Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tak_to_bywa

Dylemat - rzucić studia?

Polecane posty

Gość tak_to_bywa

Hejka, piszę bo wiem że jest tu dużo osób życzliwych... Będę na IV roku studiów których nie lubię, chcę je rzucić, bo nie mam funduszu na swoje potrzeby. Jestem juz starym chłopem, wstydzę się brać od matki pieniądze a jak dzisiaj się zapytałem czy da mi 5 zł to poprostu nie miała. Nie mogę iść praktycznie do żadnej pracy na stałe a w wakacje znalazłem kilka ciekawych staży, ale to musiałbym być zarejestrowany jako bezrobotny w UP (co jest niemożliwe mając status studenta). Wkurwia mnie to. Męczę się - czy warto dalej to ciągnąć? Bardzo proszę o jakieś rady. Bardzo. Mam potrzeby których przez finanse nie mogę zaspokoić to wywołuje we mnie negatywne emocje, jak mam to kontynuować przez jeszcze dwa lata?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ne rzucaj to tylko 2 lata
mozesz robic cos dorywczo bez rejestrowania sę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkoly nie rzucaj bo bez
niej dobrej roboty nie znajdziesz. wez kredyt studencki. ma dobre warunki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak_to_bywa
Weź znajdź pracę dorywczą w tych realiach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskadka
wiesz co ludzie studiuja dziennie i jakos pracuja. Moze nie na caly etat ale choc w niepelnym wymiarze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak_to_bywa
Ja pracowałem w Tesco na nocki, potem na zajęciach spałem na siedząco :/ Są ludzie którzy potrafią tak zapierdalać. dla mnie jak maszyny. NIe wiem, nie widzę sensu takiej egzystencji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak_to_bywa
Zarządzanie i Inżynieria Produkcji - średniawka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ttb
Nie tak się wydział nazywa :) Fajnie że się nawet Ellinko interesujesz - to miłe... Napewno pójdziesz do nieba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mozesz zarobic myjac okna
znajomi mamy cie beda polecac, zakupy robic, psy wyprowadzac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to skoro nie na wydziale mechanicznym czy elektrycznym to troche gorzej. ja bym tam zostala na te 2 lata i skonczyla, mozesz wziac kredyt studencki, na 5 roku zazwyczaj an tym keirunku nie ma za wiele zajec wiec pracowac spokojnie mozna masz juz inzyniera? bo z tego to sie chyba licenjatu nie robi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jest źle
ZiIP to międzywydziałowy zapewne;-) idziesz na 4ty rok to teraz możesz inż robić, jak jesteś na starym systemie to trochę pomarudzą ale da się jeszcze załatwić:-) żadnej stypy nie da się załatwić?? Socjalna itp, a pozatym praca kiedy się da, w wakacje, weekendy, na tygodniu z jeden dzień zazwyczaj ma się wolny, poza tym nie mamy takiego przymusu obecności:-) poszukaj czegoś gdzie możesz rozpisać godziny wedle potrzeb na tygodniu, jakaś knajpa??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ttb
Znam ludzi którzy mają mgr i pracują w hurtowni odzieży robiąc to samo co ludzie bez wykształcenia :/ To chyba nie ja mam problem - ten system jest niedojebany. Może jechać za granicę? Czemu męczyć się o magistrat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jest źle
mechaniczny i podstaw techniki, czyż nie:-)??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ttb magister magistrowi nie
równy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja poszedlem na uzupelniające
i to był jak na razie chyba jeden z maioch najwiekszych życiowych błędów, bo jak to skonczylem to i tak kazdy wmawia ze to jest gó...o warte i, wiec jak masz dobry pomysl co robic dalej to je rzuć, a studia zawsze można zrobić, nie wierz w to że póniej nie bedzie sie chcialo, może akurat znjdzies zsie w czymś w czym naprawde chcesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jest źle
ale nie możesz teraz na inż zakończyć przygodę z politechniką?? powiem Ci że mam trochę podobnie, ale skończę tą polibudę dla własnej przyjemności i powiedzmy spełnienia ambicji, chociażbym potem na kasie miała pracować;-)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ttb
