Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

słoniowa

schudne - chociaz to trudne

Polecane posty

Gość chce sie przyłączyc
no ja dzieci nie mam :) no ale z psem chociaz pojde na spacer bo u mnie w domu to tak nie chetnie chodza na spacer :) ja potrafie zjesc 3 kromki na dzien i nic nie chudne obiadu tez nie jem jak patrze na obiad to poprostu chce mi wymiotować miesa nie jem ale lody to bym na okrągno jadła ale tez nie do przesady:) a nie wierze ze wygladasz jak mały słoń bo tak nie jest tylko ty sobie to wmawiasz... a mozna wiedziec ile ważysz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość queen1987
hej ja tez chcee schudnac. nie mialam wczesnij problemow z waga wszystko zaczelo sie jakis rok temu chcialam nieco przytyc ale wszystko wymknelo mi sie z kontroli i zamiast przytyc 5 kg teraz jestem cięższ o 18kg!!! musze to zrzucic mam 151cm wzrostu zatem jestem niska i waże 65kg.wczesniej ważylam 47kg mój cel obecny to 50kg tylko jak to zrobic probowalam juz wielu diet .. i chyba nie podolam dzis zaczynam zyc na samych warzywach i owocach ewentualnie jakies jajeczko zjem. boje sie nie wytrzymam juz tyle razy probowalam i max 5 dni lub tydzien wytrzymalam.. pomóżcie moze znacie skuteczny sposob i nie tak drastyczny???? chcialabym stracic zbedne kg w jakies max 2 m-ce..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce sie przyłączyc
ja do tej pory zjadłam kawałek ogórka i kromkę chleba z twarożkiem pije dużo wody:) myślę ze z toba brom-ba będzie mi łatwiej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce sie przyłączyc
queen1987 moja koleżanka miała tak sam problem i poszła do dietetyka i kazał jesc co dwie godziny np kawałek jabłka albo jakieś warzyw.... nie mogła jesc chleba ani jak wspominasz jajek same warzywa... i udało sie ale po dwóch tygodniach mogła z jesc kawałek chleba ale nie wszystko naraz zeby nie było efektu jojo i udało sie jej w tydzień schudła 2-3kg i ćwiczyła 1,5 godz tygodniowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna kobieta_____
do Chcę się przyłączyć, Wiesz, jak piszesz, ze mięsa nie lubisz i na obiad Ci się chce wymiotować, a lody jadłabyś na okrągło, to tak jakbym czytała o sobie. To ma związek z tym co jesz. Są potrawy, które napędzają kolejne. Do niedawna potrafiłam jeść nutellę, lody, czekoladę, nigdy nie czułam przesłodzenia. Mięsa większości nie lubię, za to kocham makarony ziemniaki, pieczywo. Jadłam generalnie węglowodany i cukier. Przyzwyczajasz organizm do rzeczy łatwowchłanialnych i on tego od Ciebie chce. Teraz jak mam zupełnie inną dietę to jak piję mleko Łaciate 0,5%, to wydaje mi się słodkie... Szczerze mówiąc nie polecam Ci diet, które sama wymyślisz np. pół ogórka, bo spowolnisz sobie bardzo przemianę materii i później cokolwiek wartościowego zjesz, to przytyjesz. Wiem po sobie. Nie tyłam co prawda, ale i nie chudłam, jedząc tyle co nic, bo jadłam "głupie" rzeczy i spowolniłam sobie przemianę materii. Żyłam prawie samym powietrzem, więc organizm musiał wszystko magazynować, skoro nastał czas głodowy.... Z tego co czytam to super jest dieta Motignaca, mnie się podoba Protal (na której jestem) i MŻ, ale bardzo mądrze skomponowane!!! Pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z checia sie przylacze do Was mam do zgubienia 6 kg. moja dieta polega na "MŻ'' i cwiczycz jeszcze raz cwiczyc;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no niestety, zaden ze mnie aniol, po prostu taka praca, od dluzszego czasu zajmuje sie dziecmi, ze tak to okresle - zawodowo zazwyczaj pracuje dla znajomych, taka ze mnie etatowa niania, w tej chwili na zagranicznym wyjezdzie ale fakt, nie ma dla mnie problemu, chetnie sie zajme dzieckiem jak mam czas, nawet poza "praca" powiecie, ze mam dostep do kuchni i moge gotowac, niestety tak pieknie to nie jest, troche trudno zebym stala przy garach, jak mam pilnowac dziecko :) zeby nie bylo, teraz dziecie tez jest dopilnowane, a ta wypowiedz pisalam z przerwami pewno z godzine, a zwykle pisze kiedy maly spi dietka calkiem, calkiem musze rozwazyc pomysl i zmierzyc sily, by sie nie porwac z motyka na slonce a co do mojej nieszczesnej wagi, to faktycznie jest co ze sloniem porownywac waze 95 kg, a przy moich 160 cm to same rozumiecie :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość queen1987
