Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

blagam o rade czy powiedzialbys swojemu facetowi ze jestes z patalogi?

Polecane posty

Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
ja mam 22 lata on 24..powiem mu to dzis bo nie mam juz sily klocimy sie niepotrzebnie...ale boje sie ze bedzie mial zal do mnie ze przez 2 lata to przed nim ukrywalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nicolka.....
Powiedz ze balas sie z nim o tym rozmawiac bo nie chcialas go stracic. Mam nadzieje ze Cie zrozumie i zabieze z tej "klatki lwa"... Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kdkdkdkd
KOchajacy facet napewno zrozumie... ja kocham swoja pania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
dzieki wam wszytkim...cche miec normalny dom chcoc wiem ze bedzie mi ciezko to zalozyc..najgorsze z czasem mam ataki szalu i dre sie o byle co jak moj ojciec mamnadzije ze bede umiala dalej z nim byc dziki za cieple slowa troche sie uspokoilam.. moze napisze jak poszla mi rozmowa//

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedz mu.Jak cie kocha to bedzie cie wspieral i postara sie moze zeby jak najszybciej wyrwac cie z tego piekla.A jak myslisz ze on ci tak kiedys powie to diabła wart chłopak.Wyjasnij mu ze bardzo wstydzilas sie powiedziec jak masz w domu i nie chcialas go obarczac swoimi problemami, bo jak wychodzilas z domu to chcialas normalnie zyc a nie gadac o tym piekle jakie tatuś ci zgotował.Współczuje ci.Po co tacy faceci zakładają rodziny?Nie dziwie ci sie ze jestes rozchwiana emocjonalnie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
napisz jak poszlo:) Życze powodzenia.Myślę. że jak cię kocha to zrozumie przez co przechodzisz i nie potrzebujesz jeszcze jakiegoś wypominania.Czekamy na efekty rozmowy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
dzieki ..ide sie ogarnac bo wygladam jak glupek od tego ryczenia..jeszcze raz dzieeki za wsparcie;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wernikus
Jeśli jesteś pewna że chcesz z nim być to powinnaś mu powiedzieć.Równocześnie będzie to dla niego sprawdzian.Gdyby moja dziewczyna miała taką sytuację nie robiłoby to dla mnie żadnej różnicy oprócz tego że bardziej bym ją wspierał.Sam mam ojca który nadużywa alkoholu ale swojej dziewczynie jeszcze o tym nie powiedziałem,trochę wstyd. Powiem jeszcze że bardzo imponują mi ludzie którzy mimo wszystkich przeszkód i trudnych warunków życia tak jak Twoje potrafią się wybić i wiedzą jakim złem jest patologia.Głowa do góry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
i co i chuj ....powiedizlam mu to on sie przerazil totoalnie przerazil na pocztaku mial zal ze go przez tyle oszukiwlam potem zrobilo sie mu mnie zal...kiedy sie do niego odezwlaam napisal natalia nie wiem nie wiem nic ,nie wiem co robic nie wiem co z nami totoalnie sie przerazil wylaczyl telefon, nie zaproponowal zadnej pomocy sapnikowal ,zaluje ze mu powiedzilam ale teraz wiem ze w zyciu nie moglabym na niego liczyc jest mi jszcze gorzej teraz juz najblizsza i jedyna ososba ktora mialam i kochalam mnie opuscila;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała666
nie martw się jest w szoku, że tyle lat milczałaś , przemysli i się odezwie, zobaczysz - dlatego ja zawsze od razu mówię partnerowi jaki mam sajgon w domu i że 'tatuś" to menel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
jets mi zle zostalam z tym sama liczylam ze mnie przytuli powie skarbie damy rade wyciagne cie z tamtad a on spanikowal ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała666
