Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dżejn_bez_tarzana

tak mi kurde źle /

Polecane posty

Gość dżejn_bez_tarzana

wszyscy sie kurde dopieraja w pary, a ja bez przerwy sama. moje rodzenstwo powynajdywało sobie znajome pary i jezdza w góry, do zoo etc. mnie juz przestali zapraszac, ja sie im nie narzucam, ale cały dzien taki pogodny a ja kurde w domu ;/ kolezanki maja swoich "księciów" na rumakach albo i bez rumaków i nie ma z kim gdziekolwiek wyjsc. w ten weekend chciałam isc do kina, ale co? sama? ;/ nie lubie...ani sie podzielic wrazeniami ani nic;/ no, kurde...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zacznij chodzić gdzieś sama, to i książe na koniu lub bez się znajdzie. Do domu rzadką wpadają - konie nie chodzą za dobrze po schodach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlatego najlepiej jest mieć znajomych którzy są "wiecznymi singlami" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzejn a skad jestes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak będzie chodzić gdzieś sama to będzie spotykać same pary i jej samotność się pogłębi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
no własnie co robic w takich chwilach ? 😭 :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
eh, ale jak takich wyszukać, skoro pie"rzona strzała karła na skrzydłach trafić może i w nich;/ pewnie, chodze czasem na spacery sama, na rower etc. ale to kina, do klubów- nie widze sensow isc samej;/ kurde, jakie to parszywe uczucie byc samej...w przyszły weekend moi znajomi robia grilla..i co? znowu same pary;/ mam nadzieje ze bede pracowac o tej porze i mnie to ominie;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
sensów?- miało być sensu...! a co do rumaka...wolałabym rower...zawsze mozna zostawic pod domem- z koniem byłby problem/// tak, czy siak...po prostu du*a wołowa;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
no, dokładnie...same pary i kurde...no własnie co robic przerwo miedzy palcami 90???? czytam ksiazki, surfuje po necie ale ilez mozna, przychodzi w koncu noc i kurde...przydałaby sie butelka wina:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie ja...
mam to samo co wy:(( tylko ze ja jestem po 4letnim zwiazku i po rozstaniu zdalam sobie sprawe, ze wszystkie moje kolezanki maja ta druga polowke, albo są po slubie i maja dzieci. no cos strasznego:( tez nie mam z kim wyjsc, bo kazda nawet jak wyjdzie to zaraz sie spieszy do faceta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
no, tak....to samo mam...proponuje kolezance jakis wypad, ale ona jakos marudzi,co sie potem okazuje...ze woli spedzic ten czas z facetem, chocby w ogole nic nie robili tzn nie mieli zadnych planow. kiedys byłam ze znajoma para na koncercie..porazka;/czułam sie jak to przysłowiowe piate kółko, a raczej trzecie;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
no to co mozna robić? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie ja...
ja jedyna osoba z ktora spedzam czasami czas jest moj przyjaciel, ale to tez tak, on mieszka 40 km ode mnie i tam gdzie mieszka ma swoich znajomych. i co tu zrobic w takiej sytuacji?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
wiec jak to wyglada u Ciebie? praca, dom, praca ,dom etc i raz na jakis czas spotkanie z przyjacielem. Ale wspaniale ze go masz...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie ja...
dzejn gdzie mieszkasz? Kurcze rozumiem gdybym mieszkala na wsi i nie mialabym nic do roboty, ale miasto wojewodzkie, naprawde znam dosc sporo osob i jak to jest mozliwe ze wszyscy sa szczesliwie zakochani tylko ja samotna:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie ja...
