Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

blagam o rade czy powiedzialbys swojemu facetowi ze jestes z patalogi?

Polecane posty

Gość gryzak z ak
Życzę Ci powodzenia. Pracuj nad sobą, bo na pewno warto. Jeszcze raz powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadia 26
Myślę,że nie warto odgrywać się na innych facetach za ojca. Oni nie są winni temu,że miałyśmy takie a nie inne dzieciństwo.To nic nie da i do niczego nie prowadzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nieszczęślowa 22
hej....czytając to co napisałaś miałam wrażenie,że czytam o sobie... mam identyczną sytuację i tak jak Ty myślałam o tym, żeby zostawić swojego chłopaka, aby znalazł sobie dziewczynę z normalną rodziną bez problemów. To straszne, ale mój ojciec pośrednio niszczy mój związek, już dawno straciłam poczucie własnej wartości a teraz tracę osobę, która kocham. Mój chłopak przychodzi do mnie bardzo często a ja z przerażeniem czekam na ojca, któremu zdarza się wracać w różnym stanie...Najgorsze jest jednak to, że mój chłopak ma zamiar mi się oświadczyć. Jesteśmy razem 2 lata ( ja mam 22 lata on 23)i nie mam pojęcia czy powiedzieć mu o swoich problemach:( Wie tylko, że nie znoszę ojca, nie podałam powodu. Bardzo dziwi go to, że nie odzywam się do ojca. Nie mam pojęcia co zrobić:( opowiedzieć jaka jest moja sytuacja czy nadal trwać w strachu, że prędzej czy później sie dowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadia 26
Nieszczęśliwa! Uważam,że jak najbardziej powinnaś porozmawiać szczerze ze swoim chłopakiem. On zamierza Ci się oświadczyć więc zapewne bardzo Cię kocha. I myślę,że Twoje wyznanie prawdy o ojcu niczego nie zmieni...a tylko umocni Wasz związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
wiesz ja ukrywalam to 2 ata udalo mi sie ale iagle non stop niegdzie z nim inie wychodzilam zeby jego znajmomi przypadkiem nie znali takich ktorzy wiedza ze pochodze z holoty to jest koszmar ale tak bylo, balam sie ze ktos zyczliwy mu na opiada z jaka patologia sie zadaje, daltego rozdzielilam niesamowicie jego od znajmych...wczoraj mu to powiedzilam ....czy zaluje teraz tak bo jego reakcja jest nieciekawa....czekam az czas pokaze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najgorsza jest ta niepewność i czekanie aż on się do Ciebie odezwie. Jeśli chłopak na prawdę bardzo Cię kocha i jeżeli faktycznie mu na Tobie zależy, to zrozumie Twoją sytuacje, zrozumie że ukrywałaś to przed nim bo się tego wstydziłaś i nie zostawi Cie tylko postara się Ci pomóc. Nie dziw się, że jego reakcja była taka, a nie inna. Ukrywałaś to przed nim aż 2 lata, może czuć się w jakiś sposób oszukany. Jak kocha to zrozumie i Cię nie zostawi. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
mam nadzije ale boje sie ze jego rodzice nie bede zadowoleni ze ich jedyny synek ktory przed tem zadawal sie z coreczka ardiooga najlepszego w polsce zadaje sie z patologia;/ boje sie cholernie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i tak nawiasem to moim zdaniem nic nie staciłaś mówiąc mu o swojej sytuacji. Prędzej czy później i tak musiałabyś mu o tym powiedzieć, albo sam by się o tym dowiedział. Przynajmniej wyrzuciłaś to z siebie jesteś czysta ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli rodzice są mądrymi ludźmi,a nie jakimiś zadufanymi w sobie egoistami to zrozumią. Zaakceptują Cię taką jaka jesteś bo przecież to nie Ty jesteś alkoholiczką to nie Ty rujnujesz siebie i swoją rodzinę. Ty jesteś normalną dziewczyną która chciałaby żyć w normalnej rodzinie, ale niestety los chciał inaczej. To nie Twoja winna, nie powinnaś się o nic obwiniać. Jeżeli ich syn kocha córkę alkoholika i jeżeli ich syn jest z Tobą szczęsliwy, to oni jako kochający rodzice powinni to uszanować, bo rodzice powinni chcieć tylko tego aby ich dziecko było szczęśliwe i jego rodzice na pewno chcą aby ich syn był szczęśliwy, a mam nadzieję że z Tobą właśnie jest. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaa
odezwe sie jak tylko on sie do mnie odzwie ide juz bo kreci mi sie w glowie pol dnia tu siedze...wszytkiego dobrego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mów od razu
powoli opowiadaj o różnych rzeczach jeśli Ci wypomni, nie jest Ciebie wart, to przecież nie Twoja wina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli znasz go krótko nie mów
o szczegółach, bo może on nie jest wart żeby o tym wiedzieć, po prostu powiedz że nie jest za ciekawie co dokładnie się dzieje powiesz jak będziecie ze sobą dłuzej i lepiej się poznacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiulka5555
wiesz...ja miałam to samo;). też bawiłam się facetami przez długi czas. ale poznałam mojego obecnego chłopaka.przez jakiś czas, podobnie jak Ty, miałam straszne jazdy. wyżywałam się na nim o byle co, strzelałam fochy bez potrzeby, bez powodu, wrzeszczałam na niego, uciekałam z jego domu. być może chciałam go sprawdzić.w końcu jednak zobaczyłam, że on niechce wcale mnie puścić, że dzielnie znosi moje zachowanie.ja natomiast stopniowo opowiadałam mu o wszystkim. było ciężko, bo o tym, że ojciec bił mamę, powiedziałam mu dopiero po 4 latach. ale warto było walczyć o ten związek, wierz mi. teraz mieszkamy sobie razem i jest tak, jak sami sobie wymarzyliśmy, a nie tak, jak było u mnie w domu. ja skończyłam studia, oboje pracujemy. teraz slub i dzidziuś:).wierzę, że można mieć udane życie.dzięku Niemu, bo dałam Mu szansę.i nam dałam szansę:). p.s. mój ojciec międzyczasie przestał pić. pogodził się z mamą. może to i lepiej, może moi młodsi bracia mają szansę na normalne relacje z ojcem. dla nas chyba już jest za późno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiulka5555
aha. i jeszcze jedno. nadejdzie moment, w którym historie z Twojego domu, same wypłyną Ci z ust.nawet nie będziesz tego kontrolować.poczujesz takie bezgraniczne zaufanie że nie będziesz chciała już dłużej czekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała666
szczerze to sama bym poszła na terapię DDA ale jakoś nie mam odwagi Natala a skąd Ty jestes moze z Wawy? albo okolic? , moim zdaniem sam człowiek sobie nie poradzi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość całkowicie czarny kot
nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa BIEGIEM na terapię dla DDA :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość missadd
podziwiam cie;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
jestem zalamana;( spotkalam sie z nim woczraj powiedzil ze napewno mam jeszcze jakies tajemnice ze mi juz nie wierzy i w nic nie uwierzy... powiedzil ze mi nie pomoze bo niby jak ma mi pomoc ? powiedzil ze sie nie wyprowadzi bo nie ma pieniedzy(zarabia 2500zl) i mieszka z rodzicami;( powiedzil ze nie wie i nie ma jak mi pomoc, powiedizl ze nie wie czy wogole chce ze mna byc..........swita mi sie zawalil jedyna osoba na ktora myslalam ze moge lizyc mnie olala...wytraszyl sie mnie mowil wczoraj do mnie jak do kogos obcego zednego wsparcia nie powiedzilz e bedzie dobrze nie przytulil powiedzil ze nie moze mi pomoc i poszedl;((((((((((((((((( rycze juz chyba z 10 h i mam mysli samobojcze;((((((((((((((((99999