kurcze może ten trop z warzywami jest słuszny.. mam nadzieje ze uda mi sie wrocic do formy.. wyrzuce te jajko z munu i sprobuje na samych warzywach... lubie warzywa wiec ni bedzie dla mnie koszmarem jedzenie ich... ale straszne bedzie to ze nie bede mogla jesc innych rzeczy a niestety one kusza.. zwlaszcza ze w domu przeciez wszyscy beda jesc normalnie i normalne posilki.. ale trzeba probowac moze sie uda.. boze zrobilam nawet kalendarz i bede odznaczac dni moze wizualizacja czasu diety pomoze mi jakos wytrzymac do konca.. to nie bedzie latwe.. silna wolo gdzie jestes? trzymajcie kciuki... ja za wszystkie was trzymam i damy rade jakos wspolnie moze.. zawsze lżej jak mozna sie wypowiedziec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce sie przyłączyc
do taka jedna kobieta_____ no to mamy cos wspólnego:) wiem ze powinnam więcej jesc bo organizm sie przyzwyczai ale ja sie czuje pełna pije herbate zielona jest ochydna bez cukru ale da sie rade:) mięsa nie jem bo jak widze te zyłki (np. w kurczaku to bleee) sama sobie obrzydzam jedzenie... kazdy w domu je to co chce a ja musze sie "ograniczac" bo jak widze jak nawet ktoś je to wymitować sie chce ale to takie coś miałam jak w w 1,5 miesiąca schudłam 15 kg ale mama zaczeła mi gadać ze wpadne anoreksje ja zawsze mówiłam ze ja wiem co robię jadłam wtedy tylko płatki z mlekiem i ćwiczyłam godz dziennie + 3 godz w-fu tygodniowo teraz też bede cwiczyć i biegać zobaczymy jak to bedzie na koniec tygodnia a do queen1987 zawsze można spróbować koleżanka mówiła ze nie jest łatwo ale udało sie :) i tobie tez tego zycze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna kobieta_____
Brom-ba i tak anioł:) Chcę, się przyłączyć - mnie też obrzydzają ciąguty, żyłki, tłuszcz w mięsie oraz kości i też mam odruch wymiotny jak np ktoś kości kurczaka obgryza, znam to. Mam na to sposób. Jadam praktycznie tylko schab bez kości, kurczaki i indyki - tylko pierś, wędlina bardzo "czysta", a jak widzę jakąś żyłkę w szynce, to wykrawam. Nie namawiam, ze koniecznie trzeba jeść mięso, ale można obejść "swoje niemoce" Queen, nie wyrzucaj jajka. Nawet w dość radykalnej diecie amerykańskiej masz i jajko i chudy twaróg i serek topiony. Generalnie, o ile dieta nie jest np. 5 dniowa, a długoterminowa to tzreba jeść albo węglowodany, albo proteiny, bo inaczej naprawdę opada się z sił. Ninka, hej:) podziwiam za chęć do ćwiczenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
taka jedna ----> ej przystopuj z tym chwaleniem, bo uwierze i bedzie klops :D ja akurat jestem typowo miesozerna, wiec moze z ta dieta dalabym rade tylko ten poczatek bez warzyw, trudny, trudny nie zebym taka znowu warzywna byla, ale jakos tak lubie miec pomieszane na talerzu ;) a teraz klapa jajecznica i bulka, i herbata z cukrem i kawalek tortu urodzinowego mojego podopiecznego najgorzej ten tort, bo slodyczy mialo nie byc :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość queen1987
dzieki dziewczyny za rady... zobaczymy jak mi pojdzie.. zaczne tez cwiczyc powiedzmy chociaz te półgodzinki dziennie.. zaczne naajlepiej natychmiast.. :)..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chyba powinno byc "przystopoj" przez ten brak polskich znakow, takie byki robie, ze az wstyd :O moja polonistka sie w grobie przewraca !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczynki!! odchudzam sie juz na innym topiku ale tak chcialam was podopingowac:) wiara w siebie czyni cuda wiec uwierzcie ze dacie rade schudnac:) powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziekujemy Agato :) chociaz jak dla mnie Ty juz chudnac nie potrzebujesz :) wzrost mamy prawie taki sam, a ja o Twojej wadze to pomarzyc moge, ale rozumiem, ze mozesz sie zle czuc i chcesz zeby bylo lepiej trzymam kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna kobieta_____
