Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Różany płatek

Bardzo proszę Was o radę...

Polecane posty

Gość Różany płatek

Powiem krótko... Moja sytuacja jest taka- od zawsze wyróżniam się możliwościami intelektualnymi, jestem prymuską. Dostałam się do świetnej szkoły, jednak z uwagi na pewne sprawy wybrałam inną- poziom w moim odczuciu bardzo, bardzo słaby. Ten rok uważam za stracony. Chciałabym to zmienić, nadrobić. Teraz otworzono nową szkołę, o wysokim poziomie, chciałabym się tam przesnieść. Jednak musiałabym powtarzać pierwszą klasę. Nie wiem czy mam się przenieść czy nie... Proszę o Waszą radę. Warto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różany płatek
Dziękuję za odpowiedzi :) Tylko rok później matura, studia... Po prostu mam wątpliwości. Gdybym jednak została, a brała dodatkowe lekcje, żeby jednak być na tym wyższym poziomie? Jednak nie mogę już znieść tej szkoły. Sama czuję, że się tutaj marnuję, a tam mogę wreszcie "odżyć"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różany płatek
Masz rację, dziękuję Ci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzadzudzi
jakos nie moge sobie wyobrazic, dlaczego musialabys powtarzac klase? czy jest jakis inny powod oprocz niezaliczenia przedmiotu/ow? mozesz mnie wtajemniczyc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różany płatek
Oczywiście :) szkoła zaczyna działalność dopiero w tym roku i co za tym idzie działają tylko pierwsze klasy. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzadzudzi
no tak, to jest powod:) ale w takim razie skoro ta szkola jeszcze nie dziala, to skad masz pewnosc, ze bedzie tam wysoki poziom? bogata oferta szkoly nie zawsze przeklada sie na rzeczywistosc... skoro to jest calkiem nowa szkola to ja bym nie ryzykowala. to LO? jesli masz mozliwosc brania dodatkowych lekcji z przedmiotow, ktore cie interesuja to ja zostalabym w obecnej szkole. do matury rownie dobrze sie przygotujesz sama/biorac korki, a to, czy szkola byla lepsza czy gorsza i tak pozniej nie ma znaczenia. zeby dostac sie na studia wystarczy dobrze zdana matura, a jak sama nie bedziesz sie uczyc to i najlepsza szkola na to nie pomoze. ja na twoim miejscu bym nie tracila roku, tylko starala sie uczyc sama, ewentualnie korki, dobrze bym sie przygotowala do matury i pofrunela na studia. wybor uczelni jest milion razy wazniejszy niz to, jaka szkole skonczylas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowootwarta szkoła
więc skąd wiesz jaki to poziom będzie? Bez sensu zupełnie, bo doskonale wiesz, że reklama nie równa się prawdzie. Rozumiem, że przenosiłabyś się do renomowanej szkoły z tradycjami, ale tak??? NIE _ NIE WARTO

