Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość adelaida

odległość i inne bariery dzielące miłość..

Polecane posty

Gość adelaida

Czy uważacie , że miłość na odległość może przetrwać??Jestem w takim związku, w sumie nie znamy się za dobrze.Minął rok.My widzieliśmy się przez ten okres tylko przez 3 tygodnie.Było wspaniale, ale mam dużo wątpliwości.W dodatku nie jest Polakiem i nie chrześcijaninem..kolejna bariera to wiek.Jest sporo starszy.Zaczyna mnie to wszystko denerwować.Poświęciłam się temu związkowi baardzo i nie wiem czy nie brne w coś bez przyszłości i najmniejszego sensu..Pomożecie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tego nawet zwiazkiem
nie bardzo idzie nazwac.. przez rok i tylko 3 tyg widzenai sie ?? a jakiej narodowosci on jest??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie to nie ma sensu... bo robisz za tą drugą... meczysz sie, masz namiastke związku, nie ma go przy Tobie kiedy go potrzebujesz,... nie lepiej poszukac sobie faceta na miejscu?? sama siebie skazujesz na smutek, ból i cierpienie. Masochistką jestes czy co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i co to znaczy ze
sie baaardzo poswiecilas temu zwiazkowi??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ustalny fakty, poznalas faceta pewnie przez neta, jest starszy, innego wyznania, nie znasz go praktycznie, bo widzialas go przez 3 tygodnie, czyli gowno o nim wiesz i nazywasz to zwiazkiem? Dobre:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobre nie dobre
nie ma co oceniac, ale faktem jest, ze autorka troche naiwna..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Troche? Dziewczyna chciala ubarwic sobie szare codziennie zycie i wkrecila sobie do glowy, ze jest w jakims zwiazku:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobre nie dobre
ok.. w sumie pani powyzej ma racje.. :O autorko, wkrecilas cos sobie, od 3tygodniowej znajomosci zwiazku jeszcze nie ma.. bo to ze gadacie ze soba przez rok przez neta to ... net :O?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fajnie... ale odległość rozwala wszystko w miarę upływu czasu.. rozmowy przez int..kamerki..ok..wystarczają ale na krótko.. potem pojawia się znużenie... trochę młoda ta znajomość..ale od czegoś trzeba zacząć... pogadajcie sobie.. poznasz go lepiej i zobaczysz sama czy na dłuższą metę macie o czym rozmawiać..przecież nie można się w nieskończoność całować.;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adelaida
Poznalam go w zeszłym roku.Pracowalismy razem w USA.tam sie poznalismy..spedzalismy ze soba kazdy wieczor kazda wolna chwile ale nic wtedy miedzy nami nie zaszlo pomimo tego,ze bardzo chcielismy.trwalo to ok 4 miesiecy..on mieszka w stanach.codzienne telefony rozmowy na skype, milony smsow, paczki kartki listy maile.kupil mi bielt lotniczy,bylam u niego i czulem sie cudownie..nie wiem kurcze co robic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak tu nie masz żadnych zobowiązań.. wystarczy tylko załatwić sobie pracę w stanach i lecieć. jak jestes pewna rzecz jasna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobre nie dobre
albo on tu do PL albo ty do USA. jak to ty nie wiesz co zrobic, a on sie nie zastanawia nad tym???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adelaida
ja nie wiem co robic bo mam tu do dokonczenia studia, które mi sie przedluzaja w nieskonczonosc..on jest typowa zodiakalna ryba..chcialby ale sam nie wie czego.caly czas mowi ,ze chce zebym z nim tam zamieszkala,ze tam znajde sto razy lepsza prace , ze wynajmie dom dla nas i wszystko bedzie cacy..no ale jak ja moge podjac teraz taka decyzje, skoro tak wlasciwie spedzilismy ze soba nie za duzo czasu..a jak sie tam przeniose ,to bede musiala na niego liczyc a jak stwierdze ,ze to nie to czego wlasnie chce..to go cholernie zranie..juz mam jedna taka sytuacje za soba,kiedy zostawilam faceta po 5 latach..i on do tej pory nie moze sie z tego otrzasnac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aha..czyli on jest niepewny jeszcze..niby chce a niby nie.. i pewnie z toba jest to samo. porponuje..gadajcie, smsujcie..ale musicie sie psotkać..niech przyleci do Ciebie..na tydzień ..na dwa... spędzćie z sobą trochę czasu..upewnicie sie oboje czy tak czy nie. a jak bedziecie pewni.. a Ty skończysz studia.. jedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adelaida
