Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość minikka

Uwierzyłybyście??

Polecane posty

Gość minikka

Może nie powinnam pytać czy byście uwierzyły, bo nie znacie mojego faceta, a jak wiadomo jak się kogoś zna to inaczej się patrzy na sytuację i łatwiej ocenić prawdomówność. Ale pytam, bo zostałam z problemem zupełnie sama może nie z problemem ale wątpliwościami. Jestem zaręczona. Mam 22 lata on 26 jesteśmy razem już kilka lat. Wiem, że przede mną był w związku z dużo starszą od siebie kobietą, bo o 5 lat. Ja znałam wersję, że ona miała dziecko z poprzedniego związku. Mój chłopak był z tą kobietą i nie wychowywał z nią dziecka. Tzn nawet razem nie zamieszkali. Ona nie wymagała od niego by ten brał odpowiedzialność za to dziecko. Zwyczajnie się spotykali bez żadnych deklaracji. Ale ona w końcu zaczęła zwalać na niego obowiązki względem dziecka. Związek nie był poważny spotykali się podobno 3 miesiące tylko. Podrzucała mu dziecko do jego mieszkania i sama gdzieś wybywała na kilka nocy. W końcu się zawinęła, zerwała z nim i wyjechała za granicę. Potem poznał mnie, dużo młodszą. Związaliśmy się niedawno zaręczyliśmy się i planujemy ślub. I historia z tamtą kobietą byłaby już dawno zapomniana, ale ona pojawiła się znowu po 3 latach. Po co? Chciała znowu mieć jego tylko dla siebie. Tylko on zdjął klapki z oczu i przejrzał, że wtedy jej tylko zależało na pieniądzach, na niańce dla dziecka, a że poznała młodszego i naiwnego to go wykorzystała, rozkochała i porzuciła. On ją olał teraz to zaczęła mnie nachodzić. Pracuję w sklepie i od kilku dni tam przychodziła. Nic nie kupowała tylko oglądała, patrzyła na mnie i wychodziła. Nie wiedziałam o co chodzi, bo jej nigdy na oczy nie widziałam. Ale gdy w końcu odważyła się coś powiedzieć to powiedziała coś strasznego. Wyjawiła mi, że ma z nim dziecko! Ja zaśmiałam jej się w twarz powiedziałam, że głupoty mówi, że wiem jak wyglądał ich związek. Ale ona upiera się, że głupia jestem, że mu wierzę. To dziecko było jego. Tylko w takim razie dlaczego nie mieszkali razem? dlaczego jego rodzice nic nie wiedzą, albo nic nie mówią? myślę, że jest na tyle odpowiedzialnym czlowiekiem, ze gdyby to bylo jego dziecko to by sie nim zajal, domagal odwiedzin, placil alimnety, a nie pozwolil jej ywjechac na 3 lata za granice. On twierdzi, ze to wszystko bzdury. Ja mu wierze, bo go kocham, ale jakas niepwnosc we mnie sie zrodzila. Bo po co ona wrocila? i czemu to mowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hipokrytko
tak przeczytalem pierwsze twoje zdania i napisalas ze byl z duzo starsza dziewczyna (5 lat) a teraz ty jestes z duzo starszym facetem jak sie z tym czujesz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak to po co? Chce rozwalić Wasz zwiazek. Wcześniej miała chłopca na posyłki i tanią siłę roboczą...a teraz? no teraz pewnikiem nie ma nikogo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pogadaj z kims z jego
rodziny, moze ma rodzenstwo, wydaje mi sie ze skoro jest to normalny facet to nie zostawilby swojego dziecka, a przeciez ta kobieta domagalaby sie alimentow. Rodzice faceta też by wiedzieli o tym. Wydaje mi sie ze to nieożliwe ze to jego dziecko, bo to by sie na pewno wydalo już wcześniej. Dziwana ta baba... A co Twoj facet na to? Gadał z nią? Zdenerwował się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie dowiesz się prawdy inaczej niż poprzez szczerą rozmowę. Powiedz mu, ze nie ma znaczenia czy to jego dziecko, że nic się nie zmieni, że kochasz ale chcesz wiedzieć prawdę, bo nie chcesz aby ktoś Cię zaczepiał, mówił że jesteś głupia bo mu wierzysz... że wspólnie sobie poradzicie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