"Jak skończysz te studia , zrób sobie cos innego" Że inny kierunek? Nie no, to niedorzeczne....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć ! ja wlaśnie też podjęlam dziś decyzję o rezygnacji ze studiów... ale ja jestem dopiero po pierwszym roku. Szczerze-nie wyopbrażam sobie jak można uczyć się wytrwale przez 3 lata a potem zrezygnować... stanowczo Ci to odradzam. Nie ważne co to. Ważne że poświęcileś na to 3 lata ze swego życia! Naprawdę - polecam Ci pozostać na studiach :) POPATRZ WSTECZ- tyle czasu ! tyle nauki! ... A co do pracy... jeśli mieszkasz w dużym mieście masz sporo możlwiości - możesz pracować tylko weekendami jeśli studiujesz w trybie dziennym. Przecież nie musisz wybierać miezy: albo TYLKO studiuję albo: TYLKO pracuję Przecież możesz studiować , a w weeknedy dorabiać - żeby nie zasypiać na zajęciach po nocnej pracy. Nie krępuj się brać od mamy pieniędzy... Twoja mama na pewno będzie z Ciebie dyumna jeśli dowie się że dzięki tej dorywczej np. weekendowej pracy wyciskasz choćby 100-300 zl na miesiąc. Przeiceż to zawsze coś! Powiem Ci coś jeszcze. Krępujące może być dla m\niekórych facetów to że np. placą za prezent dla swojej dziewczyny lub za żarcie na randce z mamucinych pieniędzy... ;) jeśli Ty chociaż TE wydatki pokrywalbyś z zarobionych przez siebie samego pieniędzy -na mnie (jako dzuiewczynie) zrobiloby to duże wrażenie. To tak na marginesie.. A jeśli Twoja sytuacja finansowa rzeczyiwście jest trudna tak że MUSISZ iśc do pracy - to ..na prawdę szkoda. Kiedyś może się polepszyć, ale jako 30 latek już raczej na studia nie wrócisz... a jesli zrezygnujesz a potem będziesz chcial wrócić, uczelnia nie yuzna Ci tych 3 lat. Musialbyś wtedy zaczynać studia od samego początku! :/ masakra.... Polecam najbezpieczniejsze wyjście: a. nie przerywać studiów b. WZIĄĆ DZIEKANKĘ ! :) bedziesz mial caly rok na pozarabianie sobie kasy a ponadto na zastanowienie się czy przypadkiem jednak nie chcesz wrócic na studia- warto tez dowiedzieć się o możlwiosć zaliczania egzaminó w czasie dziekanki ! czasem sie da! pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jest źle
ponawiam pytanie:-) idąc na 4ty rok można 'odłączyć' się od magisterki i zrobić samego inż i już mieć z tym spokój, zły pomysł??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ttb
"polibudę dla własnej przyjemności i powiedzmy spełnienia ambicji, chociażbym potem na kasie miała pracować" Bardzo pozytywny motyw - potrzebna mi taka motywacja, której sam w sobie nie mogę znaleźć, dzięks.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie rzucaj studiów bo będziesz żałował... i to bardzo... dopiero Cie deprecha dopadnie, że nie masz wyksztalcenia i pracy nie możesz znaleźc, czym są dwa lata męki w porównaniu z resztą życia... A nie możesz się na zaoczne przenieść.... nie wiem, nie znam się ale nie rzucałabym studiów... za wszelką (nawet taką) cenę zrobiłabym wszystko by to przemęczyć. Potrzeby zaczniesz zaspokajać po studiach.. odbijesz sobie a będziesz miał juz to z głowy przynajmniej.... Może na produkcji sie gdzieś przyjmij... na pól etatu, albo na drugą zmianę.... dasz radę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jest źle
bo mi studia sprawiają przyjemność choć wiem że inżynierem nie będę... ale słuchaj jak nie chcesz ciągnąc tego do magisterki to czemu nie skończysz na inż??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ttb
Ej dzięki, polepszyło mi się samopoczucie aż - aburrida jesteś mądra. 'Nie jest źle' - nie mogę tak :) śmieję się bo te Wasze rady były naprawdę DOBRE, baby powinny rządzić światem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jest źle
heh wiem ze teraz to nic mądrego nie powiem;-) czemu nie?? składasz podanie do dziekana... ja jak sesji nie przejdę to albo tak albo powtórka roku już wg nowych zasad czyli wszyscy inż... jak już poszedłeś na studia to głupio je tak przerwać po 3latach... a z pracą naprawdę da się to jakoś zorganizować, ja zamierzam dotrwać do końca studiów, teraz żeby lekko uniezależnić się finansowo zrywam malinki;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ttb
"zrywam malinki" Odemnie możesz dostać jedną... na szyi :) Dzięki za zaangażowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wpyraszam sobie
"ale jako 30 latek już raczej na studia nie wrócisz..." :D Mam 35 lat, właśnie zrobiłam licencjat (drugi), a za rok (potrzebuję przerwy) uderzam na magistra. NIGDY nie jest za późno. Na poprzednich studiach byli ludzie koło 50-tki. Znajomy zrobił doktorat, mając lat 72. Tak czy inaczej, IMO lepiej dokończyć studia, jeśli do końca zostało mniej niż połowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×