Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

zona w niewoli

mąż zarabia, ja zajmuje sie domem

Polecane posty

witam! mam 29 lat, mój mąż pracuje i nieżle zarabia, jest biznesmenem, ja siedze w domu, nie pomaga mi w niczym! czuje sie okropnie, haruje jak wół non stop, zawsze ja wstaje do dzieci, przerwałam studia bo zaszłamz nim w ciąże, jak urodziło sie dziecko nie dało sie pogodzic nauki z nim bo nie mial mi kto pomóc. to mąż chciał żebym nie pracowała, twierdzi że jest w stanie nas utrzymać. mi taki model odpowiadał. ale on przesadza! nie pomaga mi w ncizym, ledwo zyje, mamy trójke dzieci: jedno ma 7 latek, drugie 5 a trzecie 5 miesięcy. nie sypiam po nocach a on wraca z pracy i żąda obiadu i ogląda tev, nigdy nie wyniósł nawet śmieci. jak chce isc do fryzjera to wyjątkowo jak zgodzi sie zajac dziećmi wypomina mi to przez pół roku a to przecież jego dzieci! nie dam juz dłużej rady, rodzice mieszkają daleko. niech mi ktoś powie że żona siedząca w domu nic nie robi! a takie spotykam opinie. żeby zająć sie trójką dzieci i wysprzątać dom, ugotować obiad trzeba być niesamowitym człwoekiem. uważam że mąż powinien mi pomóc ale nie chce o tym słyszeć. myśle o wynajęciu opiekunki albo pomocy domowej ale mąż nie za bardzo chce zeby obca baba sie mu po domu kręciła i twierdzi że inne kobiety dają rade a ja narzekam. co robić? kiedys myslałam ze siedzenie z dziecmi to fajna sprawa bo mile życie i niezbyt trudne, dzis marze o 8godzinnej prcy i wroceniu do domu gdzie mam czas dla siebie jak moj maz i obiad podany, dom posprzatany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to po cholere robiłaś sobie
trzecie dziecko jak taką męczennicą jesteś. Co jak co ale ty chyba wiesz że kolejne dziecko to na nowo wikładnie się w pieluchy na najbliższe lata. Jak taka jesteś nieszczęśliwa to znajdź tę opiekunkę i szukaj sobie roboty. Zobaczysz dopiero jaki to raj pracować dzień w dzień, użerać się z problemami i wracać do domu o 16-tej i też na w fotelu nie usiądziesz bo cały czas jest coś do zrobienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No reczywiscie przy trojce
Dzieci to ona NIC NIE MUSI ROBIC.... boze co za ludzie bez wyorazni!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak ja bym był na twoim miejscu to bym się cieszył bo za parę lat to już uwolnisz się od stałej opieki nad dziećmi bo będą mogły się same sobą zająć (pójdą do szkoły/przedszkola) a Ty będziesz mogła spokojnie siedzieć w domu i mieć wygodne życie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak nie mam co robic, moze osoby piszace ze mi sie w glowie przewraca chca sie zamienic na tydzien? to chlopom sie w glowach przewraca od piwa i tv! co to ma byc on wraca o 17 z roboty i nie robi nic! ja wstaje o 6 rano, budze dzieci, ubieram, szykuje im sniadanie, odprowadzam najstarsze do szkoly, po czym lece na zakupy, nosze ciężary bo mąż mi auta nie zostawi choc prawko mam! bo przeciez te zakupy to takie leciutkie są! zwlaszcza z wozkiem i drugim dzieckiem obok! wracam do domu gotuje obiad, sprzątam, w międzyczasie musze pilnować dzieci żeby np. starsze nie zrobiło krzywdy malemu i zeby nic im sie nie stało, male ciągle placze bo cos chce, nawet obiadu nie mopge ugotowac bo ciagle musze przerywac! lece odbrac dziecko ze szkoły, szykuje obiad meżowi, po czym zmywam , sprzatam , odrabiam z dzieckiem lekcje, dalej to samo bez chwilii wytcnienia! wieczor mąż chce seksu i nie rozumie ze nie ma siły! w nocy spie moze z 4 godziny bo co chwile musze do dziecka wstawać! rzeczywiscie mam czas na kochanka i obijanie sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po co sie zalisz
