Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dżejn_bez_tarzana

tak mi kurde źle /

Polecane posty

Gość taka sobie ja...
ja popelnilam duzy blad, ze bedac z facetem dosc mocno odcielam sie od swoich znajomych i swoj czas calkowicie poswiecilam jemu.. teraz z perspektywy czasu wiem ze zrobilam zle, bo teraz zostalam sama... dobra ide spac bo na 7 jutro do pracy:) mam nadzieje ze ten topik nie upadnie i bedziemy tu pisac:) postscriptum - a ty facetem jestes?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość postcriptum
nie, dziewczyna, a dlaczego pomyslałas ze facetemm????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
nieee...no, umowmy sie...to nie jest tak że np. moim najbardziej ambitnym planem na zycie to poszukac męza, zamknąc sie w srebrnej klatce i urodzic mu 10tke dzieci...; to nie jest tak; chodzi po prostu zeby miec kogos kogo mozna obudzic głupim smsem, z kim mozna fajnie spedzac czas, z kim mozna sie podzielic z tym co sie czuje w serduchu, pokazac swoje ulubione miejsca na tej planecie i zrobić mix swoich ulubionych piosenek:) ale pierdoły... ostra, ja tez spedzam soboty głownie na czytaniu albo ogladaniu filmow. mozna oczywiscie pojsc na disco (nie ma jak to wies), gdzie jest ostre techno (ja słucham przede wszytskim rocka) i gdzie dziewczyny lgna do pijanych facetow ktorych nie znaja. moje wewnetrzne ja sie nie to nie zgadza. dobranoc tym ktrzy ida spac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dżejn niby pierdoły....ale sporo warte... mnie wkurza to, że np nie poznałam nikogo, nikt się mną nie zainteresował np w liceum...czy na studiach...tzn były różne historie, ale wiadomo....albo koleś nie chciał mnie...albo ja kolesia... dupa dupa dupa.. miłości szukałam przez net:o wyszłam na tym tak, że wciąż tkwię w tym samym martwym punkcie:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
studiowałam na technicznej uczelni i nie poznałam miłości mojego życia:D to dopiero porażka:o:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość clam
O.S.T.R_a - ile masz lat ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
mowie pierdoły, ale wiem że tak naprawde to sprawy dzieki ktorym zycie moze byc przefajne:) o ile sie je dostrzega, a nie "idzie za zaslepionym tłumem". ja w liceum miałam same dziewczyny w klasie, na studiach...wiekszosc dziewczyn, moze 90% stanowia własnie dziewczyny- taki kierunek. mnie wkurza to ze czuje ze w pewien sposob "trace czas"...kolejne lato...kiedy wiekszosc znajomych- oczywiscie pary- wyjezdzaja na wakacje...to gdzie ja mam kurde jechac? na wakacje dla singli? swoja droga ze nie mam kasy na to, i chyba bym nawet nie pojechała gdybym miała. przez neta nie szukam. ostra, gdzie Ty mieszkasz?i co studiowałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość postcriptum
O.S.T.R.a ja tez wciąz studiuje na technicznej uczelni, i dlatego wsród w wiekszosci meskiego towarzystwa facetów traktuje po prostu ak kumpli, bez żadnych podtekstów, to ze ktoś czesto zagaduje, albo nie wiem, jaka kolwiek inna sutuacja która laska z uniwerku (czy z jakiegoś "babinca") potarktowałaby może jako wyrywanie ja traktuje jak zwykłe koleżaństwo bez wzgledu na płec. i to możxe czasem gubi, bo nawet jak facet chce czegoś wiecej my tego nie zauważamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annnnn
\"ja tez spedzam soboty głownie na czytaniu albo ogladaniu filmow. mozna oczywiscie pojsc na disco (nie ma jak to wies), gdzie jest ostre techno (ja słucham przede wszytskim rocka) i gdzie dziewczyny lgna do pijanych facetow ktorych nie znaja. moje wewnetrzne ja sie nie to nie zgadza\" kurczee... jakbym czytała o sobie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
postcriptum no może coś w tym jest... ale sporo osób u mnie sparowało się na studiach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
łódź...ale nie powiem co studiowałam, bo to dość nieoblegany kierunek że tak powiem i nie chciałabym żeby ktoś znajomy mnie tu przypadkiem znalazł:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
jasne spoko...:) eh, żałuje ze nie mam tego winka;/ nie pozostało nic innego, tak wiec spadam do wyrka i zycze moje drogie dobrej nocy;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość postcriptum
