Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kwaszona kapusta

poradzcie co robic ...

Polecane posty

Gość kwaszona kapusta

Niedawno tesc przeszedl dosc ciezki wylew. Jest czesciowo niesprawny chociaz moze sam chodzic to jednak zalatwia sie do pampersa. W tej chwili jest jeszcze w szpitalu no i tu aczyna sie problem. Maz ma trojke starszego rodzenstwa, my jestesmy najmlodsi bo mamy po 24 lata i jak to sie mowi 'na dorobku'. Slub wzielismy na ostatnim roku studiow, po studiach oboje mamy dobrze platna prace (oboje pracujemy jak informatycy). Z powodu tej dobrej pracy, posiadania przywoitych oszczednosci i braku dzieci reszta rodzenstwa ustalila, ze my wezmiemy tesciow do siebie. Jestem stanowczo na NIE. Mam dopiero 24 lata, wynajmowane malutkie mieszkanie i za jakies 2-3 lata planujemy dzieci. Reszta ustalila miedzy soba, ze poniewaz nie mamy nikogo na utrzymaniu i zarabiamy najwiecej to mozemy sie zajac a jak beda dzieci to sie pomysli. Moj maz nie umie sie postawic, ja tez nie chce robic sobie wrogow ale nie umiem sobie wyobrazic jak ma wygladac zajmowanie sie niepelnosprawnym czlowiekem w naszym mieszkaniu. Reszta rodzenstwa juz ustalila, ze mieszkanie tesciow sie sprzeda, kazdy dostanie swoja czesc a to co my dostaniemy to sobie dolozymy do naszego przyszelego lokum. Nie podoba mi sie to zupelnie, jestem mloda i moze egositycznie do tego podchodze ale tez chce troche z zycia korzystac. Wreszcie mam wystarczajaco duzo pieniedzy zeby pojechac tu i tam, kupic sobie co m sie podoba i szwendac sie w bieliznie po wlsnym mieszkaniu. Jak wprowadza sie dodatkowe osoby to juz tej wolnosci nie bede miala. A kazdy mi tylko truje, ze jak beda dzieci to przeciez bedzie tesciowa na miejscu. Tylko nie jest powiedziane, ze do tego casu nie pogroszy sie ani tesciowej ani tesciowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niewyżyta_Nimfomanka
ale lipa :( mnie tez moze czekac cos podobnego w przyszłosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Giermek
polecam cyklon b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwaszona kapusta
No wlasnie, najbardziej mnie wkurza te pomijanie nas w ustaleniach. Ja zaproponowalam pielegniarke - gdybysmy sie wszyscy zlozyli to by wcale tak drogo nie wyszlo i sie dowiedzialam, ze ... oni by swoich rodzicow obcym nigdy nie oddali i ze wlasnych rodzicow tez bym na pewno do siebie wziela. No i to kolejny problem bo niestety nie mam rodzenstwa (brat zmarl kilka tygodni po urodzeniu i rodzice nie zdecydowali sie na wiecej dzieci). jesli rodzicom odpukac cos sie stanie to ja bede musiala przejac nad nimi opieke a przeciez bede miala juz na glowie tesciow. Nie jestem egoistka ale mam dopiero 24 lata i chce jeszcze zycia pouzywac. Rodzenstwo meza ma odpowiednio 30,34 i 38 lat, wszyscy maja juz dzieci, najstarszy brat juz dorosle dzieci - 14 i 15 lat a to my mamy sie zajmowac starszymi ludzmi. Wkurza mnie jego rodzenstwo bo za kazdym razem wymyslaja prezenty na urodziny czy imieniny i organizowana jest zrzutka a potem wychodzi, ze my oplacilismy caly prezent. Niedawno to wypomnialam bo wkurza mnie, ze zrzuta byla po niby 150 zlotych a finalnie wyszlo, ze odkurzacz ktory kupili kosztowal ... 149 w promocji. No i sie dowiedzialam, ze 150 zlotych przy moich zarobkach to przeciez na waciki. Nieprawda, skladamy na wlasne mieszkanie a Warszawa nie jest tania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość troche asertywnosci
wiec postaw sprawe w ten sposob; jako ze bedziecie sprawowac opieke niech tescie zapisza wam swoje mieszkanie z taka klauzula,,prawo sluzebnosci",czyli dopoki zyja tescie to oni sa wlascicielami a wy wspol,a po ich smierci mieszkanie przechodzi automatycznie na was. to jest akt darowizny ale musi byc ujete ,ze w zamian za opieke dozywotnia mieszkanie po ich smierci stanie sie wasza wlasnoscia. jezeli tak przedstawisz sprawe,gdzie macie do tego pelne prawo,to z pewnoscia rodzenstwo meza zmieni zdanie. nie ma tak ze jeden sie opiekuje a reszta dzieli kase po rowno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwaszona kapusta
Zeby ta asertywnosc byla tala latwa. Jestesmy sami przeciwko 6 innym osobom i problem polega na tym, ze nikt nie chce wziasc tesciow do siebie. Nikt. Ja tez nie ale tylko ja slysze, ze to egoizm. Mieszkania nie chce bo sama sie dorobie. Ja chce normalnie zyc. Tymczasem reszta chce opieke zrzucic na nas bo najwiecej zarabiamy i nie mamy dzieci wiec mamy wiecej czasu. Do pielegniarki nie chca sie dokladac, dom spokojnej starosci nie wchodzi w rachube bo to podobno nienormalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja wam pookazeooo
kwaszona kapusta- a gdzie jest napisane ze wy macie byc tymi samarytaninami i macie obowiazek opiekowaniem sie starszym niepelnonsprawnym czlowiekiem? czy ci ludzie zdaja sobie sprawe co to jest opieka nad taka osoba? to nawet juz nie jest praca ale poswiecenie-24 h na 24h.. Nawet nie bierzcie takiej opcji pod uwage- ten czlowiek potrzebuje fachowej opieki, pielegnairki czy osrodka specjalnie przystosowanego do jego choroby. A wy mozecie o niego dbac odwiedzajac go regularnie i dbajac zeby mial tam dobra opieke. Jesli wy wezmiecie go do siebie, zaczna sie awantury, nienawisc, wzajemne oskarzanie a ten pan tylko sie bedzie meczyl a wy z nim. wiec dobrze ci radze i zastanow sie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×