Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nmksxcio

uderzylam go!

Polecane posty

Gość nmksxcio

Uderzylam go w twarz znowu! to juz drugi raz! ale tak mnie wkurwil, ale oczywiscie jest piajny i nie wie o co kaman, ale za to powiedzial ze jeszcze raz i mnie zostawi! kurwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i dobrze zrobi
ja odszedłem jak mi dziewczyna odłączyła kabel od internetu podczas gry online :-O trzeba się szanować, nie jesteśmy waszymi niewolnikami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nmksxcio
hehe, to naprawde udany zwizek miales! sorry, jak by mnie zostawil bo go uderzylam to bym zrozumiala, ale za gre on line! to dopiero cos ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo baby nie wiedzą co to gra
online :classic_cool: była kiedyś taka słynna sprawa co syn pobił matkę krzesłem, bo mu wyłączyła kompa podczas gry w Tibię :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nmksxcio
no fakt nie wiem, ale jak brat gra a ja cos mu opowiadam to mowi - e dlugo jeszcze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oto cała historia
Tibia wciąga jak narkotyk Szesnastolatek z Wrocławia pobił matkę krzesłem, bo wyłączyła mu komputer i zabiła bohatera gry. Młodzi Polacy maniacko grają w Tibię. Nie mogą przestać, bo stracą... duże pieniądze Piotrek od ponad dwóch lat ślęczy nad grą Tibia po kilkanaście godzin na dobę. Powtarzał przez to drugą klasę. Teraz znowu grozi mu repeta. Początkowo chodził do kawiarenki internetowej. Wracał po północy. Matka, choć bezrobotna, zadłużyła się i kupiła mu komputer, żeby siedział w domu. Piotrek nie wychodził z pokoju nawet przez kilka dni. Nie jadł, nie pił. Chudł w oczach. Przestraszona matka wyłączyła komputer z prądu. Wtedy chłopak wpadł w szał i zaczął okładać ją drewnianym stołkiem. Rówieśników jego zachowanie nie zdziwiło: - Zdenerwował się, bo mama zabiła bohatera, którego mógł sprzedać za kilkaset złotych. Tibia to gra fabularna, która dzieje się w świecie magii. Wymyślono ją tak, żeby młodzież siedziała przed komputerem jak najdłużej. Bohater, w którego wciela się gracz, zdobywa umiejętności i gadżety: dodatkową siłę, doświadczenie, miecze, zbroje, hełmy, a przez to staje się coraz droższy - można go sprzedać za prawdziwe pieniądze na aukcjach internetowych. Przez pewien czas po wyłączeniu komputera pozostaje w grze - jest wtedy bezbronny, unieruchomiony i staje się łatwym celem dla innych graczy. Młodzi boją się, że stracą swojego bohatera, wartego z godziny na godziny więcej, i grają. Pod koniec marca zjawiskiem zajęli się strażnicy miejscy we Wrocławiu. Zaczęli wypytywać gimnazjalistów. Dowiedzieli się, że niemal w każdej klasie gra w nią od pięciu do dziesięciu uczniów. Niektórzy nałogowo. - Gdy rodzice śpią, łączę się przez internet z kuzynem z Niemiec i razem zabijamy potwory - opowiada Janek. Im dłużej grasz, tym więcej możesz zarobić, sprzedając bohaterów rozgrywki. W internecie roi się od ogłoszeń. Fani sprzedają także wirtualne gadżety: miecze, zbroje, hełmy. Wczoraj na allegro.pl ceny postaci dochodziły do 1500 zł. Dominik Borowski z kawiarenki internetowej Spider we Wrocławiu: - Przez dwa lata dzień w dzień przychodził do nas młody chłopak. Grał w Tibię po kilkanaście godzin. W końcu sprzedał swoją postać na aukcji za 2700 zł. Zbigniew Matusiak, wicedyrektor Gimnazjum nr 34: - Jeden z uczniów kupił postać z Tibii za 800 zł. Pieniądze wysłał pocztą, ale nie dostał bohatera. Wydawało mu się, że oszukał go ktoś ze szkoły, więc wszczynał bójki i kłócił się z rówieśnikami. Wrocławscy strażnicy zaczęli akcję informowania o zagrożeniach, jakie wywołuje nałóg Tibii. Spotykają się z rodzicami na wywiadówkach w