Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mały biały miś

Poród w CZęSTOCHOWIE

Polecane posty

Gość to gdzie rodzić?
Z tego co się orientuje to chyba nie dają :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pomidorowka24
Ann8912 jak tam u Ciebie? Masz jakies wiesci odnosnie tego łozyska? Dzis bylam u lekarza,moja Malutka Nadal za mala, lozysko 3 stopien ale przeplywy ok.Boje sie,ze tak slabo rosnie przez to lozysko i ze przez to cos bedzie nie tak.Leki mam brac do czwartku,a potem niech sie dzieje... Zestresowana jestem juz tym wszystkim,boje sie o ta kruszynke.I sama nie wiem co robic dalej:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pisałam do Prezydenta Matyjaszczyka w sprawie znieczuleń. Powiedział, że odpowiednia osoba z UM skontaktuje się ze mną. Oto odpowiedź: "W odpowiedzi na Pani pismo kierowane do Prezydenta Miasta dot. finansowania znieczuleń okołoporodowych, informuję, że zgodnie z obowiązującymi przepisami realizacja powyższego zadania musi być poprzedzona opracowaniem programu zdrowotnego, uzyskaniem opinii Agencji Oceny Technologi Medycznych, przyjęciem programu przez Radę Miasta Częstochowy oraz wyłonieniem realizatorów programu. Uwzględniając czas niezbędny na wykonanie ww. czynności zakładamy że realizacja programu może nastąpić najwcześniej na początku II półrocza br."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość truskawka 27
No to pozamiatane dziewczynki..nie załapiemy się ani na dłuższy macierzyński ani na znieczulenie super... ;/;/ Nataliaa co u Ciebie ? Jak maluszek ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość truskawka 27
Własnie koleżanka moja trafiła wczoraj na Parkitke bo miała bóle. na szczęście została tylko na obserwacji i mówiła mi ze dostaje tylko chleb z masłem bez żadnego "dodatku" np ser czy wędlina i ze jest zakaz całkowity odwiedzin nawet na korytarz nie można wyjść się z mężem zobaczyć - z powodu panującej grypy - wiec nieciekawie dziewczęta ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kanisa
Zona mam pyt dot samej cesarki, jak to wygląda, miałaś narkoze?, po jakim czasie dali ci dziecko?, gdzie był w tym czasie tatuś jak ciebie cięli? i czy mógł zobaczyć dziecko zarraz po?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie nie ma odwiedzin ani porodów rodzinnych, jak dla mnie fatalnie, chociaż męża powinni wpuścić po sprawdzeniu czy zdrowy :D, bo reszta rodziny szpital może sobie odpuścić jak takie wirusy panują. A ja w środe 1 ktg miałam i niestety nic nie wykazało, teraz w środę kolejne ktg zobaczymy. 🌻 Natalia trzymaj się cieplutko, na pewno z dzieciątkiem będzie wszystko dobrze, w końcu na parkitce mają jeden z lepszych oddziałów tego typu na śląsku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1bacik
Cześć ja rodziłam na pck w listopadzie i było super.Nie potrzebne były tzw koperty z zawartością, o czym mówiły mi rodzące tam koleżanki.Bardzo mnie martwi zamkniecie tego oddziału i przeniesienie na parkitkę.Macie może wiadomości którzy lekarze zostają a którzy tracą pracę? Rzeczywiście wyżywienie tragiczne, na pck było ok, zawsze coś do chleba było. Ciekaawe jak na parkitce z kopertowymi sprawami... ostatnio znajoma zapłaciła, a i tak nie była zadowolona z opieki. Może te zmiany doprowadzą do polepszenia jakiegoś w kwestii jakości pracy tego oddziału?- oby.Ale budować klimat, zasady będą musieli od początku w sumie. Mam też nadzieję że lekarze będą traktowani wszyscy tak samo, w sensie żeby się tam nie kłócili, bo to tylko będzie przeszkadzać. Natalia trzymajcie się zdrowo , Maluszek i Ty.Napisz co i jak jeśli będziesz mogła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pck/parkitka
Kto prowadził ciążę Natali?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pck/parkitka
nie podała znalazłam tylko, ze kilka do niego chodzi ale do kogo nie podają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pck/parkitka
chyba Kowalski - najbardziej popularny wsród forumowiczek z Częstochowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1bacik
