Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aaaaneeeeta

Koledzy wazniejsi od narzeczonej?

Polecane posty

Gość aaaaneeeeta

Mam problem ze swoim narzeczonym , ktory czasami przesadza. Gdy np. ja mowie do mojego mezczyzny ze chce z nim wyjsc do klubu sie pobawic, to on mowi ze mu sie nie chce. Gdy tylko koledzy zaproponuja wyjscie do klubu, nie trzeba go dlugo namawiac. Zamiast spedzic ze mna wolny dzien, woli jechac z kolegami, pozniej sie cały dzien nie odzywa. A jak sie zapytałam dlaczego sie nie odzywa to powiedział ze po powrocie poszedł spać. Czuje sie jakbym nie była dla niego najwazniejsza. Nie wiem czy warto czekac zeby sie zmienil czy dac sobie spokoj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaneeeeta
własnie on pochodzi z dobrej rodziny, do matki odnosi sie z szacunkiem, do ojca tez i do swojego rodzenstwa. Tylko problem w tym ze czesto pokazuje ze koledzy dla niego sa najwazniejsi. Ostatnio była imprezka u jego brata, zadzwonil do kolegow zeby przyjechali, troche sobie popilli, rozmawial sobie z nimi, do mnie podszedl po 20 min i powiedział zebym sie nie gniewała, bo glupio ich tak zostawic. Po 20 min stwierdziłam ze nie bede dłuzej siedziec i pojde sama do domu. Oczywiscie , chcial zebym została (ale po co?). Wiec wyszłam po przejsciu 2 km podjechał do mnie i prosil o wybaczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ops....
długo z nim jestes? ile macie lat? Ztego co napisałaś wnioskuje ze facet nie dorosl jeszcze do powaznego zwiazku...A to ze puscil Cie zebys wracała sama do domu, to juz naprawde dobrze o nim nie swiadczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaneeeeta
Chyba przyznam Ci racje, pewnie sie ze mna nudzi, tylko ja tego jakos nie rozumiem. Nie jestem osobą ktora siedzi w domu, lubie jak cos sie dzieje, kocham podroze, spotykac sie z przyjaciolmi. Ale z nim jak sie spotykam nie moge dojsc do porozumienia. Nie umiem z nim rozmawiac, gdy zaczynam jakis powazny temat, on szybko zmienia temat. Nie ma nawet miedzy nami wiezi emocjonalnej. Zalezy mi na nim , ale nie jest tak jakbym chciała ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×