Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość

Kapłanki wdzięku.

Polecane posty

Gość

Kiedy starsze dzieci już śpią, Ram Puti z niemowlakiem przy piersi zasiada przy wieczornym ognisku w swoim małym drewnianym domku. Jest przy niej kilka osób z licznej rodziny. Niektóre z zebranych kobiet palą. W kącie izby dwaj mężczyźni łatają sieci. Rozpoczyna się dyskusja o jednym z zaaranżowanych małżeństw, które okazało się nieudane. Gdy rozmowa schodzi na sprawy sercowe, uśmiechy kobiet przeradzają się w spiralę argumentów, podkreślanych smugami dymu. Jedna z legend mówi, że to właśnie problemy sercowe sprawiły,że lud Tharu przybył do swojej odosobnionej ojczyzny na południu Nepalu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Lal Bahadur , jeden ze starszych Rana Tharu, opowiedział mi jak po inwazji Mogołów na Indie w 16 wieku radżputowie - reprezentaci wysokiej kasty w ówczesnym Radźastanie popadli w konflikt z islamskim władcą , którzy zapragnął poślubić dziewczynę z ich kasty. Kobiety z dziećmi uciekły wtedy na wschód, przemierzając Indie, podczas , gdy ich mężczyźni zostali,żeby walczyć. Uciekinierzy - znani jako Tharowie osiedlili się na zalesionym obszarze zwanym terari, rozciągającym się na 900 kilometrach u podnóża Himalajów , wzdłuż dzisiejszej granicy nepalsko - indyjskiej. Gdy tam dotarła wieść,że wszyscy radżputowie zostali zabici

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
, kobiety zaczęły brać mężów za niewolników, którzy towarzyszyli im w podróży do terari. Oddzielonych od zewnętrznego świata Tharów skutecznie chroniły roznoszące malarię moskity , które sprawiały, że obcy omijali ten region szerokim łukiem. Tharowie nie byli uodpornieni na malarię, ich organizmy wyksztalciły umiejętność zwalczania tej śmiertelnej choroby. Budowali domy z tego, co uzbierali w lesie, uprawiali ziemię łowili ryby w wartkich nurtach rzek. Ich życie niezmienne proste od 400 lat. Mają kilka rowerów, traktorów i narzędzi. Lepią naczynia, ręcznie zdobią ubrania, tkają sieci. Ściany ich domów,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
wylepione z obu stron błotem i krowim łajnem, są gładkie niczym skóra.:). Wszystko czego się dotkną , zamienia się w dzieło sztuki. To co dotyka Tharów z zewnątrz, nawet jeśli dzieje się w imię postępu jest dla nich mniej łaskawe. W latach 50. przybysze z zagranicy przywieźli do terari DDT- jako truciznę na komary. Malaria zniknęła, a z nią naturalna bariera przed światem. Pożyczając pieniądze , by kupić dobra przywożone przez przyjezdnych, wiele Tharów podpisywało dokumenty, których nie umieli przeczytać, wskutek czego stali się dzierżawcami ziemi, która wcześniej była ich własnością. Także nadmierna wycinka lasów rzuca cień na przyszłość Tharów. Noce przynoszą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
deszcze. Budzą mnie poranki wilgotne i szare. Wieczorami, w promieniach omdlewających słońca, wracam do namiotu rozbitego pod drzewkiem cytrynowym. Jednego z takich wieczorów stara kobieta o imieniu Chanda woła mnie i prowadzi do swego domu. Chce mi podziękować za pomoc w dostarczeniu lakarstwa. Znika w ogródku, skąd po chwili dobiegają odgłosy szamotaniny. Kobieta pojawia się z powrotem, niosąc jednego ze swych najtłustszych kurczaków ze skrępowanymi sznurem łapami. Ci, którzy nie mają prawie nic, potrafią oddać wszystko. Nie potrzebuję przecież tego kurczaka, ale Chanda nie chce słuchać moich protestów i wciska mi go , pokazując na migi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
,że będę miała co jeść. Przez kilka minut przepychamy między sobą kurczaka wiszącego głową w dół, aż przestaje szamotać się i zamyka oczy. W tej sytuacji muszę coś od niej przyjąć, wskazuję więc na podbierak wiszący na belce. Chanda unosi brwi, dziwiąc się dlaczego wybrałam bezwartościowy przedmiot zamiast materiału na gorący posiłek. Gdy odwiązuje podbierak, jej córka Kurowa wychodzi przed dom i namawia mnie bym wzięła podbierak i kurczaka. Mnie wystarczy podbierak. Uścisnąwszy dłoń Chandy, zostawiam matkę i córkę razem z kurczakiewm. Kiedy byłam wśród Rana Tharu, nikt mnie nigdy nie pytał kiedy wyjadę, pytano kiedy przyjadę ponownie. Tharowie nie widzą,że ich świat jest , ,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
mały, że lasy to coraz bardziej wątła bariera między nimi , a resztą świata. A przecież lasy i kultura dla której są źródłem życia znikną - co pewnego dnia prawdopodobnie nastąpi- utracimy coś niezmiernie cennego. W dniu wyjazdu oglądam się za siebie przez zakurzoną szybę jeepa i widzę, jak machają na pożegnanie. Są jak kwiaty w kapsule czasu- ucieleśnieniem wdzięku.:)- Debra Kellner.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 57857858
a kto to, max napisal?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fajnie czyta
się.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×