Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość słodkie_pożegnanie__

Co dać alkoholikowi zeby ....

Polecane posty

Gość słodkie_pożegnanie__

Czy jest jakieś lekarstwo, cokolwiek zresztą które w połączeniu z alkoholem wywołuje wymioty, biegunkę ? Kiedyś czytałam artykuł, że kobieta miała dosyć męża alkoholika i dosypywała mu coś do picia (jedzenia?) co wywoływało pożądane wyżej skutki. Niestety przeholowała i mąż zmarł. Nie chodzi mi o śmierć rzecz jasna tylko trochę świętego spokoju od ojca alkoholika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roztrzesiona
Widze ze i ty masz ten problem co i ja ?? Moze dolczysz do mojego tematu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słodkie_pożegnanie__
Czytałam Twój topik i troszkę różni się tematem ... mieszkam w Polsce, mieszkam z ojcem, który mimo wszystko nie jest psycholem (odpukać) !Mam po prostu dosyć jego późnych, nocnych powrotow do domu, po kolanach, przewracania się na schodach, sikania do wanny itp itd .... ręki jeszcze nie podniósł ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lekarstwo jest na pewno,ale nie mozna go podawac bez kontaktu z lekarzem! Proponuje zglosicojca na przymusowe leczenie,a nie brac sie za to samemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość widziały gały co brały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roztrzesiona
To w sumie nie rozumiem nie robi awantur nie krzyczy nie podnosi reki! Ja jak cos sie nie powiedzie i przesadzisz ??pOZNIEj miec takiego na sumieniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roztrzesiona
A i dodam ze ja tez z ojcem mieszkalam ale na szczescie juz nie moze tu bywac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słodkie_pożegnanie__
Roztrzesiona - nie zamierzam nawet porównywać Twojej sytuacji do mojej .... mam lżej pod tym względem i współczuję Tobie ogromnie ... Nie pisałam, że u mnie jest tragicznie ale to trwa praktycznie od zawsze i naprawdę mam już zszargane nerwy na swój sposób ... dzień w dzień to samo ...co ja bym dała żeby się wyprowadził

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×