na forum..tutaj nikt cie nie zrozumie..Przeciez wychowywanie trojki dzieciakow i dbanie o wszystko jest tak banalnie proste / ironia/..Lepiej postaraj sie porozmawiac z mezem i dojdzcie do jakiegos kompromisu..tutaj malolaty zaraz wsiada na ciebie,ze siedzac w domu lezysz doopa do gory,wiec na co narzekasz..Pozdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytam po raz kiolejny
czemu zdecydowaliście się na trzecie dziecko ? Jak ktoś się dycydował z pełną świadomością własnych czynów to czemu teraz narzeka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
właśnie. dlaczego zdecydowaliście się na 3 dzieci? mogłaś odchować pierwsze, posłać do żłobka, dokończyć studia. ewentualnie potem decydować się na większą liczbę dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie decydowaliśmy się . wpadliśmy! ale lubie dzieci, nie zdawałam sobie sprawy że mnie to wszytsko przerośnie, wiem musze proozmawiac z mezem i namowic go na pomoc domowa ktora bedzie gotowała i sprzatala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
potem na studia ? to znaczy kiedy jak dziecko skonczy 10 lat? bo wczesniej jest za male zeby siedziec w domu z mezem ktory nie umie sie nim zajac w soboty i niedziele jak ja ebde na studiach. przerwalam studia i nie myslalam o tym , wzielismy slub, urodzilo sie drughie dziecko, nie planuje życia z dlugopisem w reku, myslalam o skonczeniu studiow ale jak dzieci podrosna, wole miec 3 dzieci niz jedno, jakby jedno skonczylo 10 lat zebym mogla isc na studia ktore skoncze po paru latach to potem byloby za pozno nakolejne dziecko..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wpadlismy 2 razy, raz za czasow studenckich, wiadomo jak sie jest mlodym jak to jestm,, nastepne dziecko bylo bo je chcielismy, dopiero trzecie to byla znow wpadka choc sie zabezpieczalismy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie przesadzaj. moja koleżanka wpadła będąc na studiach. przerwała, odchowała małego dopóki nie mógł pójść do żłobka. jej facet nie jest żadnym biznesmenem tylko informatykiem, ona wróciła na uczelnię w wieku 24 lat. zaraz zrobi dyplom inżyniera. można? można. i nikt jej nie pomaga, bo sami mieszkają w dużym mieście, a rodzice zarówno jej, jak i jego, na wsiach, dość daleko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ludzie ogarnijcie sie, siedzenie w domu z trojka dzieci to praca na pelny etat :O A to, ze twoj maz ci w niczym nie pomaga to przykre :O Wynajmij opiekunke na kilka godzin pare razy w tygodniu, bedziesz miala czas dla siebie i troche odetchniesz od pieluch i ciaglego wrzasku dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
siedzenie z dziemci to praca na 3 etaty ( 3 razy 8 godzin czyli 24)! kolezanka wrocila w wieku 14 lat super tylko ze moj maz nie zostanie sam z corka ktora ma 2 latka bo nie umioe jej zrobic jesc ani nic innego! wiec jak mialam na te studia chodzic z dzieckiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez tak mam...
