Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość paulina.anna

Sprzątanie

Polecane posty

Gość paulina.anna

Poszukuję obiektywnych wypowiedzi na temat sprzątania, gdyż od rana mam pewien konflikt z moją mamą. Otóż uważam, iż jest ona pedantką [ona się tego wypiera, choć znajomi również mają takie zdanie], ponieważ 2 razy dziennie zamiata podłogę oraz zmywa ją, a w każdą sobotę robi porządki takie jak inne matki na święta. Moim zdaniem jest to w pewnym stopniu marnowanie czasu bo np. jest teraz ładna pogoda. Czy nie jest lepiej pójść na jakiś spacer lub aktywnie spędzić te 4 godziny soboty? Oczywiście uprzednio wykonując minimum czyli pozamiatać, umyć naczynia, sprzątnąć kurze? Czy lepiej jest siedzieć w domu i katować się przez bite 4 godziny porządkami? Moim zdaniem sprzątać trzeba wtedy, kiedy jest potrzeba tzn. jak mają przyjść goście, gdy widzimy, że przydałoby się zmyć podłogę? Która z nas ma rację? Proszę o odpowiedź...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Będziesz miała własny dom, to znajdziesz odpowiedź ;) łatwo jest gadać o braku celowości sprzątania gdy większość pracy spada na mamę, co? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to zależy jak duży macie ten bałagan i czy mama faktycznie przesadza. powiem ci jedno, kiedyś tez myślałam,że moja mama tez przesadza z tymi porządkami,kurde pamiętam jak wracałam ze szkoły a na trzepaku wisiały dywany ,wiedziałam,ze w domu już rewolucja :D:D teraz zdarzyło się tak,ze na kilka miesięcy przeprowadziłam się do przyszłej teściowej .jest to odwrotność mojej mamy.takiej syfiary za przeproszeniem nie widziałam. ja sprzątam,bo inaczej byśmy brudem zarośli. właśnie skończyłam porządki. więc powiem ci,że wolałam już rewolucje mojej mamy. chociaż mi się nic do nóg nie lepiło i zawsze w domu był porządek i pięknie pachniało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedni lubia sprzątać
inni wolą być szczęśliwi :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulina.anna
ok zamiatać podłogę można raz na 2 dni a zmywać raz na tydzień i nic nikomu się nie stanie. o dwóch dniach nic mi się nie będzie do nóg przyklejać. właśnie teraz myje okna [ robi to co tydzień ] i nie jest w stanie zrozumieć, że wystarczy raz na miesiąc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość senitka
moim zdaniem masz racje ze sprzatanie jest marnotractwem czasu choc nie twierdze ze nie trzeba sprzatac. Ale uwazam ze twoja mama trochę przesadza. w kazda sobote trzeba wykonac jak ty to nazywasz "niezbedne minimum" ale zeby robic porzadki jak na święta?! lepiej pojsc w ladna pogodne na spacer. ja osobiscie wole chodzic na działkę niz sprzatac. takie prawdziwe sprzatanie to robie tylko raz na pól roku nie wiecej. wole w tym czasie zrobic cos dla siebie. ale rózni sa ludzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki topicu
uwierz ze nie da sie sprzatac tylko wtedy kiedy wiesz ze ktos przyjdzie, bo czasem masz gosci niespodziewanych i myslisz ze jest milo jak ktos ci wchodzi a ty wiesz ze masz nie posprzatane?wiesz jaki to wstyd?inni nas oceniaja w ten sposob. co prawda na codzien porzadek z rana zajmuje mi pol godziny z umyciem podlogi ale w soboty lub piatki kiedy w soboty nei moge, pol dnia spedzam na sprzataniu i nic nei mowie bo nieraz mnie goscie zastali kiedy byl nieporzadek.w sobote robie porzadki ktore dla niektorych sa swiateczne ale uwazam ze tak trzeba zeby w tygodniu tracic na to mniej czasu i nie musiec wstydzic sie wlasnego domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sprzatac trzeba,ale bez wpadania w jakies skrajnosci straszne! Rozumiem,ze wiekszosc ludzi sprzata w sobote,bo to dzien wolny itd. Ale nie rozumiem,po co co tydzien robic wielkie sprzatanie jak przed swietami - trzepanie dywanow,mycie okien,bez przesady. Ja w sobote odkurzam,wycieram kurze,scieram podlogi na mokro,myje sanitariaty itd. Jesli mam cos wiekszego do zrobienia,to rozkladam sobie jakos prace. Np. w poniedzialek myje okna,we wtorek piore dywany,w srodecos tam jeszcze robie,a w sobote sprzatanie reszty zajmuje mi mx.do 2 godzin,i potem mam caly dzien wolny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulina.anna
i tu jest ten problem. Ostatnio zaproponowałam pozamiatanie podłogi. Nie minęły 2 min jak przyszła i powiedziała, że w każdym kącie mam to posprzątać [choć nic się tam nie zebrało bo minęło zaledwie kilka godzin od ostatniego zamiatania] i żebym to zostawiła i poszła obierać ziemniaki, że ona woli zrobić to sama. a przypominam. Twierdzi, że ona nie jest pedantką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulina.anna