podstawówkach i gimnazjach. Grę stworzyli w 1995 r. studenci informatyki z niemieckiego Regesburga. Cieszy się ona niezwykłą popularnością. Najwięcej graczy jest w Brazylii, Szwecji, Hiszpanii, USA i Polsce. W niemal każdym naszym gimnazjum ma dużą grupę fanów. Autorem polskiej strony internetowej gry, wspartej oficjalnie przez niemieckich twórców, jest Jakub Boski, student z Wrocławia. Twierdzi on, że dziennie portal odwiedza 40 tys. osób (kilkaset tysięcy odsłon). - Ponad połowa to uczniowie podstawówek i gimnazjów. Zrobiliśmy nawet sondę i okazało się, że 36 proc. stanowią uczniowie od 14 do 16 lat, 25 proc. - 16-18 lat, a 17 proc. - 12-14 lat. Zdajemy sobie sprawę, że Tibia uzależnia, ale nie mamy na to wpływu. Przecież ostry nóż też może być groźny, jeżeli dzieciak nie umie się z nim obchodzić - tłumaczy. Sprzedaży Tibii nie można zabronić, bo nie dystrybuują jej sklepy - dostępna jest jedynie w internecie, i to za darmo. Imiona bohaterów zmieniliśmy O MATKO, ZA GŁUPIE 2700 ZŁ ROBIĆ 2 LATA PO KILKANAŚCIE GODZIN DZIENNIE! To nawet Chińczycy tak nie pracują :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nmksxcio
hej ale ja tu piasalam o chlopaku, ze go uderzylam bo mnie wkurwil a wy tu teraz o grach on line piszecie :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikt kto ma kogoś
nie siedzi o tej porze na necie, chyba że mieszka w USA. teraz siedzą sami uzależnieni od neta i/lub alkoholu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nmksxcio
i jutro bedzie znowu pata zamiast wolnej niedzieli, za tydzien jedzimy na wakcje, a mnie sie odechciewa! kurwa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nmksxcio
hehe, ale my dopiero z imprezy wrocilismy, a od neta to jestem uzalezniona ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nmksxcio
dlaczego masz dola??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W pracy mi nie idzie, a mam taką że zarobki zależą od jakości jej wykonywania. :o I takie tam finansowe. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nmksxcio
no przekichane jak kasy nie ma, ale wlasnie ja tez jestem troche na minusie, a jade na wczasy i o to tez sie pokocilam, moj chlopak mi w zartach, pijany zaczol gadac, ze jade z nim bo o sponsoring mi chodzi, ale mnie to wkurwilo! i jeszcze pare innych rzeczy sie zlozylo na to ze go wlanelam, ale wiem ze jutro bedzie strasznie, nie lubie tego czasu po klotni! przejebane!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nooo pijany był i w żartach. Nie powinien, ale wybacz mu :) Ciesz się wakacjami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nmksxcio
tylko ze on jest bardzo obrazlski i weim, ze jutro bedzie wszystko wyolbrzymial! ach ci faceci! ps. ale samej mi glupio, ze go walnelam, no coz ta noc byla raaczej porazka niz dobra zabawa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pójdź przeproś, że uderzyłaś, pofocha, pofocha i przestanie :) Zrozumie chyba że to był impuls? Ale takie uderzenie prawda nieprzyjemne uczucie... ja jak uderzyłam od razu w ryk. Nie wiem dlaczego :) przykro mi było okropnie. Za to jak się bedziecie godzić... to będzie fajnie:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nmksxcio
no nie wiem tro juz drugi raz, jak mu walnela, ale mnie tak to denerwuje, jak mnie nie slucha kompltnie, nie mowie, ze ma byc jak piesek czy cos, ale kurce jak mam racje to chociaz moglby wysluchac anie pijackie nasmiewanie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koniecznie musicie o tym porozmawiać we dwoje :) Najlepiej się z tym przespać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nmksxcio
no wlasne mam zamiar sie polozyc, dobranoc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×