Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość on_slask

rzucila mnie pomocy!

Polecane posty

Gość on_slask

po krótce, jak w temacie po 6 latach zostawila mnie dziewczyna, wiele nerwow i lez nabawila sie pzrezemnie, kocham ja nad zycie, ale nigdy nie potrafilem dac jej w stu procentach milosci ktora czuje, chyba dlatego ze bylem nie dojrzaly, teraz mam 22 lata prawie a jestesmy od 16 roku zycia ona od pietnastego, na poczxatku pieknie, potem cios mi odbijalo, moze przez poczucie ograniczonej wolnosci nie wiem, kocham ja lecz ja zranilem wiele razy, jest delikatna osoba chciala mi wiele razy pomoc, nie dawalem sobie powiedziec ani nic, do tegop dochodzilo jeszcze obinianie jej, a tak naprawde jest zlota dziewczyna!!! jedna na milion, ostatnio sie posprzeczalismy i w emocjach oopowiedzialem jedno slowo za duzo: "wypie...." oczywiscie 5sekund pozniej tego zalowalem, ale ze glos byl po mojej stronie i unislem sie pieprzona duma, chcialem zeby wyszla z domu... lecz juz tego zalowalem... wyszla, i juz nie wrocila, :( zapisalem sie do psychologa, kupilem ksiazke, zalezy mi na niej z calego serca, dzownie do niej, rozmaiwa ze mna, ale mowi ze juz nie wroci, co gorsze jej rodzice sa przeciw mnie! ;/ wiem ze zje****em sporo spraw, ale jestesmy ludzmi, mozemy to tez naprawic, chce naszego wspolnego szczescia, co mam zrobic? jakies pytania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocham i czekam...
a gdybym powiedziala "wybaczam"....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość on_slask
nie rozumiem? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocham i czekam...
znam ten temat....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość on_slask
dawala mi wiele szans, ale ja bylem niedojrzalym gnojem, nic sobie z tego nie robilem, wiem ze mnie kocha, ale ona nie chce byc wiecej ze mna bo nie chce zebym jej znow ranil, ale ja chce sie zmienic, chce zyc jak kiedys z nia fuck, co ja zrobilem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość on_slask
nie potrafie bez niej zyc!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość on_slask
dzieki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnie_
Witaj! Czytajac to uswiadomilam sobie ze moja sytuacje jest dosyc podobna, tzn. mam 21 lat i od 5 lat jestem z jednym i tym samym chlopakiem, on jest rok starszy ode mnie i to jest ogolnie nasz pierwszy zwiazek i jego i moj. Moj chlopak jest dosc problematycznym czlowiekem ( szczegolow ci oszczedze ) i kilkakrotnie po jakiejs wiekszej klotni zrywalismy ze soba, ale po jakims czasie sie dogadywalismy. Rok temu nastapilo, jak mi sie wtedy wydawalo ostateczne zerwanie. Myslalam ze to juz dla mnie za wiele i ze do niego juz nie wroce, ze to o jeden 'wybryk' za duzo. Ale po 3 miesiacach nie wytrzymalam i odezwalam sie do niego. KIedy omowilismy problem ' na sucho' udalo sie nam porozumiec. Minal juz lekko ponad roku od tego zdarzenia i wciaz jestesmy razem;) Nie wiem jak to bedzie w przyszlosci miedzy nami, nie jest idealnie, ale nikt nie mowil ze bedzie latwo :P Dlatego moja rada jest taka, zebys dal jej troche czasu, niech dziewczyna ochlonie z emocji, nerwow i dopiero wtedy porozmawiajcie. A tak na przyszlosc nie pozwalaj sobie na takie teksty do osoby ktora kochasz - kobieta nawet jak wybaczy, to jednak nie zapomina. Zycze szczescia, pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość on_slask
...jesli wroci co dalej? :( boje sie ze bde zachowywal sie jak dawniej... nie wiem co z tym robic mam, wiem ze nie ejstem soba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfaefawe
rozumiem tą dziewczynę. jesteście 6 lat razem a nawet się jej nie oświadczyłeś ? ja jestem w związku juz 5,5 roku. niby jakos nie mam pędu na wesele ale gdyby sie teraz o to zapytał to juz bym sie tak nie cieszyła jak np 2 lata temu. jest po prostu za późno, spóźniłes sie , twój czas juz minął, to jest tzn związek przechodzony. miałeś duzo czasu i duzo okazji. teraz ona bedzie szukała szczęścia i zainteresowania jej osoba gdzie indziej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość on_slask
uwazam ze nie masz racji, bo co okaze sie sie jednak to nie jest to, a bedziemy po slubie, i kolejne problemy? he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfaefawe
no widzisz jak dla ciebie problemem jest ślub to po co chcesz żeby do ciebie wracała? jak nie jestes pewny? daj jej spokój i niech szuka takiego co ją doceni i nie bedzie miał takich głupich watpliwości jak ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość on_slask
ale dla mnie problemem jest slub, ale z tego co piszesz wynika ze chciala bys wyjsc za maz po dosc krotkim czasie, a teraz ci to nie wsmak, a ja bardzo chetnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×