u mnie głownie w liceum sie parowali, też w sumie kilka dziwczyn sami faceci i na poczatku jak którys miał dziewczyne to sensacja, a do studniówki praktycznie każdy, a laski-same:( mi to w sumie tak pasuje bo nie musze sie tłumaczyć dzie ide co robie, nie musze tesknic za nikum, no ale prawdfa jest taka ze moze za nikim, ale za czymś na pewno: za poczuciu ze jest sie dla kogoś waznym, ze ktos czaem o TObie mysli i takie tam, czasem jednak to dopada, w koncu człowiek to takie "stworzenie do życia w stadzie". teraz na studiach mamy paczke znajomych-głownie faceci i poki co jest super, tylko czasem gadamy ze to bedzie do czasu az kazdy nie znajdzie tej drugiej połowki pomaranczy i to jej bedzie chciał poświecac wiecej swojego czaseu, nie chodzi mi ze jak przychodzi miłośc to wszelkie przyjaznie i życie towarzysskie w odstawke bo to zrozumiałe w gruncie rzeczy ze jak sie człowiek zakocha to chce dbać o tę miłośc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marilou
Też czuje sie źle z tym że jestem bez pary ;/ owszem, lubie siedzieć w domu, ale ile można. Niby stolica a czuje sie jakby mój świat ograniczał sie do osiedla, bo gdzie nie pójde to roześmiani zakochani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
"za poczuciu ze jest sie dla kogoś waznym, ze ktos czaem o TObie mysli i takie tam, czasem jednak to dopada, w koncu człowiek to takie "stworzenie do życia w stadzie". "- dobrze to ujęłaś. branoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość postcriptum
dobranoc:) mam nadzieje ze ten wątek sie nie konczy dzisiaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
ten wątek i tak się gdzieś zgubi w innych postach; w kazdym razie, dzis kolejny ładny dzien a mój optymizm i jakiekolwiek pozytywne uczucia siegneły dna;/ mieszkam z rodzicami (którzy maja swój własny swiat)...i trudno razem mieszkac. w kazdym, razie wracajac do tematu głownego- nadal kurde jest źle:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie ja...
hej. ja od 7 w pracy. dzejn - ja przez 2 lata nie mieszkalam z rodzicami, teraz mieszkam od kilku miesiecy i szczerze mowiac mam dosc. kurcze jak sobie przypomne moje wakacje z przed 3-4 lat, wychodzilam gdzies codziennie, na cale wieczory, nie raz noce, chodzilam sie kapac nad jezioro w nocy z kolegami, oni mnie wszedzie zabierali, a teraz co? dwoch z nich ma juz zony a trzeci narzeczona. Juz nie w glowie im takie wypady. Boze, czuje sie jak stara rozwodka;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
eh, ja mam 22 i tez czasem sie czuje jakbym juz była po 2 rozwodach, "odhowała" 4 dzieciaków i przezywała spokojna starosc. no,ale masz co przynajmniej wspominac:) ja mam tego typu problem, że długi czas musiałam się "oswajac" z facetami tzn chyba nadal mam taki dziwny stosunek do nich(moj ojciec odkad pamietam bardzo zle traktował moja matke i sie to jakos na mnie odbiło), wiec trudno tak naprawde z kims byc czy kogokolwiek poznac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
kurczaku! własnie usłyszałam ze 27 lipca to dzien samotnych; swietnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie ja...
taaa tez dzisiaj slyszalam ze jest dzien samotnych. Ja mam troche inaczej niz Ty, podobno jestem ladna zgrabna dziewczyna, faceci sie mna interesuja, ale jak sie okazuje ze po pierwszym spotkaniu nie pojde z nimi do lozka, to zainteresowanie traca. Zreszta, jest jeden facet z ktorym chcialabym byc, ale miedzy mna a nim jest cos co jest nie do przeskoczenia, bariera o nazwie "przyjazn".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżejn_bez_tarzana
hola, hola :) to że mam problemy z facetami, nie oznacza ze jestem brzydulą z czułkami...po prostu jak facet sie chce do mnie zblizyc (nie chodzi mi wylacznie o fizycznosc) to ja sie zamykam...i d*pa. nie jest lekko;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość postcriptum
może problem w tym że ak w gruncie rzecxzy boisz sie nowych jaskiś blizszych znajomości bo boisz sie znmian bo nie zawsze one niosą wszystko co dobre i tak na dobra sprawe to nie jest ci najgorzej tak jak jest teraz, przyzwyczaiłas sie i nie chcesz gorszego, alebo pp prostu nie chcesz płacić wysokiej ceny w postaci:płądczu żału tęsknoty czy nie daj Boze porzucenia za kilka miłych chwil z facetem, czegos po prostu dla siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość postcriptum
widze ze koniece watkuu, dziewczyny odzywajcie siee:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ku pocieszeniu napiszę... dzisiaj kumpela którą nota bene poznałam na kafe napisała do mnie na gg że widziała się wczoraj z kolesiem z którym gadała na gg i fonie przez 2 lata...koleś wpadł na spontan i po prostu przyjechał do niej... spotkanie barrrdzo udane, ona motyle w brzuchu, całowali się w aucie:D i kto wie? może będzie piękny ciąg dalszy?;) także nie ma co się łamać...każdego może to spotkać;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość teżtechniczna
ja tez skończyłam uczelnie techniczną i jestem sama! parodia :) tylu kumpli a żadnego związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość postcriptum
taki paradoks-najwiecej facetów a tu .... d***pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×