Biedna Natalia, się nastresowała. Dobrze że w porę wykryli to i że reakcja była szybka. Trzymam kciuki za przybieranie na wadze Maluszka i duuużo zdrówka życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pck/parkitka
Pewnie, że dziewczyny szkoda. Dzieciatko poleży w inkubatorze i dojdzie do siebie, na pewno. Tylko ja nie za bardzo rozumiem, a mnie to zainteresowało, jaka była wina prowadzącego? Czego nie zauważył. No bo to, że jej synek nie przybrał na wadze od ostatniego usg nie było raczej winą lekarza, no bo bogiem nie jest, ja tak to widzę. Chyba, że chodziło o cos innego. Ja jak na razie byłam 2razy u Kowalskiego i mnie się na przykład nie podoba, że nie bada ciężarnej na fotelu, że robi tylko usg. Nie mam zapisywanych morfologi i moczu na każdej wizycie. No dla mnie to podstawa, jak można nie sprawdzać stanu szyjki tego co się dzieję w pochwie, jak nie sprawdzać morfologii. Mam inne doświadczenia z poprzedniej ciązy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kanisa
Co pacjentka to inne odczucia, ja też do niego chodzę i może ze dwa razy nie zbadał mnie na fotelu, ale to tak chyba na początku ciąży, dawno temu. morfologię zleca co mniej więcej 1,5 miesiąca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też nie miałam morfologii i moczu co wizytę, a chodziłam raz w miesiacu na badanie (nie do Kowalskiego). Mnie moja lekarka co prawda badała i na fotelu i przez USG, ale stan szyjki chyba da się ocenić z samego usg. Może jak u Natalii sie troche uspokoi to wejdzie tu i napiszę co się stało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Majkag niestety samym usg nie da się ocenić szyjki, tylko możesz sprawdzić jaka długa jest i czy zamknięta, ale tego ze robi się miękka już usg nie pokarze tylko ręcznie musi lekarz sprawdzić. Ja średnio jestem zadowolona z lekarza z Częstochowy, do Katowic jak jeździłam średnio raz na m-c to wszystko było sprawdzane co m-c morfologia i mocz, co 3 m-ce toxo i aspat/alat (wątrobowe), badanie ręczne szyjki i na usg, dzieciątka też, a tu poszłam to usg nie zrobił, zbadał ręcznie szyjkę, centymetrem zmierzył brzuch przyłożył detektor tętna i tyle z badania :/. Nawet nie sprawdził jak mała ułożona czy nadal głową w dół czy się czasem obróciła. 🌻 Natalia jak już się ogarniesz ze wszystkim daj znać co i jak. Pozdrowienia i szybkiego powrotu do domku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gusia, jesteś pewna,że porody rodzinne są wstrzymane na parkitce? Kanisa jak twoje skurcze? Kiedy masz nastepna wizyte? Masz teraz Jakies badania zlecone? ja mam brac leki do czwartku a potem niech sie dzieje...lekarz ostatnio cos wspominal,ze moze do nastepnej wizyty nie dotrzymam i wogole,ze gdyby teraz cos sie zaczelo dziac to nie wstrzymywać lekami i za dlugo nie czekac z wizyta w szpitalu. Mętlik mam w głowie. Moja kruszynka nadal malutka chcialabym miec ja juz po o drugiej stronie,bo jeszcze to stare lozysko. Pewnie przez to nie rośnie jak trzeba i stad taka postawa lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kanisa
Kredkaa, mam wizytę za tydzień we wtorek. Żadnych badań mi nie zlecał i też mówił że do wizyty to się może wiele zdarzyć, np poród. Skurcze mam różnie, raz wdzień malutko, więcej w nocy, a czasami jest spokój i tylko przy łażeniu mnie coś łapnie.Leki mam odstawić tuż przed porodem, ze wzgl na cesarke. Jeśli faktycznie tego 10-go się znim umówie to mam odstawić 9, jeszcze sam nie wiedział. Kredkaa jak odstawisz leki to się połóż i nie ruszaj, i czekaj na mnie ;) Podczytywałam na forum innym jak organizm reaguje na odstawienie fenoterolu. Różnie. CZasem na drugi dzień rodzisz, czasem po kilku dniach zwiększonej częstotliwości skurczy wszysto się uspokaja i łązisz jeszcze z brzucholem. Czekam na relacje po fenoterolowe!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1bacik
