Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość flacha

załamka...

Polecane posty

a ja jestem za tym, abys dal szanse. wiekszosc ma jakies grzechy na sumieniu, chyba ze jestes bezgrzeszny, wtedy szukaj tez bezgrzesznej. ;) podchodz do tego z dystansem, na spokojnie. obserwuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aleo
no sorry ale albo sie ma zasady albo ich sie nie ma i tu nie ma co filozofowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojabojaboja
Hmm pewnie źle bysmy się poczuli na Twoim miejscu. Wiesz co Ci powiem. Ja dopuściłam 2 razy do seksu poza związkiem i nie żałuję. Oczywiście obie osoby znałam dobrze wcześniej. Z jednym facetem nic nie wyszło, nie rozmawiamy nawet ze sobą, z drugim jestem w związku od pół roku. Generalnie nie widzę w tym nic złego. I nie miałabym komuś za złe. Ale tutaj jest troszkę inna sytuacja, bo chodzi chyba o taki przygodny seks po alkoholu, a do tego już mam zupełnie inne podejście. Bo to w moim przypadku absolutnie odpada. Seks to poważna sprawa jednak. Wszystko musi odbyć się z głową. Nie ma opcji, że ulegam chwili. A tłumaczenie jakiekolwiek w takim przypadku to bzdura. JA mam duży temperament i po procentach włącza mi się ochota na seks, ale tak jak wyzej pisałam, to się musi odbyć z głową, więc nie dopuściłabym do seksu pod wpływem alkoholu. To normalne, że wymaga się od kogoś tych granic, które samemu sobie się ustala jeśli chodzi o seks. Szkoda, że do tej rozmowy doszło tak późno. U mnie odbywa się taka rozmowa na samym początku znajomości, dlatego, ze to jednak ma znaczenie i to duże. Jeśli będzie Ci to przeszkadzało to odpuść sobie dziewczynę, bo udanego związku z tego nie będzie. Natomiast możesz z nią pogadać i jeśli potrafisz to zaliczyć do jednorazowego błędu i jej zaufać w tej kwestii. to będzie dobrze. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość flacha
no właśnie...alkohol to najgłupsza wymówka...ona sobie lubi wypić... i wiem, że teraz jak wróci od października znowu na studia to też będzie imprezować i pić...ma dużo kolegów o czym wspomina. Ale z tego co zawsze mówiła, myślałem, że ma co do tego takie żelazne zasady co ja...niestety..wczoraj zostałem wyprowadzony z błędu i naprawdę mam mętlik w głowie...Później mi pisała w smsie, że to nie tak jak myślę, że ona tego tak naprawdę nie chciała, miała tak wlane, że nie umiała się bronić... Nie wiem jeszcze co z tym wszystkim zrobić :( najgorsze, że kocham ją...a słowa kocham zaczęliśmy sobie mówić dopiero od jakiegoś tygodnia... ;/ a dzisiaj mi to wszystko nie daje spokoju... ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×