Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość milusiaaaaaaa

kiedy slub??

Polecane posty

Gość milusiaaaaaaa

jesteśy 4, 5 roku razem, mój chłoak twierdzi,że za wcześnie na zaręczyny - ja mam 26 lat, on 38....i co o tym sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sądzimy że dla niego zawsze
będzie za wcześnie. Po 4,5 roku powinien już wiedzieć wóz czy przewóz. My się zaręczyliśmy po 8 miesiącach. Najgorsze są przechodzone związki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sądzimy ze jestes mu potrzebna
tylko do dymania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z tym ze ani zareczyny po 5 latach ani po 8 miesiacach nie daja gwarancji na udany zwiazek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mcmer
No czas najwyższy na ślub moja siostra ma 24 szwagier 39 i są 2 mieszące po ślubie spytaj się kiedy on wychowa dziecko bo mój się już boi :) powiedz że ty chcesz już tego ze jesteś gotowa a jak nie to poco z nim chodzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milusiaaaa
on mówi,że na to jest czaas -tylko,że on jest po rozwodzie, ma dziecko( nie mieszka w naszej miejścowości). NO ale do cholery, ja mam tez swoje zycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po opisaniu jego sytuacji, ty to raczej na zaden slub nie licz. Zreszta jesli po 4,5 roku dla niego jest caly czas za wczesnie, to juz tak pozostanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość owszem 5 lat ani 8 mcy
nie dają gwarancji, ale jest większa szansa, że ten co po 5 latach uważa, że jest za wcześnie, będzie tak uważał do usranej śmierci. A tak to ja jestem po ślubie i jesteśmy szczęśliwi, mamy przed sobą stabilną emocjonalnie przyszlość, bo odpadają nam fazy typu "czy pięć lat to już ten moment". Wiadomo - w każdym związku mogą się zdarzyć różne sytuacje na które okres "chodzenia ze sobą" nie ma wpływu. Ale odpada przynajmniej problem przechodzenia. Napatrzyłam się na takie związki 5, 6 a nawet 8-letnie, które rozpadły się jak tylko pojawił się temat ślubu, bo fajnie było ze sobą chodzić, sypiać i wyjeżdżać na wakacje, ale ślub już nie bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milusiaaaaaaaaa
no wlasnie...chciałabym, aby inicjatywa wyszła od niego, nie chcę przymęczać tematu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolorowaa kredkaa
A kiedy wg niego będzie odpowiedni czas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milusiaaaa
już prawie 5 lat własciwie, co ja mam robić? ten temat coraz bardziej frustruje..już nawet nie chodzi o te zaręczyny...ale nawet nie mieszkamy razem..jak przestać o tym mysleć????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość =milusia=
odejdź - w ten sposób sprawdzisz czy mu na Tobie zależy. Jeśli poprasi o powrót, postaw swoje warunki. Jeśli nie, to lepiej teraz niż za kolejne 5 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milusiaaaa
prosze, o jakąs radę, gdy o to pytam, to On zawsze mówi-przecież już o tym mówiliścy 100 trazy, przeciwesz wiesz,że chce się z Tobą ożenic..no i potem znoowu pół roku cisza..codzienne odwozi mnie do domu..spędzamy razem może 1 noc w tygodniu..a jużniedługo, 4,5 roku razem...czy to normalne?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taki jeden on
dlaczego sie rozwiódł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milusiaaaaa
nie pasowali do siebie, to było malżeństwo z przymusu (dziecko)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milusiaaaa
dalej ten sam problem, bez zmian...jedziemy własnie kupić mebelki do JEGO mieszkania, a ja tam nie moge nocowac, bo niby rodziców wyznania (oni śpia w częsci domu na dole) przeszkadza, a on nie chce ich urazić ma 38, jestesmy razem 4, 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milusiaaaa
proszę o szczerą radę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odpowiedź na pytanie
Wydaje mi się, że mu się nie spieszy, bo ma już jedno małżeństwo za sobą. Sytuacja, którą ma teraz mu odpowiada - ma Ciebie i stabilizację bez zobowiązań. Mieszka u rodziców, obiad i pranie robi mama, więc niczego mu nie brakuje. Chyba za szybko to się nie zmieni, zwłaszcza, że już ma 38lat. Zastanów się, czy jesteś gotowa na życie z nim bez ślubu na obecnych zasadach (z mieszkaniem oddzielnie), bo nie sądzę, że to się zmieni. Pytasz co robić, ale chyba głównie chodzi Ci o to jak zmienić jego podejście do tej sprawy. On jest dorosły, doświadczony przez z życie i pewnie jedne co pozostaje to postawienie go pod ścianą. Obawiam się jednak, że prędzej zrezygnuje z Ciebie niż z obecnej sielanki. Jeśli chcesz wiedzieć na czym stoisz i jesteś na tyle zdesperowana, że chcesz go sprawdzić, zrób to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×