Queen, trzymam kciuki:) Brom-ba, uwierz uwierz:) Jak jesteś mięsożerna to będzie fajnie. mięso można urozmaicać przyprawami, ja stosuję np paprykę w proszku i taka fajną pietruszką z kostki. Słuchaj, rzuć ten cukier, po co on Ci w herbacie?? Już będzie dużo lepiej:) A co do początków diety. Wówczas chudnie się najszybciej, więc ten absolutny brak warzyw rekompensuje Ci to, ze widzisz, że po pierwsze potrafisz wytrwać, po drugie - chudniesz. NIemniej, każdy musi zdecydować sam. Ja przez to, że jesteś raczej średno mięsożerna, to bardziej bazuje na nabiale. Pochłaniam naprawdę duże ilości chudego białego sera, jogurty naturalne, mleko litrami i jajka, niemniej jem też wędlinę i codziennie na obiad jakieś mięso, często też na kolację rybę. To, co mnie zaskoczyło na tej diecie to to, ze zmieniają się smaki. Po tych pierwszych 10 dniach warzywa to smakowały mi jak nigdy w życiu. Najbardziej cieszę się z tego, ze nie ma tu ograniczeń ilościowych. Nie mam za mocnego organizmu i nawet kiedyś podejrzewałam się o cukrzycę (ale nie mam na szczęście, choć pewno skłonności mam, bo w ciąży miałam nietolerancję glukozy), bo jak długo nie jadłam, to kręciło mi się w głowie, robiło mi się słabo. W związku z tym np. w pracy przez 10 godzin nic nie jadłam, a jak tylko umysł się uwolnił od obowiązków to rzucałam się na jedzenie, najlepiej najbardziej kaloryczne. Tu jest super, bo w zasadzie ciągle można coś podjadać, nie ma tego, że się umiera z głodu, bo już jeść nie wolno. To mi się podoba i dzięki temu można na tej diecie w ogóle pracować, bo inaczej nie dałoby się... Przyznam jednak, że moja siostra, która podsunęła mi tę dietę przeszła na nią później i co mnie dziwi, nie jest na niej szczególnie zadowolona. Głównie chyba dlatego, ze sądziła, że w pierwszej fazie schudnie bardzo dużo. Ja w pierwszej fazie schudłam 2,5 kg, ona też. No już sama nie wiem od czego to zależy, czy ten system się komuś podoba, czy nie, chyba najbardziej od nastawienia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczynki pamietajcie ze dieta nie jest na pare miesiecy rok czy 2 , trzeba bedzie po prostu przestawic sie ze zlych nawykow zywieniowych na te lepsze, ktore moga wam sluzyc! i wierzcie mi , da sie przyzwyczaic:) wiec myslenie typu a jeszcze z 4 tyg i bede mogla normalnie zjesc jest bardzo bledna.. co do herbaty z cukrem, jesli chcecie mniej slodzic robcie to stopniowo, najpierw 2 z tydzien potem 1,5 z 2 tyg , i tak coraz mniej...TAK trzeba ze wszystkim, po troszku odzwyczajac swoj organizm od dostarczanego nadmiaru... np. obiad , niech beda te ziemniory jakis kotlet(maly) i duzo surowkii, surowki zawsze jak najwiecej, i zminiejszac porcje(ale surowki zawsze moze byc duzo) jesli zechce sie pizzy , zjedzcie jeden kawalek i do razu na to sie nastawcie, nie na pol pizzy , woda w czasie jedzenia pomaga zapchac zoladek jesli jemy cos czego nie powinno sie tykac... takze Powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rok temu wazylam ponad 70 kg:) teraz naprawde nie narzekam... odchudzam sie tylko zeby poprawic swoje samopoczucie... 3MAM ZA CIEBIE KCIUKI BROM-BA,,, DASZ RADE POKONAC SIEBIE:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce sie przyłączyc
dziewczyny chce założyc tu konto ale nie wiem gdzie?? zakładałam na damska torebka czy coś takiego ale nie "wchodzi" tutaj;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna kobieta____
Dziewczyny o tyle mądrze piszą, bo mnie zgubiło coś w sumie dziwnego, ale na dobrą sprawę oczywistego - brak kontroli. Wcześniej jadałam dość rozsądnie, lubiłam rzeczy słodkie i węglowodanowe, ale się nie obżerałam. Zaszłam w ciążę i również byłam bardzo rozsądna i jak się okazało, ze mam nietolerancję glukozy wprost obsesyjnie pilnowałam, żeby nie zjeść czegoś "złego". Motywacja największa z możliwych - zdrowie dziecka iiiiiii udało się. Przytyłam w ciąży maleńko, wszyscy chwalili, że super wyglądam itd. Synek urodził się zdrowiutki i śliczny, z piękną ciemną karnacją (podobno od dużej ilości marchwi spożywanej przez matkę), ważył 3540g, zero znamion ewentualnej nietolerancji glukozy. Byłam