Daj mu chwilę , to tylko facet , pewnie zszokował sie, bo długo to ukrywałaś, a moze juz obmyśla plan jak ci pomóc ;) ja nigdy z czymś takim sie nie spotkałam, zawsze wstydziłam się kogos przyprowadzać do domu, ale musiałam sie przełamać, uprzedzałam ze żyję w takich a nie innych warunkach ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
mala mi wlasnie bylo cholernie wsyd i teraz zaluje moze masz racje powinnam od rzu mu to powiedziec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To pewnie musi byc ci ciężko, ale na pocieszenie mogę ci powiedziec że nawet w "najlepszych" rodzinach zdarzają się takie sytuacje. Tylko często są lepiej ukrywane. Moja koleżanka miała rodziców bardzo wykształconych, zamożnych, jej ojciec był weterynarzem ale kiedy się napił wpadał w szał....Też musiały przed nim uciekac bo by je zabił. Zamykały się w pokoju, on wybijał szybę w drzwiach, musiały uciekac przez okno, nawet w końcu dochodziło do interwencji policji. W bliskiej rodzinie miałam wujka, co był lekarzem z doktoratem, i robił podobnie, jego żona tez lekarka, chodziła nieraz cała w sińcach....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DDA_jatez
Powinnas mu powiedziec, bo ma prawo wiedziec, ze pochodzisz z rodziny dysunkcyjnej - a jak to odbierze, to nie wiadomo. rozumiem Cie,bo jestem w takiej samej sytuacji. czasami mam wrazenie ze moj facet nie do konca rozumie,dlaczego tak,a nie inaczej traktuje ojca i dlaczego czasami az mi sie nie chce wracac do domu, bo tak jak twoj pochodzi z zupelnie innej rodziny i nie bardzo wie, co znaczy meczyc sie z alkoholikiem. jednak to nie twoja wina, ze ojciec pije!! a co do Ciebie, to idz koniecznie na terapie dla DDA, bo nim jestes (dorosle dziecko alkoholika). to,ze placzesz czesto i klocisz sie z facetem wynika z tego,ze wychowalas sie w domu, w ktorym klotnia to rzecz normalna i w swoim zwiazku wprowadzasz takie same zasady. sprawdz,gdzie w twoim miescie organizuje sie takie terapie lub zapisz sie do psychologa. GŁOWA DO GORY!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DDA_jatez
teraz doczytalam ze mu powiedzialas - poczytaj czym jest DDA, potem jemu powiedz. nic dziwnego,ze sie przestraszyl skoro nie wiedzial, ale nie wie tez,o co dokladnie chodzi i czym jest alkoholizm., moze jak mu wytlumaczysz to pierwszy szok minie. jesli nie - nie ma po kim plakac. idz na terapie, czytaj ksiazki o DDA i zobaczysz jaka silna jestes. sama to przeszlam i wiem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaa
czy ja z tego kiedys wyjde jak wyglada zycie po takiej terpaii , latwiej sie odnalezc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DDA_jatez
no ba! :) zycie jest o niebo lepsze,serio! po mnie w ogole nie widac,ze przezylam cos takiego w zyciu. mam siwadomosc ze nigdy od zadnego faceta nie bede zalezna, mam dobra prace, poczucie wlasnej wartosci i jestem szczesliwa sama ze soba :)ja wzbranialam sie przed ta terapia ale teraz zaluje,ze tak pozno na nia poszlam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glistha69
Porozmawiaj z nim szczerze, to nie ty jesteś patologiczna tylko środowisko z jakiego pochodzisz. Jednak przez to że dorastałaś w takich warunkach, masz pewien bagaż doświadczeń,a to wpłynęło na twój charakter i sposób reagowania na różne sytuacje. Jeśli opowiesz mu szczerze o sobie na pewno to doceni i łatwiej mu będzie cię zrozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gryzak z ak
Wiesz, chyba sama nie poskładasz swojego życia, bo człowiek sam nie jest w stanie poradzić sobie z niszczącymi emocjami. Co powiesz na psychologa? Swoją drogą, znam właśnie taki związek: biedna dziewczyna z alkoholowej rodziny + facet z trochę innej sfery

