Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość facet w kropce

proszę was o radę

Polecane posty

Gość facet w kropce

Mam żonę, z którą nie mieszkam już od prawie roku – wyjechałem za pracą do Warszawy. Moja żona powiedziała, że do „warszawki” nie przyjedzie i już…

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mejeje
moze trudno jest jej zostawic swoj dom? jest z nim zwiazana? ma prace? to nie takie proste zostawic wszytsko i zamieszkac w warszawie, w ktorej swoja droga zycie jest "specyficzne"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mieszkam w Warszawie od dwóch lat i też przeniosłam się tutaj do męża właśnie. Nie wiem co znaczy, że życie jest tutaj specyficzne. Dla mnie takie samo jak w każdym większym mieście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mejeje
Wszysto zalezy od tego gdzie aktualnie mieszka zona autora. Ja przenioslam sie do warszawy z mniejszej miejscowosci ( 50 000 mieszk) i zmiana jest ogromna. Wszystko zalezy od tego czy masz prace, mieszkanie i oczywiscie bliska osobe... a nie faceta ktorego calymi dniami nie ma bo pracuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet w kropce
heh, tekstu było więcej jednak coś przerwało. Dodam więc resztę. %

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet w kropce
no nie, znowu nie dodało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet w kropce
Mam wszytsko, dobrą pracę, mieszkanie (wynajęte), samochód (płacę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość d-annka
ojej,co zz pytanie co to za zona wogole?...gdzie ty-Kajus tam ona-Kaja gdzie maz tam zona...i o czym tu dyskutowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość d-annka
ja np kocham swojego meza iposzlabym za nim na konec swiata,nie zwazajac na nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet w kropce
Dlaczego ucina mi tekst? Mam wszystko, dobrą pracę, mieszkanie (wy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet w kropce
Mam wszystko, dobrą pracę, mieszkanie (wynajęte), samochód (płacę za dwa mieszkania, tam i tu). Wszystko było gotowe na jej przyjazd już dawno temu. Ale to nie wszystko. Mieliśmy kryzys po 4 miesiącach. Papiery rozwodowe przygotowane, ale zawieszone w „próżni” już 4 miesiące.Po 2 miesiącach „próżni” (prawie się nie kontaktowaliśmy ze sobą) poznałem inną kobietę, wydaje mi się, że ją kocham. Ona jest już po rozwodzie, samotnie wychowuje dwójkę dzieci. Ja też chcę mieć własne dzieci, ale obawiam się, ze ona się nie zgodzi. Co mam zrobić? Wrócić do żony na pewne bezrobocie? Przecież to jest droga na dno. Czy układać sobie życie na nowo i pogodzić się z tym, że nie będę miał własnych dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawa.......
to nie do nas pytanie...powiedz lepiej jak Ty czujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet w kropce
Wiem, że mój poprzedni tekst zmienia postać żeczy. Nie wiem co zrobić, nie ch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Matko jedyna, Twoja żona rzuci wszystko, a Tobie \"wydaje się\" że kochasz inną. Nie bardzo wiem, po co ma Twoja żona jechać do Warszawy, chyba po to, zeby po paru tygodniach nie mieć do czego wrócić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet w kropce
Nie chcę niszczyć małżeństwa, nie wiem czy jeszcze kocham żonę. Ale też nie chcę tak dłużej żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawa.......
kto ma Ci odpowiedzieć na pytanie czy z żoną zostać czy ulożyć sobie życie z inną...-decyzja należy do Ciebie i nikt Ci w tym nie pomoże...hmmm...na Twoim miejscu będąc zastanowiłabym się nad uczuciami raczej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet w kropce
no właśnie, za to Was kobiety podziwiam. Potraficie uczucie postawić ponad wszystk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tam cenię sobie bardziej honor. Pójść za uczuciem to najprostsza rzeczna świecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet w kropce
Chyba tu nie znajdę pomocy, nawet nie mogę Wam przedstawić całej sytuacji bo mi ucina wypowiedźi.Ale dziękuję za otuchę, wiem, że są kobiety na tym świecie. które poszłyby za mężem na koniec świata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet w kropce
bo ja bym poszedł, i zresztą nie raz już za żoną poszedłem. Czy mieszkanie blisko rodziców jest ważniejsze- to jest główny powód decyzji mojej żony? Nawet nie mam z kim o tym pogadać, fak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooo.ooo
Nie wiesz czy kochasz zone, wydaje Ci sie, ze kochasz kochanke. Tak naprawde niczego nie jestes pewien. Najpierw okresl swoje uczucia do drugiej osoby, potem zastanow sie czy zechcesz wychowywac nie Twoje dzieci. Z tego co napisales ta druga osobe znasz dosc krotko, wiec dziwi mnie, ze juz chcesz decydowac czy bedziecie miec wspolne dzieci ?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet w kropce
ale jak określić uczucia? Teraz nie mam zielonego pojęcia które to uczucie i jakie ono jest. Żony nie mam już od prawie roku, jeździełm do niej co tydzień lub co 2 tygodnie, starałem się, żeby nawet nie oczczuła mojej nieobecności. Ona w ciągu tego okresu była u mnie raz z wielką łaską. Skąd mogę wiedzieć czy kocham żonę. Ale ją szanuję bo jesteśmy małżeństwem już 5 lat, a znamy się ponad 10 lat. Nie chcę jej krzywdzić rozwodem, a zarazem nie chcę też żyć w taki sposób. Wiem, że na to nie ma odpowiedzi, ale chociaż wyleję swoje żale na pseudo-papier.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×