Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość no wlasnie i co teraz

zakochalam sie...

Polecane posty

Gość no wlasnie i co teraz

Zakochalam sie jak małolata... Znalam sie z nim dlugi czas przez inetrnet. Juz wtedy byl moim oparciem, starszy, madrzejszy, przystojny... Rozumial mnie pod kazdym wzgledem. Tydzien temu sie spotkalismy. Wspaniale spotkanie. Chemia nie z tej ziemi. Dzieli nas wiele kilometrow. Wrocilam. Siedze w domu i jest mi zle ze nie moge byc przy nim. Utknelam. Czekam az przyjedzie. Nasze rozmowy w internecie zmienily sie, bo jak powiedzial: mogl mnie wreszcie dotknac, pocalowac, a teraz jestem tak daleko i jest mu przykro. Pisze ze teskni, ze uwielbia. Mysle o nim caly czas. Nie mam na nic ochoty... A ja nigdy sie tak nie czulam jak czuje teraz. Straszne. Wspaniale i straszne. Zakochalam sie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ExiNos
no i nie rezygnuj z tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupiaja
Hm, ja też się zakochałam.. ale jestem w troche innej sytuacji, bo mimo iż on wykazuje wszelkie symptomy zauroczenia moją osobą kiedy się widzimy, no i od jego znajomych słyszałam, że "wpadł" to chyba ma problemy z zaangażowaniem się i czuję że nic z tego nie wyjdzie.. czuje sie jak małolata, czekam kiedy zadzwoni, napisze.. a on milczy, ach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no wlasnie i co teraz
ale siedze w domu, na nic niemam ochoty, a chce z nim byc... tylko on jest tak daleko, a mozliwosci spotkania aktualnie nie mamy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ExiNos
a czemu ?a kiedy następne spotkanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no wlasnie i co teraz
nie wiem.. strasznie daleko. ja rzucilam prace i powoli rozgladam sie za nowa, a on od lipca pojdzie do szkolki policyjnej na pol roku... Jak to strasznie boli ze nie moge go zobaczyc. A nie chce naciskać, pisac i dzwonic, zeby go nie przestraszyc. Utrzymujemy taki kontakt jak zanim sie zobaczylismy, czyli gadamy na gadu skype i od czasu do czasu sms. Mało mi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×