tez tak mam........... maz pracuje ja zajmuje sie domem i dzieckiem.tak mam jedno dziecko ale do ma 600m:O(maz pedant!) dokladnie wszystko robie sama!nie wiem jak daj sobie rade z taka chalupa i dzieckiem. malzonek tylko pracuje i to w dodatku w domu wiec praktycznie caly czas jest w domu. jasna sprawa ,ze skoro nie zarabiam to dbam o dom ale bywam czasem potwornie zmeczona! poprostu chcialabym zeby czasem sam cos zrobil.cokolwiek!nie za mnie ale dla mnie......nie czula bym sie jak -sprzataczka -praczka -zaopatrzeniowiec -ogrodnik -nianka -pielegniarka -kucharka to ja chodze na wszystkie zebrania do lekarza do dentysty to ja odrabiam lekcje z dzieckiem nie zostaje mi prawie czasu dla siebie.ty przy trojce dzieci chyba jedziesz na rezerwie! wszystko kurwa ja! wlasnie jestem w stanie wojny! jestem zasypana gora prasowania,upierdolonymi podlogami w calym domu ,2 zachlapanymi lazienkami ,......... wszyscy robia syf a ja sprzatam:O nie wiem czy ktos nas zrozumie.predze zjedzie jak psa......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z wielu pieców się jadło chleb
Wybacz, ale denerwują mnie strasznie kobiety z takim podejściem do życia jak Twoje! Możecie się ze mną nie zgadzać, bardzo proszę, ale ja uważam, że każda kobieta powinna myśleć także (a może w pierwszej kolejności?) o sobie. Nie powinno się nigdy być na niczyim utrzymaniu... Sorry, ale co będzie, jak za 3 lata Twój cudowny mąż powie "wiesz co, zakochałem się. Nie chcę dłużej być z Tobą, to koniec.". Co Ci wtedy zostanie? 3 Nie skończyłaś studiów, nie masz pracy, z Twoich wypowiedzi wynika, że Twoje życie towarzyskie również nie jest zbyt bujne. Nie można uzależniać się od faceta, bo nigdy nie wiemy, jak nasze życie dalej się potoczyć. Trzeba być jak najbardziej samodzielnym i samowystarczalnym. Tak, by móc sobie samemu dać radę. Ja rozumiem ciąża itp...ale studia przerwane można kontynuować-wiele kobiet tak robi. I jeszcze jedno: związek powinien się opierać na partnerstwie dwojga ludzi. Jak się chce tworzyć coś trwałego, to należy wiele dać z siebie. I to dotyczy obu stron, także Twojego męża. Bo póki co to on traktuje Ciebie nie jak ukochaną kobietę (którą powinno się chcieć uszczęśćliwić), a jak maszynę do rodzenia dzieci, sprzątaczkę i robot kuchenny w jednym. Jeśli takie traktowanie Ci odpowiada, to bardzo mi przykro, że w XXI wieku młode kobiety wciąż mają takie poglądy i niską samoocenę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przerwałam studia i nie
myslałam o tym " no własnie!!!!!!! trzeba było myslec a nie plodzic koleje dziecko i miec pretensje do całego swiata, ze nie jest tak rózowo jak w serialach ! myslałas ze przy 3 dzieciaków bedziesz siedziec z brzuchem do góry a wszystkow domu zrobi sie samo? a po za tym, skoro zdecydowałas sie na taki model rodziny ( Ty w domu , maz w pracy) - no to wybacz , ale Twoim zasranym obowiazkiem jest prowadzenie tego domu - pranie, sprzatanie, gotowanie itp. takie zycie, chciałas to masz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z wielu pieców się jadło chleb
Twój mąż nie um zająć się dzieckiem kilka godzin? Jeść zrobić ?:D Boooże, jaki on jest nieporadny życiowo..to teraz już jestem pewna, że oślubił Cię marząć o dobrej pomocy dmowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my mamy na razi3 mieszkanie ale dosc spore 4 pokoje wiec roboty jest wiadomo jakie sa dzieci, wszedzie balagan robia, wystarczy ze posiedza pare godzin i pobawia sie, nie moge nadazyc za nimi sprzatac! a jak jedno zachoruje to jest dopiero sajgon, musze brac chore dziecko do lekarza oczywiscie razem z pozostalymi dziecmi bo z kim je mam niby zostawic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez tak mam...