Hej dziewczyny, u mnie fenoterol odstawiłam i za 8 dni poród;-) też się zastanawiałam jak to będzie. A przez ten tydzień jakiś skurczy więcej nie było, dopiero na finał;-) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kredka jestem pewna że porody rodzinne są wstrzymane na parkitce i odwiedziny też, powiedziała mi to położna na ktg, i to do odwołania. Wogóle nie jestem z tego zadowolona. Bo oznacza to że będę rodziła sama jak kołek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może do czasu naszych porodow odwolaja ten zakaz. Troche mnie dziwi,że porody rodzinne wstrzymali, odwiedziny to jeszcze ok. Czyli podsumowując: bede rodzić bez znieczulenia,w szpitalu o ktorym pisze prasa i lekarze,ze stwarza zagrożenie dla pacjentek,w dodatku samiutka i zdana na laske badz co badz personelu,ktory nie cieszy sie za dobra opinią,w chaosie jaki zapewne tam panuje po przenosinach i w warunkach gorszych niz w innych szpitalach. Jak na to tak patrze,to sie zastanawiam czy to nie. jest jakies szalenstxwo tam rodzic. Nie wiem jak dam sobie rade sama:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pomidorówko u mnie jakoś tam leci. Często mi twardnieje ostatnio brzuch i boli dolny kręgosłup. Ostatnio czułam też takie ostre kłucia jakby nóż ktoś wbijał po bokach na wysokości pępka. Co do łożyska to nic dalej nie wiem. NIe wiem też jaka jest waga małego bo usg na nfz będzie dopiero w 36-38tc, a znowu Lemański jak robi to nic mi ciekawego nie powie :/ Natalia jak będziesz miała chwilkę czasu to napisz dokładnie co się stało i do jakiego lekarza chodziłaś. 3mam bardzo bardzo mocno kciuki za maluszka i za twoje szybkie wyjście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kredka wydaje mi się że na Mickiewiczu i w Blachowni jest podobnie z tymi odwiedzinami :/ Żeby ta świńska grypa się skończyła :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny Gusia ma rację. Chyba nie można się dostać na oddział przez grypę. Dostałam dziś maila od znajomych, przytaczam jego tresc bez imion, mam nadzieję, że nie będą mieli mi za złe :) dzidziuś przyszedl na świat wczoraj. "x rodziła na parkitce, bardzosięobawialiśmytego wyboru, ale jaksięokazało niepotrzebnie, z tych wszystkichopowieścito jedynie potwierdzasięto ze trzebamiećwszystko swoje bo tam nic nie ma nawet papieru toaletowego w wc ale to chyba wkażdympaństwowym szpitalu.obsługa była ok , przy porodzie były 2położnei 2 lekarzy ( i chciałemzaznaczyćże niedawaliśmywłapę ), oddział poporodowy jest nowy wiec i warunki europejskie. Więcejbędęwiedział jakjużwyjdzie ze szpitala to mi da dokładną relacje"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czemu spacje mi poznikały.. Mam nadzieję, że się doczytacie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1bacik
KaMa to dobra wiadomość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja rozumiem,ten zakaz odwiedzin,o ile dobrze sobie przypominam,to juz jakies dwa tyg temu tez juz byl i z tym sie liczylam. Nie sadzilam jednak,ze wstrzymane sa porody rodzinne i maz nie bedzie mogl byc ze mna. Jak kilka lat temu rodziła moja siostra na tysiacleciu to tez byl zakaz odpwiedzin,ale nie bylo problemu z tym zeby szwagier byl przy porodzie. Kama dobrze,ze wkleilas tego maila,zawsze to jakies pokrzepiajace wiesci. Moze strach ma wielkie oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lifestyle
dziewczyny nie demonizujcie tak tej parkitki.... ja tam rodziłam i dzieki personelowi i lekarzom mam córcie zdrową a przede wszystkim żywą przy sobie. bo gdyby podczas porodu lekarz zawahał sie choćby dwie minutki to moja mała by nie przeżyła. a opieka na położnictwie też jest ok. jeśli oczywiście nie oczekuje się położnej przy sobie cała dobę. taka jest polityka w szpitalach że dziecko jest z matką i położne pomagają jak sie poprosi... nigdy żadna z nich nie była w stosunku do mnie niemiła ub zniecierpliwiona. a super hiper opieke to się ma w prywatnyc klinikach. tam połozne miały non stop dziewczyny po cc i naprawdę miały sporo pracy. byłam na oddziale 2 tygodnie i leżałam na przeciwko dyżurki i widziałam co się dzieje. więc kobitki spokojnie i nie nastawiajcie się negatywnie bo to wam na pewno nie pomoże. a złą opinie oddziałowi wyrobił stary ordynator... chamski sk.....el.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×