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różany płatek
Dziękuję Ci za radę:) Wiesz, gdyby chodziło o inną szkołę, to rzeczywiście nie miałabym pewności, ale w tej najprawdopodobniej poziom jest naprawdę wysoki, bo jest połączona z uniwersytetem. :) Rzeczywiście masz rację z tym, że jeśli nie będę się przykładać, to nawet dobra szkoła nie pomoże, hehe :) jednak jestem osobą, która niestety potrzebuje mobilizacji do działania. Czuję ogromny niedosyt będąc w tej szkole, jednak nie potrafię sama siebie "przymusić" do solidnego działania. Patrząc na młodzież, która mówi tylko o alkoholu i nauczycieli, którzy popijają herbatę, a nie skupiają się na lekcji, ręce mi opadają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różany płatek
Dlatego właśnie chcę odżyć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzadzudzi
ok, jesli masz sie meczyc jeszcze 2 lata w tej szkole, to rzeczywiscie lepiej jest miec rok w plecy niz znosic ta niezdrowa atmosfere... ale ja jednak bym to wytrzymala i jakos do matury przezyla, wazniejsze byloby dla mnie, zeby nie tracic roku i normalnie pojsc na studia, a nie rok pozniej. pisalas, ze mozesz brac korki i to jest dobre rozwiazanie, jesli potrzebujesz moblizacji. a co do szkoly - uwazam, ze polaczenie z uniwersytetem nie swiadczy od razu o tym, ze bedzie wysoki poziom. to sie okaze po paru latach funkcjonowania dopiero.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
bez sensu, przeciez nie biora pod uwage skonczonego liceum:o skoro uwazasz, ze jest za niski poziom, wez korki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze ja odpowiem
Mysle ze warto przeniesc sie do innej szkoly, nawet tracac ten jeden rok, to nic nie znaczy, zwlaszcza ze jestes bystra dziewczyna - wiec nikt nie bedzie zarzucal Ci tego roku w plecy...jednak te wszelkie nowo-powstale szkoly...hhmmmm...mozesz znowu sie rozczarowac i co wtedy?Moze znajdz cos sprawdzonego na poziomie?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze ja odpowiem
psychiczna kafezdziro korki nie sa dla wybitnie uzdolnionych tylko dla tych slabszych uczniow...a tu chodzi o rozwijanie horyzontow pasi?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różany płatek
Może rzeczywiście lepiej nie tracić tego roku... Tylko, że w tej szkole prawie w ogóle nie realizuje się programu w taki, hmm... "rzeczywisty sposób" :( więc tak jakby będę realizowała go poza szkołą. Skąd jestem? Łódź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różany płatek
moze ja odpowiem- bardzo dziękuję za radę :) Masz rację, może lepiej nie ryzykować... Jednak wiesz, w takiej typowej szkole nauczyciel bardzo często ma na głowie wielu uczniów, przez co nie może w pełni skupić się na każdej grupie, klasie. W tamtej szkole tak nie jest, dlatego to też ogromny plus. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie warto.....
pzreciez to tylko liceum? a ty chcesz powtarzac rok? jezeli myslsiz ze liceum jest tak wazne w zyciu i w dzlaszej kakrierze to sie BARDZO ale to BRADZO mylisz....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze ja odpowiem
:) czy chcesz isc do jakiejs prywatnej szkoly? jestem przeciwniczka takich szkol...czemu tam ma byc mniej uczniow??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różany płatek
nie, to nie jest prywatna szkoła :) Otworzono po prostu mniejszą liczbę klas i w grę nie wchodzą w tym roku drugie ani trzecie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze ja odpowiem
moze sprobowalabys realizowac indywidualny tok nauczania w zakresie jakiegos przedmiotu w swojej szkole? dodatkowe zajecia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzadzudzi
nie zgodze sie z tym, ze korki sa tylko dla osob, ktore sobie nie radza. to bzdura!!! korki sa zarowno dla tych, ktorzy chca/musza nadrobic bo nie daja sobie rady - wtedy przerabia sie material z lekcji, tlumaczy co i jak, zeby na ta trojczyne napisac. i dla osob zdolnych, bardziej zainteresowanych, wtedy robi sie program rozszerzony, to czego na lekcjach nie ma albo jest tylko ogolnikowo wspomniane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzadzudzi
sama chodzilam na korki z ang, na ktorych realizowalismy material wykraczajacy poza to, co na lekcjach i uwazam, ze taki sposob nauczania jest o wiele bardziej efektywny (przynajmniej dla mnie) niz normalne lekcje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ludzie to PROWO
inteligentna osoba o cos takiego by sie nie pytala....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzadzudzi
tak wiec autorko, jesli masz mozliwosc brania korkow, chocby tylko z przedmiotow, ktore bierzesz pod uwage na maturze to ja bym sie nie zastanwiala nad zmiana szkoly. zreszta moje zdanie znasz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×