Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość załamana kupująca

eksmisja z mieszkania

Polecane posty

Gość załamana kupująca

Witam Od roku mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu od osoby starszej - "wiąże" nas tylko umowa słowna. dowiedzielismy sie ze mieszkanie idzie na sprzedaż. Niestety nie od wlasciecielki tylko od jej zięcia ktory nic nam o tym nie mowiac poszed do biura nieruchomosci. Po dowiedzeniu sie o tym pod koniec sierpnia (mieszkanie bylo w b.nieruchomosci juz od 4 sierpnia). Zdeklarowalismy sie na kupno tego mieszkania ktore kosztuje 117 tys. Ziec własciecielki zazadal 10 tys zadatku w umowie przedwstepnej i dał nam tylko miesiac na załatwienie kredytu co jak wiemy jest niemozliwe i w tym momencie zadatek przepada. Nastepnie zmienil zdanie na 60tys! zadatek i wydluzony czas w oczekiwaniu na kredyt. Jednak gdy nie dostaniemy kredytu zadatek przepada i zostajemy z niczym. Czy ziec wlasciecielki moze nas z dnia na dzien wyrzucic z mieszkania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co mówi umowa wynajmu
mieszkania? Bo to raczej powinno w niej być określone po jakim czasie musicie opuścić mieszkanie. Zadatek i Wasza chęć kupienia mieszkania chyba nie mają nic do rzeczy... A czemu w ogóle się zgodziliście na takie warunki umowy przedwstępnej? Skoro wiecie, że nie jest możliwe załatwienie kredytu w miesiąc, to trzeba było negocjować. Chyba że on ma już kogoś z gotówką i Was tylko chciał na kasę przekręcić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a sorki nie zauważyłam
że macie tylko umowę słowną. W takim razie może zrobić z Wami co chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uważj, bo nie doczytałam się, że on ma jakieś prawa do tego lokalu. ciekawe, czy starsza pani wie o tej sprzedaży. ja bym była ostrożna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana kupująca
tak tylko to nie on jest wlascicielem tego mieszkania tylko jego tesciowa ktroa jest osoba starsza ale nie ubezwłasnowolnioną. Chodzi o to ze on w tym samym czasie kupuje inne mieszkanie - my w tej chwili mamy 65 tys wkladu wlasnego, zalatwiamy kredyt co niestety trwa. po otrzymaniu pozytywnej odpowiedzi z banku trzeba czekac na notariusza notariusz a nastepnie na przelew calej kwoty z banku. Nikt nie da rady zrobic tego w miesiac, a mamy tez pewnosc ze ten pan nie ma innego kupca na to mieszkanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to skoro wiecie
że nie ma szans tego załatwić, to dlaczego się zgodziliście na taką umowę. Jeśli podpisaliście umowę taką jak on sobie zażyczył, to teraz tylko jego dobra wola czy Wam przedłuży ten termin czy nie. Upewnij się też, jak słusznie ktoś wyżej zauważył, czy właścicielka mieszkania wie o tej sprzedaży. I w razie czego nie zgadzajcie sie na jego notariusza, tylko zaproponujcie swojego, albo jakiegoś neutralnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uważj, bo nie doczytałam się, że on ma jakieś prawa do tego lokalu. ciekawe, czy starsza pani wie o tej sprzedaży. ja bym była ostrożna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaproponujcie mu aneks do umow
y mowiący o tym, że macie np. 2 mce na załatwienie kredytu. Jak się nie zgodzi to nie wpłacajcie zadatku i już. Trudno, niech szuka innych kuców, a Wy nowego mieszkania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana kupująca
nie podpisalismy umowy - ze względu na krzywdzące warunki. Bardzo zalezało nam na tym mieszkaniu zwlaszcza ze jesli zostaniemy wyrzuceni nie mamy sie gdzie podziac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nie możecie negocjować tej
umowy? Skoro nie podpisaliście, to jeszcze nic straconego może. Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że tylko sprzedający ukłąda umowę, są dwie strony, i muszą się dogadać. Jak my kupowaliśmy mieszkanie to w ogóle na żaden zadatek się nie zgodziliśmy, bo nie mieliśmy kasy, braliśmy kredyt na całość i jakoś ze sprzedającymi się dogadaliśmy, chociaż ci to byli dopiero chytrzy na kasę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamana kupująca
pan jest z warszawy i tak chytrego "czlowieka" jeszcze nigdy nie znalam zreszta pana nawet na oczy nie widzielismy on tylko dzwoni i wydaje rozkazy z tego wszystkiego ja mam nerwice moj narzeczony i wlascicielka mieszkania fakt szukamy innego nawet dzis jedno ogladalismy ale ciezko jest w naszych rejonach negocjujemy juz dwa tygodnie nawet przychodzili potencjalni kupcy jednak nikt sie na nie, nie zdecydował my mamy 60tys bierzemy 60 tys kredytu.Jednak musimy miec pewnosc ze bedziemy miec wystarczajaco czasu bo wiadomo ze w bankach czesto pewne sprawy sie przedłużają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upsaupsaupsa
upup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upsaupsaupsa
podnosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×