musze sie zgodzic ....:(zawalilam sprawe nie dbajac o siebie i swoje zycie (studia)fakt.wczoraj nawet ryczalam nad swoja głupota... zostane z palcem w dupie gdyby cos..... kurwa! :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też tak żyje, zajmuję się domem i szukam pracy, teraz zapisałam się na prawo jazdy na autobusy... Mąż pracuje-ciężko pracuje, w domu ja nie daje mu się dotknąć do niczego, jak wróci do domu jedynym jego obowiązkiem jest zjeść obiad i ewentualnie zrobić coś z czym ja bym sobie nie poradziła-zrzucić węgiel na przykład...a dzieci w życiu nie planujemy i nie chcemy nawet o tym słyszeć, mamy siebie i czas tylko dla siebie... nie wiem po co ci moja droga było trzecie dziecko? powiem tak, moja mama kiedyś pracowała zawodowo i zajmowała się trójka dzieci...mój ojciec był alkoholikiem, jedyną pomoc od czasu do czasu miała w babci...ale babcia była chora i tez to nie wiele pomagało... Dlatego ja też nigdy nie zrozumiem niektórych ludzi, jak maiłaś dwójkę i sobie nie radziłaś to po co ci trzecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość widziały gały co obciągały
🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak maż nie umie zrobic jesc dziecku, wiem ze powinnam skonczyc studia zeby w razie czego moc isc do pracy, ale ta maz namawial mnie na slub i na to ze on nas bedzie utrzymywal, jedyne pocieszenie to ze wyplate mi oddaje i nigdy nie wypomina ze tylko on pracuje, on ma takie poglady ze kobiety powinny zajmowac sie domem a nie ze dzici sie maja blakac po swietlicach, tez tak uwazam ale nie daje rady, myslalam ze dam sobie rade, a to ostatnie dziecko po prostu sprawilo ze nie daje rady, co do antykoncepcji to ludzie mnie krytykujacy chyba mysla ze jestem nawiedzona katoliczka co sie nie zabezpiecza, kiedys moze sami sie przekonacie ze nie ma 100% metody!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam! mam 29 lat, mój mąż pracuje i nieżle zarabia, jest biznesmenem, ja siedze w domu, nie pomaga mi w niczym! czuje sie okropnie, haruje jak wół non stop, zawsze ja wstaje do dzieci, przerwałam studia bo zaszłamz nim w ciąże, jak urodziło sie dziecko nie dało sie pogodzic nauki z nim bo nie mial mi kto pomóc Jakaś ty, kurwa, biedna królewna :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale sama sobie takie życie wybrałaś więc teraz pora zacisnąć zęby i przetrwać. i módl się żeby facet Ci nie wywinął żadnego numeru, bo bez szkoły i z 3 dzieci to ja Ci rewelacji nie wróżę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jane ze nie ma 100% anty. ale odpowiedz sobie na pytanie, do kogo możesz mieć zal o to? tylko i wyłącznie do siebie i ewentualnie do męża! "zrozumieją" cie tylko osoby,które przez swoją głupotę-właśnie głupotę i brak wyobraźni wpakowały się w takie a nie inne życie, trójka lub czwórka dzieci i nie żaden maż biznesmen-tylko kierowca, spawacz,lub pracownik budowy i 1500zł co miesiąc wypłaty...przeżyłabyś za tyle? szczerzę wątpię...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mila8
Bardzo Ci współczuję. Ale czas byś pomyślała o sobie. Dzieci do żłobka i przedszkola, poszukaj sobie pracy, jesteś młoda to i studia dokończysz.Znam wiele koleżanek, które mają 2 czy 3 dzieci i cały czas pracują. Poczucie własnej wartości- bezcenne. Moja szwagierka nigdy nie pracowała i od jakiegoś czasu mąż zaczął jej wypominać,że inne pracują, realizują się, a ona nic. Jeżeli myślisz, że podziękuje Ci za to, że przez te lata zajmowałaś się domem, to się mylisz.A i dzieci będą szczęśliwsze, gdy będą miały dowartościowaną mamę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×