a jak chce to robic malymi kroczkami..tzn polatac tak do niego jeszcze kilka razy przed podjeciem decyzji ,to on mowi,ze narazie nie ma kasy..zebym czekala,,a jak pytam do kiedy ,to on strzela datami ale nie jest pewien..mowi ze wszystko sie samo rozwiaze..ze zobaczymy co przynesie los..Ja jestem osoba ktora walczy o sprawe.jesli nie ma kasy, to ja moge skombinowac jakas na ten pieprzony bilet..wrrr..sama nie wiem o co w tym wszystkim chodzi..wczoraj zadalam mu pytanie czy chce mieszkac w obcym kraju z osoba totalnie odmienna ..a on odpowiedzilal ,ze jest w totalnym gownie i nie ma pojecia co ma dalej zrobic..zebym mu cos doradzila..ale z drugiej strony to on musi sam pomyslec.masakra!!!a ja zauwazylam ze zaczelam rezygnowac z wielu rzeczy ,zeby tylko z nim pobyc przez chwile na skype..moze jestem naiwniara.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adelaida
aa on nie moze do mnie przyjechac,bo straci prace o ktora sie staral bardzo dlugo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
metoda małych kroczków jest ok. ale ie poświęcaj za dużo..jak poczujesz zę zadajesz za duzo pytań o przyszłość..wystopuj na dwa dni..zobaczysz co zrobi..pamiętaj o przestrzeni dla siebie..w razie czego żeby miec do czego wrócić... znajomi, hobby itp.. strzela datami i nic... hmm.. powiem Ci ze mój facet po tygodniu od naszego rozstania juz wykupil bilet do Polski..wystarczylo tylko zebym wpomniała o ewentualnej dacie przytlotu a miałam juz na następny dzień, plan lotu i wykupiony bilet...teraz tez ma juz rezerwację.. mimo że na grudzień... musicie sie pospotykac jeszcze.. bez zmieniania czegokolwiek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adelaida
jak ja nic nie wspomnme o planach to on tez o tym nic nie powie..znowu zadzwoni i zapyta jak minal dzien ze teskni za mna i baardzo mnie kocha..tratatatata..ale mi to juz nie wystarcza..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adelaida
dokładnie o to mi chodzii!!!!!!!ale z drugiej strony jak tam bylam to obsypywal mnie kwiatami, zwalnial sie wczesniej z pracy zabieral mnie wszedzie..cudowny czas..najgorsze dzisiaj sobie uswiadomilam..mialam straszna ochote jechac do rodzicow na niedzielny obiad jak nigdy dotad mialam ochote sie z nimi spotkac, ale pomyslalam sobie ze nie zostawie go samego ze musimy pogadac przez skype bo umre z tesknoty..gadalismy a on po 20 min powiedzial ze musi wyjsc bo chcialby sobie pospacerowac po central parku przed praca..wyprowadzilo mnie to z rownowagi i wybuchlam placzem..bo ja rzucam wszystko zeby z nim pobyc a on nawet 30 minut nie moze mi poswiecic..jak wyszedl od razu napisal 10 wiadomosci,ze musimy zyc tez wlasnym zyciem ze on nie wyobraza sobie zycia beze mne ale musimy byc silni i dalej zyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adelaida
i w tym momencie uswiadomilam sobie ile ja mam lat a ile on..i ze jestem mloda i naiwna..ale wczesniej tak nie bylo,nawet jak bylam w zwiazku to mialam swoje zycie do ktorego nikt nie mial wstepu..Nas dzieli roznica 14 lat i coraz czaesciej ja dostrzegam.poza tym kiedy z nim bylam czesto czulam sie jakas gorsza, nigdy wyjątkowa..a jestem osoba baardzo pewną siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adelaida
jest tu ktos jeszcze??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×