Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

calabaza

strasznie mi zle...

Polecane posty

nikt mnie nie rozumie..... nikt mnie nie pociesza.... nikt nie pamieta ze ja tez mam problemy .... zreszta po co to pisze, wszyscy maja mnie w dupie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ryczeć się chce
widzę, że ktoś w nastroju podobnym do mojego:( nie będę cię pocieszać, samo musi przejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piszesz bo czujesz taka potrzebe ... jedni udaja ze nie widza twoich problemow, drudzy maja swoje i nie zauwazaja twoich a jescze inni uwazaja ze twoje problemy sa zbyt male by sie nimi zajmowac :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ryczeć się chce
a swoją drogą to wcale nie masz źle patrząc na Twoją stopkę. Jesteś szczęściarą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szkoda ze moj narzeczony nie potrafi (nie chce?) mnie juz pocieszyć. najłatwiej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ryczeć się chce
a co się stało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli swoje problemy bedziesz przemilaczac to narzeczony nigdy nie domysli sie o co chodzi ?...faceci to proste mechanizmy i nie ma sie temu co dziwic ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1. nie patrzy na mnie jak kiedyś, może za bardzo przywykłam, ze kiedyś widziałam w jego oczach to coś, co rozbierało mnie wzrokiem 2. moje problemy dla niego nie istnieją,-wymyślam je sobie 3. zostaje sama z moimi problemai ze studiami. 4. wszystko jest na mojej głowie 5 cieżko mi Ale to moja wina, bo już nie gole się codziennie, bo przytyłam, bo wygladam jak wygladam...a do tego jestem pusta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bebe be
A kto ma dbać o twoje studia? Twój facet? A poza tym niestety tak już jest, że po jakimś czasie ta miłość powszednieje... Ale po stopce widzę, że jesteście zaręczeni i planujecie ślub, więc chyba wszystko powinno być ok?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszytsko jest ok.... po prostu.... mam gorszy dzień, zebrało mi się na smutki, wiszą mi na głowie egzaminy, martwie sie strasznie, ze nie dam rady.:( kocham go strasznie, on mnie tez, ale szlag jasny mnie trafia jak pytam go o zdanie w ktorych spodniach wygladam lepiej, a o beznamietnym wzrokiem mowi ze obojetnie. No to jak obojetnie, to znaczy ze w obu mi beznadziejnie. i mi przykro... Echh... dobranoc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale to moja wina, bo już nie gole się codziennie, bo przytyłam, bo wygladam jak wygladam...a do tego jestem pusta to nie sa twoje slowa prawda ? przypuszczam ze jego :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bebe be
Aaaaa... Jak egzaminy to wszystko jasne :( Nie przejmuj się jego jęczeniem na twoje pytanie o spodnie, bo faceci tak mają i pewnie pomyślał, że obie pary spodni są podobne i nie widać róznicy, co nie oznacza od razu, że źle jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×