świat jest okrutny, a co za tym idzie-ludzie na nim, kobieta może być naprawde przebiegła, wręcz okrutna, dodatkowo bezczelna, musisz porozmawiać z narzeczonym, .Aczkolwik być może to jego dziecko, rozmowa, rozmowa, rozmowa.Ta kobieta Cię zniszczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem kobita mowi prawde a Twoj facio sciemnia. A jego rodzice po co mieliby Ci o tym mowic. To przeciez tylko jego prywatna sprawa. Moze bardzo chca, zeby Wam sie udalo i dlatego nic nie gadaja? A moze on myslal, ze nic nie wyjdzie na jaw, skoro jego ex wyjechala za granice. A teraz on Ci oczy mydli. Moim zdaniem to jego dziecko. Kobieta nie podrzucalaby mu obcego dziecka. Nie badz slepa. :o On Ci prawdy nie powie. Tacy sa faceci. Przykro mi. Powinnas umowic sie z jego eks i porozmawiac i poznac cale story z jej punktu widzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hipokrytko
Ja mam 20 lat! Bierz mnie!!!.... Będę Ci prał i gotował i pozwalał chodzic na boki..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no a wg mnie
jak dziecko jest jego to kazda normalna baka chcialaby alimenty, zobacz czy ta sprawa trafi do sadu, jak chlopak bedzie mowil ze nie jego to wtedy trzeb azrobic test i wszystko bedzie jasne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poza tym znasz cala historie tylko z jego opowiadan. Moze on ja skrzywdzil, moze zostawil z dzieckiem... Tego nigdy sie nie dowiesz, bo on Ci prawdy nie powie. Zbyt duzo by na tym stracil, miedzy innymi Twoje zaufanie. A moze teraz ona chce sie na nim odegrac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zgadzam się z przedmówczynią. Babka miała wolne od dziecka bo Twój facet się nim zajmował a ona balowała. Poza tym może wszyscy ją już kopnęli w dupę! I teraz myśli że Twoj facet znów do niej poleci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiecie co? Sa kobiety, ktore pomimo tego, ze dziecku naleza sie alimenty, unosza sie honorem i nic od faceta nie chca. A moze mieli jakas umowe co do pieniedzy. Moze byli razem, moze on jej dawal kase, a moze po prostu ona nie chciala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość minikka
Ja oczywiście jemu wierzę. Nie jestem w stanie mu nie wierzyć, bo bardzo go kocham. A ta baba myślę, że tak jak mówicie chce tylko namieszać w naszym życiu. Mój facet mówił, że to dziecko miało rok gdy się spotykali. A według rodziny mojego narzeczonego z tą dziewczyną spotykał się krótko. Więc gdyby to dziecko było jego musiałby być z nią rok, już jak dziecko było na świecie i przedtem 9 miesięcy. A o tak długim związku nikt nic nie wie. Mógł to ukrywać, ale myślę, że takich rzeczy nie da się ukryć. I mieszkać osobno przez tyle czasu? Mogło być też tak, że poznali się gdzieś spędzili ze sobą noc ona pojawiła się potem z rocznym dzieckiem i kazała mu się nim zajmować i dlatego te 3 miesiące spotykał się z nią. Ale on twierdzi, że dziecka swojego by nigdy nie porzucił i gdyby to było jego dziecko to by nie pozwoliłby jej go zabrać, bo była złą matką. Nie odpowiedzialną i imprezową. Dlatego mu wierzę, bo jest dobrym człowiekiem. Alimenty? kobieta pazerna jest i chciwa. Myślę, że dumę by schowała i jak by mogła mieć alimenty to by o nie walczyła. A nie zmyła się tak po prostu. Heh sama nie wiedziałam co myśleć. Ale teraz to wszystko napisałam tak bez zastanowienia co mi dyktuje serce. I w kazdym zdaniu pisalam - Ja mu wierze. Wiec chyba rzeczywiscie mu wierze. A to co ona mowi jest absurdalne. Dziekuje, ze pomoglyscie mi dojsc do tego. Dzieki tej wypowiedzi zrozumialam sama co mysle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×