szczęśliwa w pełni. Pięknym dopełnieniem (takim bonusem) wyrzeczeń w ciąży, w której o to trudno, bo wiele kobiet tak sobie w ciąży dogadza, ze wręcz można nazwać to obżarstwem, było to, że jak stanęłam na wadze 3 dni po porodzie to byłam 2 kg lżejsza niż przed ciążą - marzenie większości kobiet.... To fantastyczne poczucie, że z synusiem super i ja też mam fajną figurę tuż po porodzie i wchodzę we wszystko sprzed ciąży spowodowało sytuację złą.... Zabiegana młoda mama, mająca dodatkowe zajęcia, szybki powrót do pracy spowodowały, ze wydawało mi się, że mogę wszystko jeść. Już po porodzie najbardziej marzył mi się tort i pepsi, bo poprostu ulżyło mi, a nie jadłam tego dłuuuuuuuuuuuuuuugo. Dlatego też większość kobiet odchudza się po ciąży, a ja jak mały miał rok to ważyłam 9 kg więcej niż tuż po porodzie:( Jakiś czas dojrzewałam do diety i teraz wiem, że pilnować się trzeba. WIem też, że właśnie nie można odmawiać sobie wszystkiego, bo prędzej, czy później człowiek "pęknie" i później nici ze wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość queen1987
i minął mi dzisiejszy dzien... na tych warzywach jest calkiem dobrze.. nie odczuwalam praktycznie glodu. do tego woda mineralna i jest oki.. jesli tak dalej pojdzie łatwo to moze uda sie faktycznie.. zobaczymy .. po ćwiczonkach troszkę zgłodniałam ale miałam oobok marchewke i tak oszukałam głód.. najgorsza jest pora obiadu kiedy wszyscy jedza mniam mniam jedzonko.. ale daje rade..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce sie przyłączyć
no to super ze sobie poradziłaś:) ja tez sobie poradziłam więc bedzie oki Ps. wiem ze nie łatwo sie patrzy jak inni jedza obiad czy kolacje ale trzeba na to uwagi nie zwracać:) dobranoc wszystkim:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ja się też przyłączę jeśli mogę :) Też stawiam na MŻ. Nie chcę niczego radykalnego, gdyż jeśli schudnę (powinnam napisać JAK JUŻ schudnę) będe musiała wrócić do "normalnego' jedzenia i wtedy jojo gwarantowane. Na początek planuję jeść to samo co zawsze tylko w o połowę mniejszych ilościach + zero wieczorengo objadania się (to moja zmora). Potem postaram się wprowadzić nowe, zdrowsze nawyki żywieniowe i tak to ytrzymywac do końca mojego nędznego żywota :) Dziewczyny poradzimy sobie, musimy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc Dziewczyny :) Wesola Klusko ----> zapraszamy :) u mnie poki co nieco mniej jem (mam poczucie, ze to nieco musze zwiekszyc, zeby bylo duzo mniej jem) poza tym trzymam sie stalych por posilkow, nie podjadam i nie jem po 20-tej jak na pierwsz dni i tak sporo, jesli chodzi o mnie zarloka a co u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna kobnieta___________
Hej, Brom-ba, jeśli nadal interesuje Cię moja dieta, to zauważyłam na forum topik "francuska dieta proteinowa" - to to. Pozdrawiam. U mnie dziś 64,1, więc optymistycznie:) Jak zejdę jeszcze 1-2 kg to będzie moja najmniejsza waga od jakichś 7-8 lat, ale to nie koniec:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlasnie zwrocilam uwage na ten temat :) gratulacje nowej wagi, to spory sukces wrociac do wagi z przed tylu lat ja akurat 7 lat temu jeden raz w zyciu schudlam, wazylam wtedy 76,5 to jak na mnie na prawde malo, bo gruba jetsem odkad mialam nascie lat, liceum zaczynalam z waga 71 teraz mam 33 lata taka stara ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość monalisa23.
Witam:-) ja już się odchudzam czwart tydzień. jakoś mi idzie. Piję dużo wody i herbat bez cukru. Jadam co trzy godziny cztery posiłki dziennie, raczej małe porcje i chude. Na przykład dzisiaj na śniadanie zjadłam platki owsiane z otrębami na chudym mleku. O 13 stej następny posiłek. Pozdrawiam. Narazie od kilku dni waga nie drgnęła ani w górę , ani w dół. Więc żle nie jest. Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce sie przyłączyć
witam! wczoraj jak szłam spać to tak mi się jesc chciało ze masakra ale napiłam sie wody i było oki. ja tez jem 4 małe posiłki i daje radę ale od 18 nic nie jem i oby tak dalej;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×