Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Iwan Wyrypajew

Zdradziła mnie baba

Polecane posty

Dowiedziałem się wczoraj, że zdradza mnie moja kochana, najdroższa, najwspanialsza jedyna w swym rodzaju baba. Zdradza mnie notorycznie z facetem, który jest naszym raczej dalszym znajomym. Poszedłem sie urżnąć. Chciałem zrobić to samo; wyrwać pierwszą lepszą dupę, przelecieć ją i zaznać spokoju z rewanżu. Ale nie mogłem. Nie umiem. Podoba mi się tylko ona. Jestem w stanie jej wybaczyć, ale jego będę musiał utłuc. I co mam robić? Zapomnieć o niej? Zapomnieć o nich? Zapomnieć o nim? Pić dalej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
no to pij i zapominaj czympredzej;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i ....
Zerżnij jego babę i.....będziecie kwita. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zapomnieć? 11 miesięcy po ślubie? Przecież ją kocham, nie da się zapomnieć ot tak, pstryk i jej nie ma. Ona nie wiem, że ja wiem. Nie mam pojęcia co zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
ał, boli:o spakuj ja, zapomnij (predzej czy pozniej sie da) i zyj dalej, w chuja to my, a nie nas:classic_cool: zycie jest za krotkie zeby dawac sie tak koncertowo kopac w dupe, no co ty, pokaz yaya;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
11 mcy po slubie? rozmowa? na towim miejscu ograniczylabym sie do okreslenia jej szmata, potem walizki. sorry, dla mnie to patologia. albo cie nie kochala, albo wyszla za ciebie dla kasy/mieszkania/przez ciaze, albo po prostu zwyczajnie sie puscila, bez powodu, a to jeszcze gorsze chyba:o przepraszam, jesli cie urazilam, w koncu to twoja zona, ale zdrade przerabialam juz tyle razy, ze jesem agresywna w tym temacie:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mówi się, że zawsze wina leży po dwóch stronach, siedzę i czytam o zdradzie chyba już ze cztery godziny i różni mądrzy ludzie piszą, że jeśli w związku czegoś brakuje, a nie ma komunikacji, to może dojść do skoku w bok i wtedy trzeba sie udać na terapię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscie ze wina 2 stron
kto ze szczesliwego zwiazku robi skoki w bok? nikt, no chyba że kretyn jakis.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wybaczylam zdrade ale za cholere czlowieku nie powiesz mi ze wina lezy po obu stronach. nie nie nie i jeszcze raz nie...nie zawsze!!!! chyba ze masz cos na sumieniu to i moze twoja wina tez w tym lezy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscie ze wina 2 stron
a jak sie dowiedziales, bo to ciekawe jest? Może to ściema tylko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
psychiczna kafezdzira--> spoko, rozumiem nerwy skoro sama byłaś zdradzana. Ja jednak ciągle jestem w szoku, bo kocham ją jak szaleniec. Poznaliśmy sie przez znajomych. Wróciłem z kontraktu, wpadłem do przyjaciół z prezentami i Ona tam była. Cudowna. Piekielnie inteligentna, piękna, wrażliwa. Zaczęliśmy się spotykać. Na początku szło trochę opornie, ona bała się bliskości, ponieważ już się sparzyła, była emocjonalnym wrakiem po poprzednim związku. Ale cierpliwością i miłością w końcu ją zdobyłem. Tamte czasy wspominam z cholernym sentymentem. Niczym dwoje gnojków spotykaliśmy się, śmialiśmy, baliśmy dotknąć swych dłoni, cały czas jacyś tacy zawieszeni pomiędzy przyjaźnią a miłością. Tą spełnioną. Podejrzewam, że jak to do mnie dotrze, nie wiem kiedy, to się powieszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fbsafs
to jak by byla nieszczesliwa to by za niego nie wychodzila, przeciez sa dopiero 11 miesiecy po slubie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscie ze wina 2 stron
po pierwsze nie wiadomo ile go zdradza :P Może po ślubie się zaczęło? Poza tym z różnych przyczyn ludzie wychodzą za siebie, niekoniecznie ze sczęście, bywa, że z rozsądku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja wina? Może. Szukam jej w sobie od wczoraj. Pracowałem. Nie za dużo. Nie ponad normę. Ona na początku naszej znajomości pracowała na dwóch etatach, bo spłacała kredyt mieszkaniowy. W ogóle się nie widywaliśmy. Zaproponowałem, że spłacę jej kredyt, ona zacznie pracować na jeden etat, będziemy mieć więcej czasu dla siebie. Nie zgodziła się i dalej tyrała po 16 godzin na dobę. Spłaciłem ten kredyt za nią, było mnie na to stać, a chciałem ją mieć dłużej dla siebie. Wściekła sie strasznie, kiedy się dowiedziała. Kazała mi jechać do banku, anulować spłatę, mówiła, że ona chce sama spłacić swoje długi. W końcu stanęło na tym, że zaczęła spłacać mnie. Miesięcznie tyle samo, co do banku i dalej były te dwa etaty. Ja kasę, którą ona mi oddawała przelewałem na jej konto, a ona mi je oddawała. Więc ja jej robiłem za te pieniądze prezenty, ona się wkurzała. Takie błędne koło, ale to były jednak fajne czasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ....Maćka....
stary! ożeń się ze mną! natychmiast! mam w cholere długów do spłacenia:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscie ze wina 2 stron
Myrevin, nawet jeśli, to fajnie się rozkręca :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobra. Mam potrzebę się wygadać. Więc tak: poznaliśmy się przez znajomych, już pisałem. Ona była wrakiem po poprzednim związku, też pisałem. Znałem tego jej poprzedniego faceta. Mieszka w zupełnie innym mieście, ale studiowaliśmy na jednej polibudzie i byliśmy w tym samym związku studenckim działaczami. Takie trochę zrządzenie losu. Znam tego faceta nieźle, kawał gnoja z niego. Typ faceta, który kobietę zniszczy. Najpierw bajera, potem emocjonalne gierki, potem rozstania i powroty. Dla mnie to dziecinada świadcząca o jakimś defekcie emocjonalnym, ale wiadomo jaki wpływ mają faceci na kobiety. Od ich rozstania minęły ponad dwa lata. No i tu niespodzianka: to z nim mnie zdradza. Wiem, że jeździ do niego regularnie, spotykają się, ma jego numer w telefonie wpisany pod hasłem "Ania M.". Wszystko wiem. Ale i tak ją kocham. Mam zamiar obić mu mordę, jej bym palcem nie tknął.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghrdthrh
Najwierniejsza baba to własna graba,nie zdradzi i chuja nie urwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic nie warta ściera z tej
twojej baby szkoda czasu i zachodu dla takiej wywłoki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×