko się sypie...

Polecane posty

Gość dfsfvsdf

Chciałabym się troszkę wygadać... Ja mam 21 lat mój chłopak 23. Dzisiaj z chłopakiem sobie żartowaliśmy, przedżeźnialiśmy i wogóle... Doszło do teo że on zaczął żartować że zobacze dopiero że jego słowo to święte jak razem zamieszkamy - tak oboje jedno do drugiego. Później zaczełam tak w żartach dopytywać kiedy to będzie... No i się zaczęło... Później mi powiedział że głupio gadam, ż e mam się nie denerwować bo nerwicy dostanę... Ja zaczęłam że on nie chce myśleć o przyzszłości, że jesteśmy prawie trzy lata ze sobą no i dziwne że myślę o przyzszłości z nim.... PO prostu chodzi o to że jak ja zaczynam mówić coś o przyszłości naszej wspólnej to on mi tak powie jakby zbeształ mnie z ziemią się czuję. On może zaczynać rozmowe na te tematy a ja zostaje potraktowana okropnie kiedy o coś się pytam... On mnie potem przepraszał. Mówił że nie chce mnie krzywdzić nie lubi jak płaczę... Powiedział że on tak mi mówi może tak mówi że jest zimny - choć w rzezczywistości taki nie jest. Ale w rozmowie powiedział też coś co mnie jeszcze bardziewj zdołowało... Że on chyba najwyraźniej sam nie wie czy tego chce... Czyli nie wie czy chce spędzić przyszłość ze mną.... Pierwszy raz zastanawiam się czy to ma jakiś sens wogóle... Pierwszy raz myśle o rozstaniu bo po co mam tkwić w związku który nie wiadomo czy ma przyzszłość. Dodam że on teraz jest w wojsku, nie możemy szczerze pogadać w cztery oczy i wyjaśnić sobie tego inaczej jak telefonicznie Przepraszam za chaotyczność mojej wypowiedzi ale trudno mi teraz inaczej pisać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
kiepsko :o chociaż szczerze mówiąc macie jeszcze czas na wspólne mieszkanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SlodkaMarika
a po ile macie lat? moze facet jeszcze nie dojrzal do tak odpowiedzialnej decyzji? pamietaj ze faceci w tych sprawach sa opoznieni 3 lata;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SlodkaMarika
sorry nie zauwazylam a stoi jak byk :21 i 23:D wedlug mnie powinnas z nim pogadac ze nie ciagniesz go przed oltarz tylko chcesz wiedziec czy cie kocha i mysli o tobie powaznie.. jakos tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mało ktory zwiazek w tak młodym wieku przetrwa... zazwyczaj w pewnym momencie jeden z partnerów pragnie odmiany. Facet jest za młody na myslenie o przyszłości, Ty również powinnas sie skupic na czyms innym... to ze jestescie ze soba 3 lata ne znaczy ze MUSICIE brac slub. Ludzie po kilku latach dopiero to robią... ale tylko wtedy kiedy oboje do tego dojrzeją. Jak dla mnie najlepiej jest się wiązac w wieku 25-30 lat ale już tak na stałe. Oboje dorośli, dojrzali, maja prace, skończona szkole, wiedza czego chca... a takie zwiazki nastolatków żadko kiedy przetrwają. Przeważnie dziewczyny oczekują slubu i dzieci a faceci chca sie bawić... taka prawda. Nie naciskaj bo sie jeszcze rozejdziecie. Dajcie sobie czas, na dojrzenie do tak poważnych decyzji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×