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
na czym plega taka terpaia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
cche przestac byc taka wrazliwa ja potrafie sie poryczec bo motylek ma porwane skrzydelko za chwiele potrafie tak na mojego faceta najechac nakrzyczec i konac w sciane noge ze nie wiem co sie dzije jestem totoalnie rozchwiana emocjonalne;/ czasami gardze ludzimi nie cierpie ich a mam litosc dla kwiata w wazonie ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gryzak z ak
i spokojnie, w tamtym związku też była 3 miesięczna przerwa:) ale zakończyło się pozytywnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam takiego faceta, ze wie, gdyz tez moj ojciec pije i wyzywa.on to rozumie i mnie wspiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gryzak z ak
A tak w ogóle każdy człowiek powinien pracować nad sobą, niezależnie czy jest DDA czy nie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaskoczona bardzo
Ja jestem w szoku ze udało ci sie to ukrywac przez dwa lata. A w jeszcze wiekszym szoku jestem ze koles sie nie połapał ze cos jest nie tak. Jak to sie stalo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
no tak wyszlo ja i on astudiujemy dwa kierunki dzinne wiec za dzuo czasu i tak dla siebie nie mamy jak do mnie przychodzil stray spal albo chlal albo mama go uciszala ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadia26
Autorko! Mam 26 lat i jeszcze kilka lat temu przechodziłam przez to samo co Ty. Mój ojciec też groził nam,że nas pozabija...chowaliśmy w nocy noże...bo w alkoholowym amoku był zdolny do różnych rzeczy. Nigdy nie usłyszałam z jego ust ciepłego słowa, a tylko obelgi. Nigdy nie przytulił i nie pochwalił. Tak bardzo zazdrościłam innym dzieciom,że mają prawdziwych kochających ojców...a ja? Ja nie byłam pewna co zastanę jak wrócę do domu ze szkoły. Na początku wstydziłam się zapraszać znajomych do domu bo bałam sie ich reakcji...ale w pewnym momencie dotarło do mnie i chyba w głównej mierze dzięki przyjaciołom,że to nie moja wina,że jestem inna niż mój ojciec. Do czego zmierzam- otóż uważam, że powinnaś powiedzieć swojemu chłopakowi jak wygląda Twoje życie. Oczywiste jest,że nie opowiada się o tym na prawo i lewo bo o czym opowiadać-o cierpieniu, strachu. Jednak jeśli jesteście ze sobą na tyle blisko to powinnaś tym bardziej się przed nim otworzyć. Ja bynajmniej tak postępowałam. I nie żałuję tego absolutnie-bo do tej pory żaden chłopak, z którym byłam, nie odebrał tego źle. A jeśli chodzi o DDA czyli Dorosłe Dzieci Alkoholików...czyli też o mnie, to muszę przyznać, że dzieciństwo wpływa bardzo na nasze dorosłe życie.Zauwazyłam,ze mam niższe poczucie warości...ale staram się coś w tym kierunku robić. Wiem, że nie jestem taka jak wmawiał mi ojciec. Wiem,że w życiu wiele już osiągnęłam i ciągle coś robię. Jestem mgr pedagogiki i teraz sama pracuję z dziećmi m.in. z rodzin dotkniętych problemem alkoholowym. Ja na taką terapię nie uczęszczałam. Ale słyszałam, że pomaga i myślę,ze warto spróbować. Nie czytałam wszystkich tych postów a jedynie Twój poczatkowy...ale zaraz nadrobię zaległości. Pozdrawiam Cię ciepło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaa
oprocz tego ze mam zryta psyche nie umiem byc z facetem kazdym sie bawilam jak zabawka sprawialo mi niesamoiwta radoche zranienie kazdego zeby sie poczul jak smiec to byl moj cel, na poczatku dla mojego tez taka bylam ale szybko sie otrzasnelam bo zobaczyla ze to jdyna odsoba ktora mnie bz granicznie kocha..;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×