i tu jest ten problem. Ostatnio zaproponowałam pozamiatanie podłogi. Nie minęły 2 min jak przyszła i powiedziała, że w każdym kącie mam to posprzątać [choć nic się tam nie zebrało bo minęło zaledwie kilka godzin od ostatniego zamiatania] i żebym to zostawiła i poszła obierać ziemniaki, że ona woli zrobić to sama. a przypominam. Twierdzi, że ona nie jest pedantką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie przesadzajmy,jesli chodzi o ogolny porzadek w domu,to raczej latwo jest go zachowac - wystarczy,zeby kazdy po sobie sprzatal,np: odnosil talerze do kuchni,nie zostawial roznych rzeczy gdziekolwiek,ogolnie ogarnial po sobie. A przeciez goscie nie zagladaja ci za regal czy pod wersalke zeby sprawdzic,czy nie ma kurzu. Ja staram sie robic wszystko regularnie,i nie mam problemow,i nie boje sie,ze jak ktos niezapowiedzianie mnie odwiedzi,to sie bede stresowac,bo mam balagan w lazience,czy piach na dywanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a moze twoja mama jest chora na nerwice natrectw?? Boi sie,ze w domu moze byc brudno,i ze moze to byc przyczyna jakiejs choroby,i dlatego tak ciagle sprzata?? Albo po prostu taka jest. Niektore kobiety to potrafia sobie zycie zmarnowac,zamiast z niego korzystac. Pol zycia spedzic na sprzataniu to dopiero porazka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki topicu
no to jeszcze zalezy kogo ma sie w domu.ja mam balaganiarza strasznego neistety wiec jestem zmuszona. a co do piachu czy brudnej podlogi to jestesmy we dwojke ale nie da sie myc podlogi rzadziej niz co drugi dzien bo po prostu jest brudno.tak samo sasiedzi wchodza w butach i zostawiaja slady bo tu taki zwyczaj.jakby mi ktos wszedl po takim sasiedzie z rodziny to by sobie o mnie ladnie pomyslal a przeciez nei bede sie tlumaczyc. wydaje mi sie ze sprzatac nalezy wg tego jak jest w domu. a pedantka jest nikt nei myje okien co tydzien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulina.anna
zamiatać podłogę mogę co 2 dni, zmywać co tydzień. inne zadania rozdzielić na inne dni. ale zasadnicze pytanie.jakie doświadczenie życiowe oraz naukę wprowadza sprzątanie? czy po przez sprzątanie poznajecie świat, ludzi ich doświadczenia? codzienne sprzątanie jest tylko doznaniem wizualnym a nie materialnym. wolałabym aby moja mama zamiast godziny sprzątania dziennie spędziła ten czas z koleżankami, na aerobiku albo czytaniu gazet. nic się nie stanie przecież jak przez jeden dzień będzie na zamieciona podłoga!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki topicu
ale chyba nei zdajesz sobie sprawy ze niektorych denerwuje nieposprzatane mieszkanie.ja tez jestem pedantyczna,moze nie w takim stopniu jak twoja mama ale jesli jednego dnia nie poodkurzam to nie jestem w stanei skupic sie na czyms innym bo balagan( w moim mniemaniu) zwyczajnie mnie drazni rozprasza itp. w taki tez sposob radze sobie z nerwami,jak posprzatam wszystko czuje sie uspokojona.sprzatanie to terapia i pokazanie innym jak uporzadkowana jest sie osoba a co w srodku to juz inna sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulina.anna
z sąsiadami problemu nie ma. zawsze buty zostawiają przy wejściu a co do niezapowiedzianych wizyt to również się nie zdarzają. zawsze jesteśmy uprzedzeni o takich rzeczach. czasami w swoim domu czuję się jak w laboratorium. to jest męczące. chcę pomóc ale co z tego? skoro mama idzie i zamiata po mnie jeszcze raz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulina.anna
lubie mieszkac w syfie,a matka mi zabrania,dlatego uwilebiam swoje parambole kolo cipki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poprzez POPRZEZ
:-p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I co to jest parambole
???????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

też miałam ten problem, ciągłe smugi i poprawiani po 100 razy, ale koleżanka poleciła mi sklep Arsen, w którym znalazłam produkty z którymi sprzatanie zajmuję mi o wiele mniej czasu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Jeżeli rozglądacie się za sposobami na udoskonalenie sprzątania to polecam wam wypróbować pumeks. Ma on wiele zalet i zastosowań przy sprzątaniu. Zajrzyjcie na stronę www.pumeks.pl Tam zamówicie pumeks do sprzątanie i przeczytacie o jego możliwych zastosowaniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasia123

Ze względu na brak czasu postanowiłam skorzystać z usług firmy sprzątającej, wybrałam http://www.seti-maszyny.pl/, dzięki nim biuro świeciło czystością, a ja mogę poświęcić czas  na moje pasje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tu zdecydowanie mogę polecić firmę perfektanna która ma duże doświadczenie i przede wszystkim osoby, które znają się na swojej pracy, traktują ją poważnie, są terminowe. W dzisiejszych czasach to naprawdę maga ważne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×