dokladnie, praca, dom, w weekendy studia jak nie ma wakacji...teraz szukam sobie pracy na popoludnia, zeby zwyczajnie jakos zorganizowac sobie czas wolny. Owszem mam przyjaciela i to bardzo troskliwego i oddanego. Ale widuje sie z nim raz na tydzien np przez 2-3 h wiec to niewiele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mieszkam na wsi, nie mam pracy, szukam... nie mam tu znajomych, mam kumpele, ale ona mieszka 200 km ode mnie... generalnie alienuję się:P na imprezy już mnei nawet nie zapraszają...cóż, niesparowana dziwnie i nieswojo bym się czuła....więc zawsze albo odmawiałam, albo mówiłam, że się zastanowię....i nigdy nie szłam... nie moja wina, że miłość itd mnie omija....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
eh, mieszkam na wsi...; niewiem czy gdybym mieszkała w miescie to byłoby inaczej, ale wieś to jest jednak przeszkoda;/ przez rok mam studia, teraz szukam pracy na wakacje ale z nia ciezko...jak to na wsi;/ eh,ale i tak dobrze ze raz w tyg sie przynajmniej widujecie. a ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie ja...
dziewczyny moze ktoras z was mieszka blisko mnie? to mialabym towarzystwo? ;) przyznac sie gdzie ktora mieszka, chociaz wojewodztwo:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie ja...
lat mam 22, a Ty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
ostra! ".więc zawsze albo odmawiałam, albo mówiłam, że się zastanowię....i nigdy nie szłam..." miałam dokładnie to samo...;/ eh, ja mieszkam na śląsku;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie ja...
na slasku? to jesli chodzi o wojewodztwa to jestes moja sasiadka;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
małopolska?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
centrum... i nie chodzi o to, że się użalam nad sobą czy coś....ale po prostu są osoby, które odbiegają od większości...od schematu i co mają ze sobą zrobić? czuję się coraz bardziej wyobcowana...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie ja...
dzejn - opolskie:) ile macie lat? kurcze czuje sie conajmniej jak 40 letnia rozwodka ktorej kolezanki maja juz swoje rodziny i zero zycia towarzyskiego:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie ja...
Ostra co masz na mysli mowiac ze odbiegaja od schematu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość postcriptum
czesc dziewczyny:) wtrące sie tez, bo ja w podobnej sytuacji. wakacje w domu, odpoczynek od studiów ale sammemu to ile można odpoczywac. tez wokół sparowani wszyscy, rodzeństwo włacznie, i tez przestali mnie już zapraszać gdziekolwiek... przykre. mam znajomych(niesparowanych) ale wsztywcy daleko i tylko gadu pozostaje. a spotykac sie z zakochanymi to az mnie krew zalewa, albo mam słuchać o tym jaki on cudowny albo o jakiś głupich wymyslonych "problemach"-nadużywanie tego słowa albo patrzec na maślane oczy i pocałunki w towarzystwie jakby one nie lepiej smakowały sam na sam. nie to że jestem jakoś anty związkom czy zatwardziała singielką ale...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
rocznikowo- też 22:) ostra, spoko...to nie jest uzalanie sie...masz racje, sa takie osoby które odbiegaja troche od schematu...mysle ze jestem jedna z nich. do takiego wniosku doszłam kilka lat temu;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odbiegają od schematu czyli nie mają w wieku dwudziestuparu lat męża i dzieci lub narzeczonego...po prostu nie są poważnie zaangażowane w związek... odbiegam od schematu wiem to...bo nie marzę o mężu i dzieciach....zresztą czuję...niemal wiem, że będę sama...właśnie dlatego, że nie pragnę założenia rodziny..może faceci to wyczuwają we mnie i dlatego mnie zostawiają.... jedyne czego chcę to być szczęśliwa z kimś...pokochać z wzajemnością...tyle no ale cóż...chyba nie będę tego mieć...ale umiem sobie z tym poradzić, z tym że no właśnie...odbiegam od schematu, bo wolę np w sobotę wieczorem poczytać książkę, posiedzieć na necie, pograć w jakąś gierę niż iść na melanż ze znajomymi....może bym poszła, gdybym nie odbiegała od schematu i miała kogoś...kogoś na poważnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×