Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie mam wyczucia

Mam koleżankę

Polecane posty

Gość nie mam wyczucia

Mam koleżankę. Dziewczyna ma córkę i męża. Mąż stracił pracę i z dnia na dzień ich sytuacja finansowa uległa katastrofalnemu pogorszeniu. Ona nie narzeka ale mówi, że jest bardzo źle. Kupiłam od niej część za małych na nią ciuchów, które miała w szafie i chciała je jakoś speniężyć. Zabieram ją ze sobą autem do pracy. Chciałabym jej jakoś pomóc. Mogłabym jej dać kasę ale wiem, że będzie się z tym źle czuła. Nie mam pomysłu jak jej pomóc, żeby jej nie urazić. Wiecie ona napewno się ucieszy ale nie chcę, żeby jak już jej się sytuacja poprawi, żeby się krępowała takich sytuacji w jakich musiała być postawiona. Podpowiedzcie jak pomóc nienachalnie? Dodam, że nie jest to jakaś moja bliska koleżanka tylko taka z pracy. Lubimy się poprostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bądź z nią i zaoferuj pomoc, "w razie czego". Nic nachalnie. Poza tym moze pomoz znalexc mezowi prace?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wwuww
milo z twojej strony.. pomyslow nie mam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam wyczucia
Dziś powiedziała, że ma straszną potrzebę kupienia sobie czegoś nowego. Wiecie jak to jest. Można oszczędzać, ograniczać się ale przychodzi taki moment, że człowiek PRAGNIE coś kupić sobie. Myślicie, że będzie bardzo nietaktownie, jeśli przyniosę jej nieużywane, nowe perfumy i powiem jej takim żartobliwym tonem, że to w odpowiedzi na tą potrzebę "czegoś nowego"? Wiem, że nie perfum ona teraz potrzebuje ale jest kobietą więc...same wiecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×