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
pogadajcei ze mna prosze;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiedz o tym. a jak bedzie mowil ze czemu predzej z ni o tym nie rozmawialas to powiedz ze nie mialas sily...ze to nie takie proste. Jak nie jest glupi to cie zrozumie.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumie...macie po 22 lata i boicie sie o tym mówić swojej ukochanej osobie?? ja mojemu chłopakowi mówie wszystko...juz dawnoo mówiłam mu że ojciec alkoholik itd...miałam 14 lat to o wszystkim mu powiedziałam ... albo 15. :P teraz mam 18 i dalej mówie wszytsko nie ma takiego tematu o którym bałabym sie powiedziec...predzej powiem chłopakowi niz mamie czy komus tam...chłopak zawsze wie pierwszy! zawsze mnie zrozumie...niewiem jak to jest z wami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
ciekawska czytaj ostatnie posty jak on zareagowal;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mojemu powiedziałam po tygodniu chyba ;) z tym, że nie miałam takiej sytuacji w domu na tamtą chwilę, ale była to przeszłość. nie wiem gdzie Ty tu widzisz problem :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
chodzi mi ze juz mu powiedzilam o tym ale jak on zareagowal...zostawil mnie;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2500zł zarabia i nie ma kur** kasy ?? no nie moge!! mi sie marzy zeby zarabiac RAZEM Z MOIM chłpakiem tyle. zbieramy kase...i potem kredyt budujemy dom i juz. a ten nie ma kasy? wogole jaka jego reakcja? nie interesuje go to co sie dzieje w twoim zyciu? co to za chlopak? boze jakie ja mialam szczescie ze trafił mi sie tak wspaniały chłopak a znalazłam go gdzie...w NECIE!! a myślałam ze w necie to tylko same zboczuchy są

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
zalezalo dopoki mu nie powiedzilam....mieslimy sie chajtac za rok w czercu a teraz mialy byc zareczyny..ja pierdole ja sie czuje jak smiec przeciez tylko jego mialm na swicie...on moiwe ze nie ma pieniedzy bo to 2500zl idzie na benzyne na jego ciuchy i na to ze poszedl ze mna do mackonalada wyliczyl mi wszytko na co wydaje ...poczyulam sie tak jak bym mu miala oddac za ta benzyne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 lata byliście razem? ty mu powiedziałaś o swoim problemie...a on Cię zostawił no nie moge poprostu! Widać że mu zależało :/:/ ahh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
powiedzil jedynie ze moge u niego troch pomieszkac ... w jego domu ale potem stwierdzil ze nie wie jak ma to powiedziec rodzicom;/ po co gadal o tym slubie zareczynach;/ ja myslam ze mi pomoze ze to ze chce sie wyprowadzic to nie moj kaprys lecz chodzi o moje zdrowie psychincze a nawet zycie;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×